tseone wrote:Artenor - postać, której najbardziej mi żal. Kapitan Pływającego Miasta, o tej postaci myślę że wiele osób słyszało i sporo o niej notatek, więc nie rozpisze się nadto. Napisze tylko że przez całe swoje życie kochał tak samo ród Bojviński jak i załoge Pływającego Miasta. Mimo licznych rozterek, czuł się Bojvingiem i kiedy usłyszał że nazywają go zdrajcą załamał się... Zmarł w latarni w B******** (NIECH TYLKO PŁYWAJĄCE MIASTO PRZETRWA)
Soriraki - przez wiele lat pirat, który jednak czuł w sobie dobro i nie potrafił walczyć, potem chciał zostać Bojvingiem, potem mieszkał na Aldurei, zwiedził cały świat, a zmarł na Aldurei w ekipie budującej tam drogi...
Kersoriusz - miał być wielką postacią, świeżo po urodzeniu stał się dziedziczem całego majątki Węglowej Wólki, przeniósł wszystko do F********, albo dużą większość. Miał zapały na wodza, myśle że gdyby nie krzyżyk miał by szanse zostać jarlem bojvingów...
Był jeszcze Otto, który popełnił samobójstwo w B******, po tym jak jego życie straciło sens (pozdrawiam graczy prowadzących Serafina, Soplicę, Dagona).
Artenor - miałem z nim sposobnośc.. cóż moge powiedzieć . Napewno sporo mu brakowało na prawdziwego Kapitana i na to co chciał wykreować w Pływającym .. Pokazał to podczas wybryków pewnego jego podopiecznego. Aczkolwiek sumując postać dośc kontrowersyjna i przez to wzbogacała gre.
Otto - też miałem okazje poznać tą samą postacią co Sorirakiego. NAwet mieliśmy ostrą wymiane zdań . Całkiem fajnie było .
Soriraki - z tą postacią spędziłem wiele czasu , może coś Ci przypomni postac zółwia

Bym też coś napisał jeśli chodzi o Pd ale sie wstrzymam bo widze teraz jakimi postaciami grałeś .. i nie ma sensu wszczynać bezoowocnej dyskucji. Dziękuje za gre
