Odeszli... [*]
Moderators: Public Relations Department, Players Department
-
- Posts: 736
- Joined: Fri Feb 03, 2006 11:24 pm
Imiona zmarłych przed czterema dniami wyboldowałem. Pominąłem sporo postaci które z róznych powodów nie są właściwie rozpoznawalne
Lucek z Vlotryan.
Współtwórca Kompanii która rozrosła sie ponad wszelkie oczekiwania.
Kacper z Kannabii.
Pierwszy Kannabijczyk, niezaleznie od zdania Tomasza, Kanny i Bolka.
Fryderyk ze Wschodnich Wzgórz.
Wielki fan Sigwalda.
Jukke
Czyli Julek z Konopnych Pól. Bojving.
Gwidon
Przeżył ze trzy życia. W jednym z nich było ojcem Bubu. Pod koniec mieszkał w Edenie.
Cisza znad Jeziora.
Prowadzenie kobiecej postaci nie jest łatwe.
Norbert z Zapomnianej Plaży
Dawno do niego nie zaglądałem...
Facet,
który zebrał wszystkie notatki i...
Krum
Na skutek nieporozumienia musiał uciekać z domu. Właśnie zaczynał sie odnajdować we Vlotryan
Milczek
Chyba tylko jedna dziewczyna znała jego imię, w końcu sama mu je nadała. Znalazł swoje miejsce w głębi lasu, wśród małej grupki skupionej wokoło Nudgela
9 z Zatoki Borewicza
Był moment kiedy miałem sporo postaci nazwanych numerami, choćby trzy powyższe. 9 nigdy nie dostał imienia, zazwyczaj mówiono do niego per "chłopcze".
Lucek z Vlotryan.
Współtwórca Kompanii która rozrosła sie ponad wszelkie oczekiwania.
Kacper z Kannabii.
Pierwszy Kannabijczyk, niezaleznie od zdania Tomasza, Kanny i Bolka.
Fryderyk ze Wschodnich Wzgórz.
Wielki fan Sigwalda.
Jukke
Czyli Julek z Konopnych Pól. Bojving.
Gwidon
Przeżył ze trzy życia. W jednym z nich było ojcem Bubu. Pod koniec mieszkał w Edenie.
Cisza znad Jeziora.
Prowadzenie kobiecej postaci nie jest łatwe.
Norbert z Zapomnianej Plaży
Dawno do niego nie zaglądałem...
Facet,
który zebrał wszystkie notatki i...
Krum
Na skutek nieporozumienia musiał uciekać z domu. Właśnie zaczynał sie odnajdować we Vlotryan
Milczek
Chyba tylko jedna dziewczyna znała jego imię, w końcu sama mu je nadała. Znalazł swoje miejsce w głębi lasu, wśród małej grupki skupionej wokoło Nudgela
9 z Zatoki Borewicza
Był moment kiedy miałem sporo postaci nazwanych numerami, choćby trzy powyższe. 9 nigdy nie dostał imienia, zazwyczaj mówiono do niego per "chłopcze".
- cald dashew
- Posts: 930
- Joined: Tue Aug 29, 2006 9:23 pm
- Location: Idioglosia
- Miaua
- Posts: 616
- Joined: Tue Oct 24, 2006 11:43 am
- Location: Gdynia
- Contact:
Sai - Troche za spokojna, chociaz po czterdziestce nabawiła się lekko zwisającego humorku. Fatalny sternik więc uparcie twierdziła, ze Nawiedzonej Wyspy po prostu nie ma. Pól życia nie umiała uwolnić się od dwóch facetów a jak już się uwolniła, zaciągnęła się na Skarabeusza do kolejnych dwóch facetów (:P). Razem z Cysorzem, który nie chciał być Cysorzem, i Wielkim Wezyrem, który chciał byc tylko Wezyrem, zwiedzała miejsca o których jej sie wczesniej nie sniło, w przerwach rzucając klątwy na Dzikusów lub malując gotowane jajka w podobizny Wezyra. Wytrzymała dwa machnięcia toporem. Trzecie jej tylko błysnęło.
Kamienny znak: I'm the Devil, I love metal!
Kamienny znak: Dzięki, Marolu Wielki Bardzo!

Kamienny znak: Dzięki, Marolu Wielki Bardzo!

- Zamia
- Posts: 790
- Joined: Tue Jan 09, 2007 9:38 pm
Miaua wrote:Sai - Troche za spokojna, chociaz po czterdziestce nabawiła się lekko zwisającego humorku. Fatalny sternik więc uparcie twierdziła, ze Nawiedzonej Wyspy po prostu nie ma. Pól życia nie umiała uwolnić się od dwóch facetów a jak już się uwolniła, zaciągnęła się na Skarabeusza do kolejnych dwóch facetów (:P). Razem z Cysorzem, który nie chciał być Cysorzem, i Wielkim Wezyrem, który chciał byc tylko Wezyrem, zwiedzała miejsca o których jej sie wczesniej nie sniło, w przerwach rzucając klątwy na Dzikusów lub malując gotowane jajka w podobizny Wezyra. Wytrzymała dwa machnięcia toporem. Trzecie jej tylko błysnęło.
I była Najwyższa czego moja postać nijak pojąć nie mogła

Ktoś nadal czeka na Wasz powrót

- Marcia
- Posts: 2395
- Joined: Sun Mar 19, 2006 4:46 pm
- Location: Warszawa/Polska
Miaua wrote:Sai - Troche za spokojna, chociaz po czterdziestce nabawiła się lekko zwisającego humorku. Fatalny sternik więc uparcie twierdziła, ze Nawiedzonej Wyspy po prostu nie ma. Pól życia nie umiała uwolnić się od dwóch facetów a jak już się uwolniła, zaciągnęła się na Skarabeusza do kolejnych dwóch facetów (:P). Razem z Cysorzem, który nie chciał być Cysorzem, i Wielkim Wezyrem, który chciał byc tylko Wezyrem, zwiedzała miejsca o których jej sie wczesniej nie sniło, w przerwach rzucając klątwy na Dzikusów lub malując gotowane jajka w podobizny Wezyra. Wytrzymała dwa machnięcia toporem. Trzecie jej tylko błysnęło.
Drogi Sai i jednej z moich postaci skrzyzowaly sie na calkiem dlugi czas


-
- Posts: 140
- Joined: Sat Sep 09, 2006 1:42 am
- natene
- Posts: 234
- Joined: Sat May 17, 2008 11:42 pm
- Location: GW/ Landsberg
- Tetro
- Posts: 522
- Joined: Thu Jun 07, 2007 10:54 am
- Location: Baal
- Chimaira_00
- Posts: 377
- Joined: Thu Sep 28, 2006 1:31 pm
- Location: Immanence Where to: Transcendence
Jukke
Czyli Julek z Konopnych Pól. Bojving.
...A Bojholm jest jak szeol - tylko płacz i zgrzytanie zębów.
Dzięki (ogromne) za grę, przynajmniej dawniej, kiedy moja postać była jeszcze smarkata, a Jukke wraz ze starymi braćmi uczył tę postać kim jest i jakie są idee tej społeczności. Zresztą, ja się rozpisywać nie będę, bo by z tego książka wyszła...
It doesn't think. It doesn't feel.
It doesn't laugh or cry.
All it does from dusk till dawn
Is make the soldiers die.
---
gg - 9243805
It doesn't laugh or cry.
All it does from dusk till dawn
Is make the soldiers die.
---
gg - 9243805
- Elf
- Posts: 441
- Joined: Fri May 25, 2007 4:31 pm
- Location: Elfolandia
Dzięki za Norberta, Milo.
Dzięki koliberek za Leę- była boska i do końca nie wiedziałam, że to Ty
. Jestem bardzo zaskoczona. Świetnie nie wiedzieć... gra się zupełnie inaczej.
I dzięki jeszcze za Kalinę. Bez Lei i Kaliny to babskie urocze miejsce nie jest już ani urocze, ani nie zachęca jakoś do gry. Zdaje się, że zakończyła się kolejna, druga "era" N.U.
Dziękuję za Edytkę, to było takie słoneczko, które pojawiło się w Karolinie w krytycznym dla tego miejsca momencie i sprawiło, że chciało mi się grać.
Za Jagę jeszcze, tego nie trzeba tłumaczyć.
Dzięki koliberek za Leę- była boska i do końca nie wiedziałam, że to Ty

I dzięki jeszcze za Kalinę. Bez Lei i Kaliny to babskie urocze miejsce nie jest już ani urocze, ani nie zachęca jakoś do gry. Zdaje się, że zakończyła się kolejna, druga "era" N.U.
Dziękuję za Edytkę, to było takie słoneczko, które pojawiło się w Karolinie w krytycznym dla tego miejsca momencie i sprawiło, że chciało mi się grać.
Za Jagę jeszcze, tego nie trzeba tłumaczyć.
taca. wanna. łóżko
- Villon
- Posts: 334
- Joined: Sat Mar 24, 2007 11:33 pm
- Luke
- Posts: 410
- Joined: Sun Sep 16, 2007 10:05 pm
- Location: Wroclaw, Poland

Amal. Nadir. Mysz. Jaga. Mikel. Etelwald. Flagella. Jukke. Lucek, długo by jeszcze wymieniać.
Niektórzy już kiedyś. Inni zwłaszcza teraz ostatnio...
Pomór i wszędzie pogrzeby, w grobowcach brakuje miejsc, zaczęło się nawet stawianie nowych.
Dziękuję za grę. Każdy ma słabsze momenty i nie istnieją postacie prowadzone idealnie. Ale czasem umierają postacie bliskie ideału, takie, których nie tylko zalety, ale też słabości i wady, wywołują prawdziwe emocje.

[*]...
- marol
- Posts: 3728
- Joined: Sun Jul 17, 2005 11:45 am
- Location: Kraków, PL
- Contact:
Rachu, ciachu i po obciachu, wątek wyczyszczony.
Żeby nie było:
Camūrien (1227 - 1578) - siostra z Los Liberos, po tym, jak poczuła się zdradzona przez współsiostry, sfiksowała, wyemigrowała kilka lokacji dalej, zajęła jedyny budynek, gdzie wciągała wszystkich dwudziestolatków, w których upatrywała zła tego świata. Nieszczęśnicy oddawali ducha, a kilka lat później i ona poszła w ich ślady, gdy podstępem uwięził ją wredny Svarog, szeryf i dowódca ekspedycji karnej z miasta Vlotryan i załatwił ją toporem.
Żeby nie było:
Camūrien (1227 - 1578) - siostra z Los Liberos, po tym, jak poczuła się zdradzona przez współsiostry, sfiksowała, wyemigrowała kilka lokacji dalej, zajęła jedyny budynek, gdzie wciągała wszystkich dwudziestolatków, w których upatrywała zła tego świata. Nieszczęśnicy oddawali ducha, a kilka lat później i ona poszła w ich ślady, gdy podstępem uwięził ją wredny Svarog, szeryf i dowódca ekspedycji karnej z miasta Vlotryan i załatwił ją toporem.
-
- Posts: 412
- Joined: Fri Feb 23, 2007 3:30 pm
-
- Posts: 32
- Joined: Tue Jul 01, 2008 5:53 pm
Postaci, którym chciałabym poświęcić parę słów:
Kalina - wyjątkowa i niepowtarzalna. Pewna osoba w Nowym Uroczysku nie może się otrząsnąć po jej śmierci. Wspomina wszystkie niezapomniane chwile, a igłę i kuszę traktuje jak największe skarby.
Lea Oriani - wspaniała przyjaciółka, towarzyszka szalonych wypraw i spokojnych chwil przy szyciu. Wspólne żarty i chwile zadumy, dobre i złe chwile przeżywane razem połączyły ją z jedną z moich postaci niemal siostrzaną więzią. Śmierć Lei i Kaliny w jednym czasie była dla niej okropnym ciosem...
Pan Kracy, zwany Kracym - miał tyle pomysłów, których nie zdążył zrealizować... Moja postać chciała mu w tym towarzyszyć, niestety sama, pozbawiona Kracowego entuzjazmu, nie kontynuuje tych projektów...
Nierad - w jego towarzystwie moja postać kontemplowała morskie fale i uczyła się łapania weny przy niezapomnianym drinku jego autorstwa. Miało być jeszcze wiele wspólnych ognisk, niestety na jednym się skończyło...
Kalina - wyjątkowa i niepowtarzalna. Pewna osoba w Nowym Uroczysku nie może się otrząsnąć po jej śmierci. Wspomina wszystkie niezapomniane chwile, a igłę i kuszę traktuje jak największe skarby.
Lea Oriani - wspaniała przyjaciółka, towarzyszka szalonych wypraw i spokojnych chwil przy szyciu. Wspólne żarty i chwile zadumy, dobre i złe chwile przeżywane razem połączyły ją z jedną z moich postaci niemal siostrzaną więzią. Śmierć Lei i Kaliny w jednym czasie była dla niej okropnym ciosem...
Pan Kracy, zwany Kracym - miał tyle pomysłów, których nie zdążył zrealizować... Moja postać chciała mu w tym towarzyszyć, niestety sama, pozbawiona Kracowego entuzjazmu, nie kontynuuje tych projektów...
Nierad - w jego towarzystwie moja postać kontemplowała morskie fale i uczyła się łapania weny przy niezapomnianym drinku jego autorstwa. Miało być jeszcze wiele wspólnych ognisk, niestety na jednym się skończyło...
Who is online
Users browsing this forum: No registered users and 1 guest