Odeszli... [*]

Ogólna pozapostaciowa dyskusja pomiędzy graczami Cantr II.

Moderators: Public Relations Department, Players Department

Milo
Posts: 736
Joined: Fri Feb 03, 2006 11:24 pm

Postby Milo » Thu Jun 26, 2008 8:59 pm

Imiona zmarłych przed czterema dniami wyboldowałem. Pominąłem sporo postaci które z róznych powodów nie są właściwie rozpoznawalne

Lucek z Vlotryan.
Współtwórca Kompanii która rozrosła sie ponad wszelkie oczekiwania.

Kacper z Kannabii.
Pierwszy Kannabijczyk, niezaleznie od zdania Tomasza, Kanny i Bolka.

Fryderyk ze Wschodnich Wzgórz.
Wielki fan Sigwalda.

Jukke
Czyli Julek z Konopnych Pól. Bojving.

Gwidon
Przeżył ze trzy życia. W jednym z nich było ojcem Bubu. Pod koniec mieszkał w Edenie.

Cisza znad Jeziora.
Prowadzenie kobiecej postaci nie jest łatwe.

Norbert z Zapomnianej Plaży
Dawno do niego nie zaglądałem...

Facet,
który zebrał wszystkie notatki i...

Krum
Na skutek nieporozumienia musiał uciekać z domu. Właśnie zaczynał sie odnajdować we Vlotryan

Milczek

Chyba tylko jedna dziewczyna znała jego imię, w końcu sama mu je nadała. Znalazł swoje miejsce w głębi lasu, wśród małej grupki skupionej wokoło Nudgela

9 z Zatoki Borewicza
Był moment kiedy miałem sporo postaci nazwanych numerami, choćby trzy powyższe. 9 nigdy nie dostał imienia, zazwyczaj mówiono do niego per "chłopcze".
User avatar
cald dashew
Posts: 930
Joined: Tue Aug 29, 2006 9:23 pm
Location: Idioglosia

Postby cald dashew » Thu Jun 26, 2008 9:38 pm

Dzieki za Gwidona, bardzo dobrze sie z Tobą grało, zwłaszcza z Gwidonem. Z postaci które wymieniłeś trochę lepiej znała moja postać Jukke, ale tylko troche oraz pare postaci spotkało Lucka. Zawsze dobre wrażenia. Pozdrawiam
Image
Image
Image
User avatar
Miaua
Posts: 616
Joined: Tue Oct 24, 2006 11:43 am
Location: Gdynia
Contact:

Postby Miaua » Thu Jun 26, 2008 10:08 pm

Sai - Troche za spokojna, chociaz po czterdziestce nabawiła się lekko zwisającego humorku. Fatalny sternik więc uparcie twierdziła, ze Nawiedzonej Wyspy po prostu nie ma. Pól życia nie umiała uwolnić się od dwóch facetów a jak już się uwolniła, zaciągnęła się na Skarabeusza do kolejnych dwóch facetów (:P). Razem z Cysorzem, który nie chciał być Cysorzem, i Wielkim Wezyrem, który chciał byc tylko Wezyrem, zwiedzała miejsca o których jej sie wczesniej nie sniło, w przerwach rzucając klątwy na Dzikusów lub malując gotowane jajka w podobizny Wezyra. Wytrzymała dwa machnięcia toporem. Trzecie jej tylko błysnęło.
Kamienny znak: I'm the Devil, I love metal!
Kamienny znak: Dzięki, Marolu Wielki Bardzo!

Image
User avatar
Zamia
Posts: 790
Joined: Tue Jan 09, 2007 9:38 pm

Postby Zamia » Thu Jun 26, 2008 10:15 pm

Miaua wrote:Sai - Troche za spokojna, chociaz po czterdziestce nabawiła się lekko zwisającego humorku. Fatalny sternik więc uparcie twierdziła, ze Nawiedzonej Wyspy po prostu nie ma. Pól życia nie umiała uwolnić się od dwóch facetów a jak już się uwolniła, zaciągnęła się na Skarabeusza do kolejnych dwóch facetów (:P). Razem z Cysorzem, który nie chciał być Cysorzem, i Wielkim Wezyrem, który chciał byc tylko Wezyrem, zwiedzała miejsca o których jej sie wczesniej nie sniło, w przerwach rzucając klątwy na Dzikusów lub malując gotowane jajka w podobizny Wezyra. Wytrzymała dwa machnięcia toporem. Trzecie jej tylko błysnęło.


I była Najwyższa czego moja postać nijak pojąć nie mogła :roll:
Ktoś nadal czeka na Wasz powrót :cry:
User avatar
Marcia
Posts: 2395
Joined: Sun Mar 19, 2006 4:46 pm
Location: Warszawa/Polska

Postby Marcia » Thu Jun 26, 2008 11:48 pm

Miaua wrote:Sai - Troche za spokojna, chociaz po czterdziestce nabawiła się lekko zwisającego humorku. Fatalny sternik więc uparcie twierdziła, ze Nawiedzonej Wyspy po prostu nie ma. Pól życia nie umiała uwolnić się od dwóch facetów a jak już się uwolniła, zaciągnęła się na Skarabeusza do kolejnych dwóch facetów (:P). Razem z Cysorzem, który nie chciał być Cysorzem, i Wielkim Wezyrem, który chciał byc tylko Wezyrem, zwiedzała miejsca o których jej sie wczesniej nie sniło, w przerwach rzucając klątwy na Dzikusów lub malując gotowane jajka w podobizny Wezyra. Wytrzymała dwa machnięcia toporem. Trzecie jej tylko błysnęło.



Drogi Sai i jednej z moich postaci skrzyzowaly sie na calkiem dlugi czas :) Szkoda, ze rozstanie nastapilo w takich okolicznosciach w jakich nastapilo;) Ale z perspektywy czasu na bardzo dobrze jej to wyszlo:) chyba sie wreszcie odnalazla w cantryjskim swiecie i "ożyła" :)
Szopen
Posts: 140
Joined: Sat Sep 09, 2006 1:42 am

Postby Szopen » Thu Jun 26, 2008 11:53 pm

To co, ze moja :P
Enea - Urodzona w Srebrnych Gorach, po podrozach po D* postanowila osiasc z P*Z*. Niestety, czesto i dlugo spala. Uwielbiala jedwabne kreacje i bizuterie. Chciala wiele, nie wyszlo nic... Mam nadzieje, ze dobrze zapamietana przez wspolmieszkancow.
User avatar
natene
Posts: 234
Joined: Sat May 17, 2008 11:42 pm
Location: GW/ Landsberg

Postby natene » Fri Jun 27, 2008 3:37 am

Jaga..moja postać tyle co ją poznała..ale już odczuwa dotkliwy brak

Inez.. - mała, ruda krawcowa długo płakała...Potem płakała jeszcze mocniej..


Szkoda.

Lecz dziękuję za wspólne granie.
User avatar
Tetro
Posts: 522
Joined: Thu Jun 07, 2007 10:54 am
Location: Baal

Postby Tetro » Fri Jun 27, 2008 5:45 am

Milo wrote:Lucek z Vlotryan.
Współtwórca Kompanii która rozrosła sie ponad wszelkie oczekiwania.


Dziekuje za gre :) Ale miales jeszcze wrocic do V. aby odwiedzic przyjaciela!!
?
User avatar
Chimaira_00
Posts: 377
Joined: Thu Sep 28, 2006 1:31 pm
Location: Immanence Where to: Transcendence

Postby Chimaira_00 » Fri Jun 27, 2008 6:06 am

Jukke
Czyli Julek z Konopnych Pól. Bojving.


...A Bojholm jest jak szeol - tylko płacz i zgrzytanie zębów.
Dzięki (ogromne) za grę, przynajmniej dawniej, kiedy moja postać była jeszcze smarkata, a Jukke wraz ze starymi braćmi uczył tę postać kim jest i jakie są idee tej społeczności. Zresztą, ja się rozpisywać nie będę, bo by z tego książka wyszła...
It doesn't think. It doesn't feel.
It doesn't laugh or cry.
All it does from dusk till dawn
Is make the soldiers die.

---
gg - 9243805
User avatar
Elf
Posts: 441
Joined: Fri May 25, 2007 4:31 pm
Location: Elfolandia

Postby Elf » Fri Jun 27, 2008 12:22 pm

Dzięki za Norberta, Milo.

Dzięki koliberek za Leę- była boska i do końca nie wiedziałam, że to Ty :) . Jestem bardzo zaskoczona. Świetnie nie wiedzieć... gra się zupełnie inaczej.
I dzięki jeszcze za Kalinę. Bez Lei i Kaliny to babskie urocze miejsce nie jest już ani urocze, ani nie zachęca jakoś do gry. Zdaje się, że zakończyła się kolejna, druga "era" N.U.

Dziękuję za Edytkę, to było takie słoneczko, które pojawiło się w Karolinie w krytycznym dla tego miejsca momencie i sprawiło, że chciało mi się grać.

Za Jagę jeszcze, tego nie trzeba tłumaczyć.
taca. wanna. łóżko
User avatar
Villon
Posts: 334
Joined: Sat Mar 24, 2007 11:33 pm

Postby Villon » Sat Jun 28, 2008 11:24 am

I ja bardzo dziękuję. Za... Bardzo długa ta lista... :(
Amal, Lipton, Cisza, Kacper, Jukke. Jaga. Mysz.
*chowając za plecami kielnię wpatruje się z nabożeństwem w równiutką dużą marmurową świątynię: Dzięki Marolu Wielki Bardzo!, a zwłaszcza w jeden jej element u samej góry*
User avatar
Luke
Posts: 410
Joined: Sun Sep 16, 2007 10:05 pm
Location: Wroclaw, Poland

Postby Luke » Sat Jun 28, 2008 12:24 pm

:(
Amal. Nadir. Mysz. Jaga. Mikel. Etelwald. Flagella. Jukke. Lucek, długo by jeszcze wymieniać.

Niektórzy już kiedyś. Inni zwłaszcza teraz ostatnio...
Pomór i wszędzie pogrzeby, w grobowcach brakuje miejsc, zaczęło się nawet stawianie nowych.

Dziękuję za grę. Każdy ma słabsze momenty i nie istnieją postacie prowadzone idealnie. Ale czasem umierają postacie bliskie ideału, takie, których nie tylko zalety, ale też słabości i wady, wywołują prawdziwe emocje.
:(
[*]...
User avatar
marol
Posts: 3728
Joined: Sun Jul 17, 2005 11:45 am
Location: Kraków, PL
Contact:

Postby marol » Sat Jun 28, 2008 9:15 pm

Rachu, ciachu i po obciachu, wątek wyczyszczony.

Żeby nie było:
Camūrien (1227 - 1578) - siostra z Los Liberos, po tym, jak poczuła się zdradzona przez współsiostry, sfiksowała, wyemigrowała kilka lokacji dalej, zajęła jedyny budynek, gdzie wciągała wszystkich dwudziestolatków, w których upatrywała zła tego świata. Nieszczęśnicy oddawali ducha, a kilka lat później i ona poszła w ich ślady, gdy podstępem uwięził ją wredny Svarog, szeryf i dowódca ekspedycji karnej z miasta Vlotryan i załatwił ją toporem.
(SRVPRC)
Image
topornik
Posts: 412
Joined: Fri Feb 23, 2007 3:30 pm

Postby topornik » Sun Jun 29, 2008 1:05 pm

a właścicielowi mysza nie dziękuje za gre... nigdy mu tego nie wybaczę.
FAJNA GRA:

Image
(podczas rejest racji w rubryce "sponsor" wpiszcie Milko2)

Image
Shi
Posts: 32
Joined: Tue Jul 01, 2008 5:53 pm

Postby Shi » Tue Jul 01, 2008 6:25 pm

Postaci, którym chciałabym poświęcić parę słów:

Kalina - wyjątkowa i niepowtarzalna. Pewna osoba w Nowym Uroczysku nie może się otrząsnąć po jej śmierci. Wspomina wszystkie niezapomniane chwile, a igłę i kuszę traktuje jak największe skarby.

Lea Oriani - wspaniała przyjaciółka, towarzyszka szalonych wypraw i spokojnych chwil przy szyciu. Wspólne żarty i chwile zadumy, dobre i złe chwile przeżywane razem połączyły ją z jedną z moich postaci niemal siostrzaną więzią. Śmierć Lei i Kaliny w jednym czasie była dla niej okropnym ciosem...

Pan Kracy, zwany Kracym - miał tyle pomysłów, których nie zdążył zrealizować... Moja postać chciała mu w tym towarzyszyć, niestety sama, pozbawiona Kracowego entuzjazmu, nie kontynuuje tych projektów...

Nierad - w jego towarzystwie moja postać kontemplowała morskie fale i uczyła się łapania weny przy niezapomnianym drinku jego autorstwa. Miało być jeszcze wiele wspólnych ognisk, niestety na jednym się skończyło...

Return to “Ogólne dyskusje”

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest