Lądy w Cantr to tylko imitacja, tak naprawdę to zbiór punkcików połączonych drogami, za cholerę nie da się wyjść poza ustalone ramy co mnie jako gracza strasznie ogranicza. Może dlatego moje postacie siłą rzeczy dążą do wyniesienia się na morze bo tam w odróżnieniu od lądów jest wolność, mogę zmienić swoje położenie z dokładnością co do piksela, mało tego, na mapie widzę innych uczestników "ruchu wodnego" na lądzie zaś magicznie staję się niewidzialny.
Ok ja wiem, że aby wprowadzić podobny sposób poruszania się na lądzie jak no wodzie trzeba by przepisać połowę kodu gry ale może warto?
Wiem, że są tez do rozwiązania problemu logistyczne takie jak miejsca wydobywcze na których opiera się w dużej mierze gospodarka Cantr.
Ja bym sobie to wyobrażał tak:
Miasta i drogi jakie są obecnie pozostają bez zmian ale jeśli ktoś ma kaprys to może pójść w dowolnym kierunku i założyć powiedzmy nową osadę o kilka pikseli drogi np. od Vlotryan. Wyobraźmy też sobie, że wyspa podzielona jest na strefy z dostępnymi surowcami i np. w takim Vlotryan jest do pozyskania powiedzmy 10 różnych surowców i mamy 10 miejsc wydobywczych. Załóżmy, że zajętych jest ich aktualnie 9. Gdy ktoś założy w pobliżu osadę będzie mógł wydobywać te same surowce co we Vlotryan ale dostępne zostanie tylko jedno miejsce. Gdy ktoś w Vlotryn zajmie to ostatnie miejsce to osadnik otrzyma komunikat "w okolicy nie można znaleźć więcej surowca którego szukasz. Gdy to miesjce się zwolni postać pracująca nad projektem automatycznie będzie go kontynuować. Te wolne miejsca były by rozdzielone losowo między nowe osady, wiekęsze prawdopodobieństwo otrzymania takiego miejsca wydobywczego miała by osada w której jest dużo ludzi. teraz wyobraźmy sobie sytuacje w której w takiej osadzie jest więcej ludzi niż we Vlotryan, co się wtedy stanie? Ano ta nowa osada będzie miała pierwszeństwo w dostępie do surowców. Co do dróg można by wyznaczać nowe w dowolnym kierunku z całym systemem ich ulepszania.
W takim Cantr moje postacie o wiele chętniej by żyły na lądzie, mogły by żyć gdzieś pustelniczo albo założyć osadę rozbójników

Fajnie byłoby by też w zależności od ilości ludzi w osadzie zmieniał się rozmiar kropki, która ją symbolizuje. Im większe miasto tym większa kropka. A ludzie wędrujący po lądzie byliby dostrzegalni na mapie także jako maleńka kropeczka. albo powiedzmy , że można by ich dostrzec korzystając z lornetki lub teleskopu.
Wiem, że nie jest to kompletny obraz zmian, to raczej tylko próba wywołania pewnej dyskusji w tym temacie.
Pozdrawiam Hal