Naruszenie zasad i dzialania PD i GAB

Publiczny kanał dyskusyjny do zgłaszania możliwych naruszeń najważniejszej zasady i dla publicznego badania podejrzanych spraw. Zwracamy uwagę, że w wielu przypadkach może być preferowane zgłaszanie tych spraw prywatnie na adres players @ cantr.net zamiast na tym forum.

Moderators: Public Relations Department, Players Department

Milo
Posts: 736
Joined: Fri Feb 03, 2006 11:24 pm

Postby Milo » Mon Jun 26, 2006 6:17 pm

Szkoda Kevas ze wykastrowales ostatniego posta.

Mam kilka glupich pytan do zalogi

Czy choc niektorzy z Was potrafia jeszcze zachowac dystans do swoich postaci?

Czy pamietacia ze po za kilkunastoma czlonkami departamentow w samej polskiej strefie jest przynajmniej kilkuset graczy ktorym niszczycie wlasnie przyjemnosc plynaca z zabawy? Czesto w okolicach calkowicie nie zwiazanych ze strefa konfliktu?

Dlaczego nagle teraz taki atak na Wojda? Nic nie wiedzialem o sztuczkach z baza itp. Ale pewne rzeczy widac w grze, nawet nie trzeba byc specjalnie spostrzegawczym. Chocby fenomen map. Czy 'przypadkowe' natykanie sie pewnych postaci na pewne statki. Ale przeciez taka mapa morska jest zbyt fajna i cenna w grze zeby zadawac trudne pytania, prawda?

I gwoli wyjasnienia. Przypadkiem znam imie jednej z postaci Gnoma zamieszanych w ta historie.
Wyprawa tej postaci w tamte okolice byla zaplanowana od kilku lat. Ja/moja postac wybrala kapitana statku. Co wiecej, moja druga postac musiala porzucic ulubione zajecie i sama zaproponowac swoja powazna degradacje, tylko dlatego ze nie chcialem znac informacji o surowcach dostepnych i poszukiwanych w miejscu do ktorego udawala sie postac Gnoma.

Kiedys (pare miesiecy temu ) bylem pelen podziwu dla ludzi dzieki ktorym mamy Cantr. Myslalem sobie ze wolentariusze sa wspaniali. Przeciez ta gra to potezne przedsiewziecie, wymagajace wielkiego poswiecenia, mnostwa czasu... A najbardziej szanowalem Was ze dla wspolnego dobra decydujecie sie sprowadzic swoje postacie do rol na wpol NPC's (bo inaczej sie nie da, Panowie i Panie). Nawet te dzialania Wojda wydawaly sie sensowne z tej perspektywy. Ot, takie niewielkie ingerencje ubarwiajace fabule czy ulatwiajace rozwoj. Jakos nie zauwazylem zeby postacie Wojda odnosily jakies korzysci z tych dzialan ( no ale ja dopiero z tego watku dowiedzialem sie ze Abrasax jest Wojda :) )

Potraficie mnie przekonac ze nie do konca sie mylilem? I ze nie warto naciskac krzyzyka zyskujac te kilka godzin dziennie na inne zajecia?
User avatar
PRUT
Posts: 826
Joined: Sun Jun 05, 2005 7:48 pm
Location: Poland

Postby PRUT » Mon Jun 26, 2006 6:54 pm

Ja mam dystans do zwoich postaci :wink:

Ale zgadzam się z tobą - takie awantuty szkodza wizerunkowi i na pewno wiele dobrego z nich nie płynie, bo zawsze koniec jest taki sam - ktos rezygnuje :(
User avatar
WojD
Posts: 1968
Joined: Mon Oct 31, 2005 6:14 am
Location: PL
Contact:

Postby WojD » Mon Jun 26, 2006 7:52 pm

Milo wrote: Kiedys (pare miesiecy temu ) bylem pelen podziwu dla ludzi dzieki ktorym mamy Cantr. Myslalem sobie ze wolentariusze sa wspaniali. Przeciez ta gra to potezne przedsiewziecie, wymagajace wielkiego poswiecenia, mnostwa czasu... A najbardziej szanowalem Was ze dla wspolnego dobra decydujecie sie sprowadzic swoje postacie do rol na wpol NPC's (bo inaczej sie nie da, Panowie i Panie). Nawet te dzialania Wojda wydawaly sie sensowne z tej perspektywy. Ot, takie niewielkie ingerencje ubarwiajace fabule czy ulatwiajace rozwoj. Jakos nie zauwazylem zeby postacie Wojda odnosily jakies korzysci z tych dzialan ( no ale ja dopiero z tego watku dowiedzialem sie ze Abrasax jest Wojda :) )

Potraficie mnie przekonac ze nie do konca sie mylilem? I ze nie warto naciskac krzyzyka zyskujac te kilka godzin dziennie na inne zajecia?


Odpowiem za siebie - ale może i trochę za innych ludzi z załogi, której częścią przez jakiś czas byłem.

Członkowie załogi nie odnoszą z tego specjalnych korzyści - przeciwnie - wiedza, którą przy okazji się zdobywa przeszkadza w graniu. Co więcej - członkowie załogi mają często związane ręce - nie mogą zachowywac się normalnie - zarówno dlatego, że wiedzą, że coś co można by zrobić będzie źle odebrane - jak i dlatego, że trudno czasem pamiętać, czy się wie coś z gry czy z PD na przykład.

Czasami zdarza się rozegranie czegoś by urozmaicić fabułę - choć mam wrażenie, że to bardzo, bardzo rzadkie przypadki.

Abrasax jest moją postacią - zresztą wszystkie 15 jakie miałem i mam są niemal od początku jawne. Osobiście Abrasax nie odniósł większych korzyści - lokacja również nie - z tego, że byłem w załodze ani tez z manipulacji w bazie. Portem zarządzał znacznie wczesniej - budował go od początku i większość z tego co się działo i dzieje jest konsekwencją jego postawy, pomysłów i stosunku do okolicznych lokacji i ludzi - po prostu taka postać. Kilka innych rzeczywiście działały jak NPCe kierując osadami - od czasu poprzedniej blokady jednak wyprowadziłem większość z ich rodzimych lokacji i wysłałem gdzie indziej - własnie dlatego, by nie posądzano mnie o korzystanie z owoców uprzywilejowanej pozycji.

Oczywiście w załodze - jak w każdej grupie ludzi znajdą się czarne owce, które zrobią cos złego - nie nalezy jednak w żadnym wypadku odnosić tego do wszystkich członków załogi. Co więcej - to nie żadne ściekmnianie - ja już w tym nie mam interesu - członkowie departamentów są dokładniej obserwowani niż inni gracze - dlatego, że pokusa bywa silna - ale tez i dlatego, że często nieświadomie można naruszyć zasady, ponieważ wie się więcej.

Nie osądzajcie ludzi, którzy naprawdę ciężko pracują i poświęcają czas na podstawie niejasnych sytuacji i podejrzeń. To, że ktoś cos zrobił złego oznacza iż ten konkretnie ktoś zbłądził - a nie że załoga jest zła. Zdecydowana większość ludzi z departamentów gra dobrze, uczciwie i w żaden sposób nie wykorzystuje 'lepszej' pozycji.
==============
User avatar
Gnom
Posts: 1186
Joined: Thu Dec 22, 2005 11:53 am
Location: Poland

Postby Gnom » Mon Jun 26, 2006 8:13 pm

Milo wrote:I gwoli wyjasnienia. Przypadkiem znam imie jednej z postaci Gnoma zamieszanych w ta historie.
Wyprawa tej postaci w tamte okolice byla zaplanowana od kilku lat. Ja/moja postac wybrala kapitana statku. Co wiecej, moja druga postac musiala porzucic ulubione zajecie i sama zaproponowac swoja powazna degradacje, tylko dlatego ze nie chcialem znac informacji o surowcach dostepnych i poszukiwanych w miejscu do ktorego udawala sie postac Gnoma.


Dzięki za poparcie. Choć zarzuty względem tego akurat dotyczą trochę czego innego. Ta postać była tam zanim zaczęła się afera. Dokładnie rzec zbiorąc przypłynęła kilka godzin wcześniej. Ale nie jest złe to, że przypłynęła. Złe jest to, że zaangażowała się w tę sprawę. Tzn. zgłosiła od rauz chęć pomocy w przygotowaniach i udziału w ewentualnej ekspedycji. Ta jej nagła chęć była spowodowana kilkoma czynnikami: tym że nie udało się nic zhandlować z towarów, które przywiózł, tym że dla takiej psotaci akurat zaangażowanie się w tę sprawę było logiczne i wynikało z jej charakteru. To drugie wcale mnie nie broni - nie powinienem tego robić. Zrobiłem to pod wpływem impulsu.

Potem przez kilka ładnych dni myślałem jak tę postać wycofać. Bo nie było to takie łatwe - została mianowana strażnikiem i dostała broń. Mówiono nawet, że jest gotów umrzeć za Abrasaxa (nie wiem czemu :) ). Ale na trzy (może dwa?) dni przed blokadą, postać ta podała jakąś wymówkę szeptem jednemu z szefów Portu, oddała broń i miała nic więcej nie robić. A dzięki całemu zaangażowaniu udało jej się jednak część towaru sprzedać. ;)

Dlatego też dziwią mnie te zarzuty. Dziwią dlatego, że tutaj zaangażowanie tych dwóch psotaci ograniczyło się li tylko do tego że: jedna była zaangażowana w pełni, a druga robiła narzędzia. Nikogo nie przekonywała i do wojny nie nawoływała. I przez pewien czas wyglądało na to, że pójdzie na wojnę.

Tu jest mój błąd i jedyne NNZ jakie we własnej opinii w tej sprawie popełniłem. Bo nie powinno się postaci angażować po jednej stronie jakiegoś konfliktu. Po dwóch zresztą też nie. Ale nie było to moim zdaniem przewinienie poważne - w końcu sam, bez żadnego napominania i uwag w ogóle z tym związanych tę postać wycofałem.

I to tyle w tym temacie. Chciałbym prosić kogoś z PD lub CD by tego posta przejrzał i ocenił czy nie udzielam tu za dużo informacji. I w razie czego proszę o edita.
User avatar
Obcy
Posts: 347
Joined: Sun Apr 02, 2006 9:03 pm
Location: Poland, Zabrze

Postby Obcy » Tue Jun 27, 2006 7:51 am

Baaaaardzo ciekawy wątek. :lol:

Czekam niecierpliwie, aż ekipa zjedzie Milo za jego pomysły, tak jak zjechano mnie w innym, już zamknietym wątku. ;)

Ciekawe ile jeszcze będzie takich akcji w najbliższym czasie?
User avatar
Chatette
Posts: 719
Joined: Fri Feb 10, 2006 9:50 pm

Postby Chatette » Tue Jun 27, 2006 8:00 am

Czyli jakich? :D
Badania opinii publicznej opierają się na fałszywej przesłance, że publiczność posiada opinię.
User avatar
marol
Posts: 3728
Joined: Sun Jul 17, 2005 11:45 am
Location: Kraków, PL
Contact:

Postby marol » Tue Jun 27, 2006 8:30 am

Milo wrote:Czy choc niektorzy z Was potrafia jeszcze zachowac dystans do swoich postaci?
Tak.
Milo wrote:Czy pamietacia ze po za kilkunastoma czlonkami departamentow w samej polskiej strefie jest przynajmniej kilkuset graczy ktorym niszczycie wlasnie przyjemnosc plynaca z zabawy? Czesto w okolicach calkowicie nie zwiazanych ze strefa konfliktu?
Kto i w jaki sposób?
Milo wrote:Dlaczego nagle teraz taki atak na Wojda? Nic nie wiedzialem o sztuczkach z baza itp. Ale pewne rzeczy widac w grze, nawet nie trzeba byc specjalnie spostrzegawczym. Chocby fenomen map. Czy 'przypadkowe' natykanie sie pewnych postaci na pewne statki. Ale przeciez taka mapa morska jest zbyt fajna i cenna w grze zeby zadawac trudne pytania, prawda?
Kto mówi, że teraz. Teraz to dopiero WojD się pożalił, a czynności różne były podejmowane wobec niego znacznie wcześniej. Widzisz jakieś niejasności, to pisz. Mapę morską w dzisiejszych czasach można bez problemu stworzyć - mapy częściowe walają się wszędzie. Jeśli uważasz, że jest inaczej - pisz, będziemy sprawdzać. Ale nie płacz, że coś widziałeś, a nic z tym nie zrobiono, bo póki co nie potrafimy czytać w myślach graczy.
Milo wrote:Nawet te dzialania Wojda wydawaly sie sensowne z tej perspektywy. Ot, takie niewielkie ingerencje ubarwiajace fabule czy ulatwiajace rozwoj. Jakos nie zauwazylem zeby postacie Wojda odnosily jakies korzysci z tych dzialan ( no ale ja dopiero z tego watku dowiedzialem sie ze Abrasax jest Wojda :) )
Postacie członków załogi nie mogą robić czegoś, dostawać czegoś, czy też nie może się z nimi coś dziać, co nie jest możliwe dla postaci zwykłego gracza. To ogólna zasada. Nie można usprawiedliwiać odstępstw od tego ubarwianiem fabuły czy, na miły Bóg, ułatwianiem rozwoju!
Milo wrote:Potraficie mnie przekonac ze nie do konca sie mylilem? I ze nie warto naciskac krzyzyka zyskujac te kilka godzin dziennie na inne zajecia?
Nie będę cię przekonywał, że się myliłeś, nawet gdybym wiedział czego tyczy to mylenie się (?). Nie stawiaj się w pozycji gracza, którego trzeba prosić, żeby zechciał dalej grać w Cantr.
Obcy wrote:Czekam niecierpliwie, aż ekipa zjedzie Milo za jego pomysły, tak jak zjechano mnie w innym, już zamknietym wątku.
Próbowałem się dopatrzeć jakichś pomysłów, ale albo czegoś nie rozumiem, albo post Milo ich nie zawierał.
User avatar
Obcy
Posts: 347
Joined: Sun Apr 02, 2006 9:03 pm
Location: Poland, Zabrze

Postby Obcy » Tue Jun 27, 2006 9:01 am

Milo wrote: ...dla wspolnego dobra decydujecie sie sprowadzic swoje postacie do rol na wpol NPC's ...



Chodzi mi o ten fragment.
Jest to "łagodniejsza" forma tego co proponowałem w innym, sławnym wątku i za co mnie strasznie zjechaliście.

Do jasnej cholery! Mamy tu przecież jaskrawą jak cholera (dużo bardziej niż Agnieszka Gate) aferę, w której członkowie ekipy są posądzani o wykorzystanie swojej władzy w celu osiągnięcia korzyści dla swoich postaci!

No i przy okazji wywleczono tu sprawę WojDa jak jeszcze był w PD. No to już jest 100% potwierdzenie mojej tezy, że członkowie ekipy nie powinni grać.
User avatar
WojD
Posts: 1968
Joined: Mon Oct 31, 2005 6:14 am
Location: PL
Contact:

Postby WojD » Tue Jun 27, 2006 9:21 am

Obcy wrote:Do jasnej cholery! Mamy tu przecież jaskrawą jak cholera (dużo bardziej niż Agnieszka Gate) aferę, w której członkowie ekipy są posądzani o wykorzystanie swojej władzy w celu osiągnięcia korzyści dla swoich postaci!

No i przy okazji wywleczono tu sprawę WojDa jak jeszcze był w PD. No to już jest 100% potwierdzenie mojej tezy, że członkowie ekipy nie powinni grać.


Po pierwsze nie uzywaj liczby mnogiej - nie członkowie wcale sa posadzani, tylko jedna osoba - a zarzut opieszałści dotyczył tylko GAB został jednak częściowo wycofany, gdy okazało się, że jeden z donosów miał 60 kB. Biedni ci, którzy musza to czytać i chory autor donosu.

Po drugie - każda taka lub podobna afera uszczelnia system nadzoru. To, co wykręciłem ja sprawiło, że powtórka jest raczej niemożliwa a próby zostaną łatwo wyłapane.

Po trzecie - proszę bardzo - zgłoś się do załogi i zrezygnuj z grania. Na pewno wszyscy to docenią.
Last edited by WojD on Tue Jun 27, 2006 9:57 am, edited 1 time in total.
==============
User avatar
w.w.g.d.w
Posts: 1356
Joined: Sun Oct 02, 2005 4:46 pm

Postby w.w.g.d.w » Tue Jun 27, 2006 9:26 am

Obcy wrote:Do jasnej cholery! Mamy tu przecież jaskrawą jak cholera (dużo bardziej niż Agnieszka Gate) aferę, w której członkowie ekipy są posądzani o wykorzystanie swojej władzy w celu osiągnięcia korzyści dla swoich postaci!

No i przy okazji wywleczono tu sprawę WojDa jak jeszcze był w PD. No to już jest 100% potwierdzenie mojej tezy, że członkowie ekipy nie powinni grać.

Ja bym nie potrafil ot tak zrezygnowac.Naprawde.I pewno bym nagial jakies zasady gdyby ktoras z mojich postaci byla zagrozona.

A tak do tematu:moja postac byla(i jest) zamieszana w ta sytuacje,miala nawet zamiar walczyc w razie czego (z wlasnej nie przymuszonej przezemnie woli).
Dopiero teraz spojrzalem na ten temat.
Teraz wiem dlaczego bylem taki skrupulatny nie ujawniajac mojich postaci na forum (chyba ze martwe juz).
Teraz wiem dlaczego nie patrzalem do tego folderu nawet jesli ikonka jarzyla sie na zolto.
Teraz wiem ze jesli mnie cos podkusi zebym zrobil pierwsze lub/i drugie to nie poslucham.
User avatar
marol
Posts: 3728
Joined: Sun Jul 17, 2005 11:45 am
Location: Kraków, PL
Contact:

Postby marol » Tue Jun 27, 2006 9:30 am

Obcy wrote:Do jasnej cholery! Mamy tu przecież jaskrawą jak cholera (dużo bardziej niż Agnieszka Gate) aferę, w której członkowie ekipy są posądzani o wykorzystanie swojej władzy w celu osiągnięcia korzyści dla swoich postaci!
Agnieszka Gate dotyczyła Agnieszki i chyba dla wszystkich jest jasne co miały na celu jej pomówienia.
Obcy wrote:No i przy okazji wywleczono tu sprawę WojDa jak jeszcze był w PD. No to już jest 100% potwierdzenie mojej tezy, że członkowie ekipy nie powinni grać.
A dla mnie jest to przykład wręcz przeciwny. Pokazuje on jasno, że jeśli trafiają się czarne owce w załodze, to są one usuwane. Mechanizm kontroli jest sprawny i działa - widać to jasno.

W poprzedniej dyskusji z twoim udziałem wykazałeś, że udział twórców gry w samej grze będzie zawsze rodził podejrzenia i oskarżenia, prawdziwe lub fałszywe. I ja się z tym zgadzam. Jesteśmy tego świadomi i zgadzamy się ponieść tę cenę w zamian za możliwość naszego udziału w grze.

Oszukiwać mogą zwykli gracze i członkowie zespołu Cantr. Ty chcesz zabronić tym drugim gry. Dlaczego zatem i nie zwykłym graczom? Przecież wobec nich też są oskarżenia, oni też oszukują i też pojawiają się na forum pomówienia w stosunku dla nich?

Dlatego, że ci drudzy mają więcej władzy? Tak, i jest to władza ściśle kontrolowana. Znacznie wyższe standardy kontroli obowiązują członków zespołu niż graczy. Większa władza = większa kontrola. I to działa. WojD nie jest pierwszym członkiem zespołu, który przestał nim być za nadużycia. Ludzie wylatywali z zespołu za znacznie mniejsze nadużycia.

Reasumując - uważamy, że fakt posiadania przez członków załogi większych możliwości do oszukiwania jest rekompensowany przez ściślejsze mechanizmy kontroli, które się sprawdzają. Możesz mieć oczywiście własne zdanie, ale my już go poznaliśmy. Powtarzanie go niczego nie zmieni.
Milo
Posts: 736
Joined: Fri Feb 03, 2006 11:24 pm

Postby Milo » Tue Jun 27, 2006 9:34 am

Nie bylo moja intencja obrazanie nikogo z wolontariuszy zajmujacych sie gra. Jesli ktos poczul sie urazony jakas moja wypowiedzia to niniejszym bardzo przeparszam.

Z Waszych postow wynika (przynajmniej dla mnie ) ze wszyscy bohaterowie tego zamieszania sa czlonkami departamentow. I wyglada na to ze konflikt urosl do takich rozmiarow z powodu osobistych uraz graczy.

Jestescie wszyscy czlonkami jednego zespolu. Jak rozumiem macie wygodniejsza mozliwosc porozumiewania sie niz ogolne forum, prawda? Wiec dogadajcie sie :) Gnom i Wojd maja duzo postaci, waznych fabularnie. I wylacznie tego sie tyczy moja uwaga o psuciu zabawy. Po prostu gdzie niegdzie zabraklo kluczowych osob.

Jak slusznie zauwazyl PRUT to tylko zabawa

Pozdrawiam

PS. Obcy, wybacz, moze to upal ale nie wiem o co Tobie chodzi. Jakie pomysly?

Edit

Aha, juz wiem.

Obcy, ja nie sugeruje zadnych 'lagodniejszych form'
To oczywiste ze majac tak wiedze czlonkowie departametow musza samoograniczac swoje postacie. I podziwiam ich za to ze decyduja sie na takie poswiecenie. I nie dziwie sie ze niektorzy/czasem nie potrafia oprzec sie pokusie. Co nie oznacza ze pochwalam.
User avatar
Raist
Posts: 919
Joined: Wed Aug 24, 2005 6:42 pm
Location: POLAND

Postby Raist » Tue Jun 27, 2006 9:51 am

Milo wrote: Z Waszych postow wynika (przynajmniej dla mnie ) ze wszyscy bohaterowie tego zamieszania sa czlonkami departamentow. I wyglada na to ze konflikt urosl do takich rozmiarow z powodu osobistych uraz graczy.


Tzn ktorzy czlonkowie departamentu? Mozesz wskazac palcem? Bo ja widze conajwyzej jednego.
Wariat...
Gender
Posts: 208
Joined: Tue Mar 14, 2006 9:02 am

Postby Gender » Tue Jun 27, 2006 9:53 am

Obcy - zauwaz, ze jak dojdzie do zderzenia cywilizacji - na przyklad - polskojezycznej z angielskojezyczna - to pomysl zaprzestania gry przez czlonkow zespolu przestanie miec znaczenie. Czlonkowie departamentow stana sie kibicami, ktorzy - tak jak niektorzy kibice w czasie meczow - podkladaja klody pod nogi przeciwnikom. Albo rzucaja nozami na boisko.

Czlonkowie departamentow musza grac w Cantr. Wbrew pozorom bycie w zalodze to praca, a praca bez nagrody nie daje satysfakcji. Ludzie z zalogi, pozbawieni mozliwosci uczestniczenia w grze przestana sie udzielac i Cantr na tym nie tylko nie zyska (pod wzgledem uczciwosci graczy), a straci - ze wzgledu na brak zainteresowania ludzi ktorzy teraz gre rozwijaja.

w.w.g.d.w - Ja nie moge sobie pozwolic na to zeby miec 15 postaci. I tak te moje sa malo aktywne. A z forum moge sobie w wolnych chwilach poczytac co sie dzialo kiedys. Najciekawsze watki to wedlug mnie - te historyczne. Na przyklad "Odeszli.". Teoretycznie takie rzeczy powinny byc w postaci notatek w grze. Ale ich nie ma lub nie mam do nich dostepu. Uwazam ze forum angielskojezyczne z aktualnymi dyskusjami o roznych stronach konfliktu TBR z kims tam jest bardzo ciekawe dla mnie - a nie mam zadnej postaci w tamtej strefie.

Staram sie jak moge, zeby moja wiedza OOC nie wplywala na zachowanie postaci. Ale ciekawi mnie co sie dzieje, i czytam wszystko co sie pojawia na forum. Takze informacje w tej dyskusji. Moge nie pochwalac wszystkiego co sie dzieje, ale chce wiedziec. Moge nie chciec byc w to zaangazowany - ale chce wiedziec.
User avatar
marol
Posts: 3728
Joined: Sun Jul 17, 2005 11:45 am
Location: Kraków, PL
Contact:

Postby marol » Tue Jun 27, 2006 9:53 am

Milo wrote:Jestescie wszyscy czlonkami jednego zespolu. Jak rozumiem macie wygodniejsza mozliwosc porozumiewania sie niz ogolne forum, prawda? Wiec dogadajcie sie :) Gnom i Wojd maja duzo postaci, waznych fabularnie. I wylacznie tego sie tyczy moja uwaga o psuciu zabawy. Po prostu gdzie niegdzie zabraklo kluczowych osob.
Na przyszłość życzyłbym sobie uważniejszego czytania. WojD, który nie jest członkiem zespołu, oskarża GAB o opieszałość. I o bycie manipulowanym przez jednego z członków zespołu.

Wyciągnięcie tego przez WojDa na forum publiczne przekreśliło go w moich oczach. Omijanie zasad forum poprzez uporczywe umieszczanie kolejnych kopii jego postu oraz umieszczenie tego na zewnętrznym serwerze przekreśliło go w moich oczach całkowicie. Pomijając brak szacunku dla nas - zespołu - którego częścią kiedyś był i którego zaufanie kiedyś zawiódł, popsuł w ogromnym stopniu przyjemność z gry wielu graczom. Tu się z tobą, Milo, zgadzam. Ale cóż mogę zrobić? Zabanuję mu konto, to napisze posta z innego IP, a ferment będzie rósł.

Tak więc skargi w tej sprawie proszę kierować tutaj Image.

Return to “Naruszenia Najważniejszej Zasady”

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest