Miasto w rodku ladu ma mniej do obawiania sie. Chyba ze przybedzie armia na pojazdach, jest wtedy niewrazliwa na przeciaganie, ale decyduje po prostu sila oreza. Z tym ze miasto moze latwo ukrywac rannych, a grupa atakujaca nie moze sie tak latwo wycofac bo mozna ja scigac drogami. Zreszta na morzu tez mozna scigac piratow malymi jednostkami.
Ale za daleko ta dyskusja wybiega

Wkrotce sie rozwinie jeszcze na szpiegostwo, lokalizacje strategiocznych kluczy itp. Temat zaczal sie od morza i pora wrocic. Ataki morskie sa niebezpieczne, ale jak juz zauwazono trzeba barzo wielu wisilkow i nakladow by cos groznego zorganizowac. A ludzie w porcie maja mozliwosci obrony. Naprawde trudno zgromadzic tulu ludzi, zasobow, wszystko zorganizowac. A potem szkoda by bylo rzucac to na jedna szale dla jednego ataku. Zorganizowanie tego byloby naprawde trudne.
A co do pomyslu licznej zalogi z kluczami do statku. Wystarczyloby zeby miejscowi ludzie przekupili lub pochwycili jednego czlonka zalogi, by zdobyc klucz i zamknac cala zaloge w wiezieniach. I przy okazji zdobyc statek i sporo broni, no i niewolnikow

Naprawde, trudno zagwarantowac sobie pelna lojalnosc calej zalogi, jesli to 10 lub wiecej osob. Oraz zgranie w czasie.
P.S. Czyli jest plan w rodzaju: wezmy ogromny statek, kilkunastu niezwykle lojalnych ludzi, niech bardzo dobrze walcza, niech maja najlepsza bron i tarcze, niech maja leki i zywnosc, niech beda zorganizowani i aktywni wtedy kiedy jest potrzeba, da sie im klucze i poplynie do portowego miasta a mozemy wiele zdzialac. Ten kto potrafi cos takiego osiagnac i zorganizowac naprawde moze wiele zdzialac. Moglby nawet calkowicie przejac miasto gdyby mial jeszcze w nim szpiegow i wiedzial kto ma najwazniejsze klucze i razem z zaloga skupialby sie wpierw na ich zdobywaniu. Ale poki co nie ma sie czego obawiac. Ani naszych rodakow ani obcych mocarstw.