Postby R » Thu Nov 03, 2005 8:47 pm
Przesadzacie z tymi wszystkimi udziwnieniami... Gra ma byc rozrywka, ale nie wydaje mi sie zeby przesadne urealnianie bylo wlasciwa droga... Wyobrazcie sobie, ze jakis gracz zacznie gre z dala od cywilizacji w srodku zimy - i co? Zarcia nie wydobedzie, a jak dotrze do osady (chyba po omacku, wszak nazwy miejsc "wyparowaly"), to nie rozpocznie tam projektow z powodu limitow, a zarcia nie dostanie, bo mieszkancy pewnie nie beda mieli dosc dla siebie, a co dopiero dla innych... Znajcie umiar ludzie, znajcie umiar. nie jedna gra juz padla od nadmiaru 'dobrych' pomyslow...