Page 4 of 7
Posted: Fri Nov 18, 2005 7:32 pm
by Sierak
No właśnie cytowanie słowo w słowo też nie jest dobre.
Posted: Fri Nov 18, 2005 7:42 pm
by Cantryjczyk
Bez przesady. Cantr rzadzi sie pewnymi zasadami, czesto zupelnie nielogicznymi. Wsrod nich jest dobra pamiec cantryjczykow. Jesli rozmowa jest wazna, to jesli ktos poswieci duzo czasu by ja zaprotokolowac, to moze przedstawiac dialogi nawet slowo w slowo. Przynajmniej moim zdaniem.
Co prawda przydaloby sie, zeby byla mozliwosc podpisywania sie w takich notatkach czy przybijanie pieczeci, gdy naprzyklad jest prowadzona wazna rozmowa i cantryjski skryba tworzy dokument z jej fabularnym opisem.
Opisem w styku: I wtedy X podniosl glos i z wielkim zdziwieniem zapytal: "..." na co Y podrapal sie po glowie i rzekl "..."
Wszyscy cantryjczycy maja dobra pamiec, potrafia pisac i sa zaopatrzeni w przybory pismiennicze. Jesli poswieca czas by opisac sytuacje w sposob porzadny i ciekawy (nie wklejenie logow), to nie powinien sie nikt tego czepiac. Oczywiscie nikt nie musi w to wierzyc co jest opisane. Ale nie wprowadzajmy zbyt restrykcyjnych ograniczen bo notki wcale nie beda powstawac. Kiedys byla awantura o tworzenie nieedytowalnych notek. A wszystko jest dla ludzi, byle uzyte z rozsadkiem.
P.S. Najlepiej wpierw zaznaczyc ze rozmowa jest prowadzona na wysokim szczeblu i jest protokolowana. Co innego dokumenty dotyczace rozmow z jakiejs oficjalnej delegacji lub w jakims duzym miescie na wazne tematy, a co innego anonimowi szpiedzy siedzacy w lokacji, ktorzy potem biegaja z logami podsluchanych rozmow do swoich pracodawcow.
Nie mam nic przeciwko szpiegom, ale nawet oni powinni miec okazje do odgrywania, papierkowa robote i troche problemow z dostarczaniem wiesci. A nie tylko ze jest ktos, podsluchuje a potem przekaze notke i wszystko dla wszystkich wiadomo. W tym przypadku zrozumialem szkodliwosc logow i zaczynam tez je potepiac.
Przyznaje, nie jestem >starym wymiataczem< i ciagle sie ucze.

Posted: Fri Nov 18, 2005 8:16 pm
by KVZ
Protokolwanie - tak. Ale odgrywane. Coś w takim stylu:
- Będę Ci dyktował Moniko, a Ty zapisuj
- *mówi powoli i wyraźnie*
- [Treść notatki dla Moniki]
-*Monika zapisuje na karteczce i stara się nie pomylić*
itp.
Posted: Fri Nov 18, 2005 8:28 pm
by Diabelek
Znalzlem to, wypowiedz brzemiala tak "to nie jest normalny zapis rozmów i wydarzeń... Coś tu jest nie tak." A chodzi o to, z to nie byl log w stylu:
1351-5: Ktos2 mowi: No no, faktycznie.. Ale jakos mi to nie przeszkadza.
1351-4: Kots1 mowi: Ojej jestem naga
Tylko notatka wygladala tak:
To bylo zdaje sie dnia 1351...
Ktos1 mowi: Ojej jestem naga
Ktos2 mowi: No no, faktycznie.. Ale jakos mi to nie przeszkadza.
I jeszce raz powtarzem, nie chdzi mi o to, ze ktos nie wierzy w to co bylo w notatce, tylko, ze przepisanie jej, by byla "realna" sprawia, ze traci ona na wiarygodnosci....
Posted: Fri Nov 18, 2005 11:51 pm
by WojD
Sprawa jest prosta:
jesli zeznajesz przed sądem - jako świadek czy oskarżony - musisz przekonać sędziego/przysięgłych/publiczność o swej prawdomówności oraz, korzystając za logiki bądź grając na emocjach, nakłonić do uwierzenia w Twoja wersję wydarzeń...
Zgadzam się z tym, iż nie powinno się korzystać z logów - to faktycznie nie jest zgodne z duchem gry - nie można jednak zabronić prowadzenia szczegółowych kronik czy protokołów obejmujących precyzyjny zapis, słowo po słowie, rozmowy czy wydarzeń. Ponieważ ważny protokół ma oddawać w 100% ich przebieg - łącznie z przejezyczeniami, westchnieniami czy minami - jedynym logicznym sposobem będzie skopiowanie logu i uporządkowanie go w odwrotnej kolejności... Dokument taki jednak powinien wyglądac naturalnie - ponieważ jego stworzenie będzie wymagać wysiłku, bzdury nie będą publikowane...
I jedna sugestia: może nalezałoby dołożyć notkom dodatkową opcję statusu PRYWATNA. Takie notki byłyby edytowalne, nie można by ich przekazywać i nie wypadałyby na ziemię po śmierci...
Posted: Sat Nov 19, 2005 10:39 am
by Raist
wojd wrote:Sprawa jest prosta:
I jedna sugestia: może nalezałoby dołożyć notkom dodatkową opcję statusu PRYWATNA. Takie notki byłyby edytowalne, nie można by ich przekazywać i nie wypadałyby na ziemię po śmierci...
Bardzo dobry pomysl. Notatki moznabybylo wydobyc przeszukuajc cialo w innym wypadku zostalyby zakopane podczas pochowku

Posted: Sat Nov 19, 2005 10:51 am
by Cantryjczyk
Nie ma szans by to przeszlo. W cantr nie ma fizycznej mozliwosci niszczenia notatek. W zaden sposob. Zwykle notatki mozna wyczyscic i wykorzystac ponownie. A notatki nieedytowalne sa wieczne. I jest to zamierzone.
Po czytaniu forum angielskiego wiem, ze zaden sposob pozbywania sie na amen notatek nie zostanie wprowadzony. Gdyby byly chowane razem z cialem, byloby zle. Przynajmniej zdaniem Josa. Nie da sie ich spali, pociac, zniszczyc ani zakopac.
Posted: Sat Nov 19, 2005 11:00 am
by Drax
Ale istnieją sposoby pozbycia się notek na dobre. Trzeba tylko sie troche poświęcić. A dokładniej - zbieramy notki które nie chcemy żeby już istniały na tym świecie. Oczywiście musimy być pewni że nikt nie ma kopii, bo inaczej poświęcenie będzie bezcelowe. Budujemy dinghty, tą najmniejszą łódke, wsiadamy i oddokowujemy. Zostawiamy postać - po jakimś czasie umiera z głodu. Wszystkie notki wysypują się na pokład... ale kto je weźmie? Jesteśmy przecież na morzu, a tylko mała jednostka może zadokować do dużej, więc nikt nie wejdzie nigdy na pokład naszego statku. I po problemie

Posted: Sat Nov 19, 2005 11:45 am
by CyboRKg
Cantryjczyk wrote:W cantr nie ma fizycznej mozliwosci niszczenia notatek. W zaden sposob. A notatki nieedytowalne sa wieczne. I jest to zamierzone.
I to jest IMO najwieksza wada tej gry!

Posted: Sat Nov 19, 2005 11:48 am
by lukaasz
mozna do smieci wyrzucac.
Posted: Sat Nov 19, 2005 11:52 am
by KVZ
CyborGKg = ignore

Posted: Sat Nov 19, 2005 11:59 am
by Cantryjczyk
KeVes wrote:CyborGKg = ignore

No to szkoda. Ja tam czytam wszystko choc nie ze wszystkim sie zgadzam.
Na szczescie nie ignorujesz CyborKg, bo to on pisal

Posted: Sat Nov 19, 2005 12:07 pm
by KVZ
Cantryjczyku. Nie musisz zabierać głosu w sprawach które Ciebie nie dotyczą

Ja sobie sam poradzę

Posted: Sun Nov 20, 2005 12:53 am
by Cantryjczyk
No dobrze.
Posted: Sun Nov 20, 2005 10:35 am
by WojD
Drax wrote:Ale istnieją sposoby pozbycia się notek na dobre. Trzeba tylko sie troche poświęcić. A dokładniej - zbieramy notki które nie chcemy żeby już istniały na tym świecie. Oczywiście musimy być pewni że nikt nie ma kopii, bo inaczej poświęcenie będzie bezcelowe. Budujemy dinghty, tą najmniejszą łódke, wsiadamy i oddokowujemy. Zostawiamy postać - po jakimś czasie umiera z głodu. Wszystkie notki wysypują się na pokład... ale kto je weźmie? Jesteśmy przecież na morzu, a tylko mała jednostka może zadokować do dużej, więc nikt nie wejdzie nigdy na pokład naszego statku. I po problemie

Wyobrażam sobie oceany za sto lat:
1454-1: Nieustraszony oddokowuje...
1454-1: Widzisz dinghy Smietnik2383838
1454-1: Widzisz dinghy Smietnik2383839
1454-1: Widzisz dinghy Smietnik2383840
1454-1: Widzisz dinghy Smietnik2383841
1454-1: Widzisz dinghy Smietnik2383856
1454-1: Widzisz dinghy Smietnik2383876
1454-1: Widzisz dinghy Smietnik2383987
1454-1: Widzisz dinghy Smietnik2383991
...
Pomysł z notkami prywatnymi zakłada iz byłyby one edytowalne z założenia i dlatego mogłyby ulec zniszczeniu... Po prostu z ciał powinny wypadac TYLKO notki nieedytowalne.