Page 18 of 21

Posted: Wed Dec 27, 2006 3:51 pm
by myszaq
vlotryan, plac i budynki: prosze o usuniecie zalozonych wczoraj projektow blokujacych prawie wszystkie maszyny - co prawda nic nie jest w nie wlozone, ale sa jeszcze zbyt swieze, by mogla usunac je postac. zalozone przez tego goscia od notatek.

Posted: Tue Jan 09, 2007 9:18 am
by Sasza
Zabili mi moją ulubioną postać..
..przez ostatnie miesiące, tylko nią grałem..

Zabili poprzez OOC.

Zacisze.

podobno już popłyneli..
przypłyneli, zabili mi postać.. wiedzieli kto jak się nazywa jakoś.. i popłyneli..
nie rozumiem.. to była najmilsza postać.. wszystkim pomagała.
niegdy nie rządała, by ktoś pracował.. wręcz odwrotnie.. i zawsze skora, by dać co ytlo potrzeba innym......

podobno i ciało porwali..

Skasujcie im konta przynajmniej...
..może byli zazdrośni, że Buder żyje w szczęściou.. co za cwele.

Lepiej bym się nie dowiedział, kto to był.

Wiecie co...
...to było najpięszejsze miasteczko jakie spotkałem w CAntrze. A prawie każda postać tam, miała zawsze pełno pomysłów i coś odgrywałą...
To było miejsce, które wiel przyjemności sprawiało. grając..
..juz tego niema

Nie mam siły pisać.
A jak będę grać dalej, to poprzez ooc rozniose chyba kilka miast...


ps. druga postać tego kolesia, jest w w pokoiku, w magazynie.
Chcial juz kiedys wszystkich zabic.. ale mu sie nie udalo... Buder, cały czas mu mowil, by sie poodal, i zostanie uwolniony.... teraz już wiem na co czekal..
:(


PRzeciez juz mi postaci nie ozywia :(

Moze napisze kiedus.. plany jakie mial Buder. wzgledem zavisza..

A ty koleś. Jesteś zwykłym kurwa cwelem.
Chętnie bym Ci kose wbił , nie za to, ze to gra.. lecz za takie frajerswo, ktre kurwa nienawidze.

ps.. graczą z Zacisza dziękuje za te wszystkie chwile...
:cry:

Posted: Tue Jan 09, 2007 9:25 am
by Quijo
Pozwolę sobie opisać trochę to zajście
Sytuacja była taka, że przypłynęło kilka uzbrojonych postaci, atakowali wszystkich, ale wszyscy na początku atakowali postaci mające klucze i chodź miały one źelazne tarczę to tylko one dwie zginęły, a postaci nie posiadające żadnych tarcz przeżyły.
Do tego wszystkiego gdy jedna postać zaczęła z nimi rozmawiać to zwracali się do niej po imieniu, a skąd mogli wiedzieć z kim gadają ?

1770-6.05: dwudziestoletni mężczyzna mówi: "Twym sennym koszmarem .....Euronymusie BUUUAAAAHHHHHAAAAAAHHAHA"
1770-6.04: xxx mówi: "Kim wy jesteście? Tyle chyba możecie nam powiedzieć ?"

Posted: Tue Jan 09, 2007 9:37 am
by marol
Niestety zabitej postaci nikt nie wskrzesi. W takich sytuacjach kontaktujcie się proszę jak najszybciej z supportem. Być może nie zawsze szybko reagujemy na prośby o usunięcie zwłok itp., ale w takich krytycznych sytuacjach jest bardzo duża szansa na naszą reakcję - ja na przykład mam na oku ten adres 16 godzin na dobę.

Posted: Tue Jan 09, 2007 9:47 am
by Sasza
wlasciwie to juz obojetne.. wiem, ze nikt nie ozywi tej postaci..
z 15 roznych postaci. Praktycznie tylko tą grałem.....


..a im cos zrobicie?
..czy ban na 3 dni.

Buder tyle dobrego robil. a chcial jak najwiecej postaci uszczęsliwic z okolic..
miasteczko marzenie to mialo byc... i praktycznie takie sie robilo

A jedno z praw dla obywateli brzemialo, ze nikt nie musi pracowac.. byle by byli szczesliwi...


Pierdolony cwel. chyba 2 realne miesiace plynal, by go zabic..
..a smutne jest to. Ze Buder nie wyplynac do pobliskiej osady. Bo zauwazyl ze beda goscie, to chcial ich przywitac.........

i co cwelu. masz satysfakcje?

Posted: Tue Jan 09, 2007 10:08 am
by Sasza
...

edit: oddalbym 14 postaci za tamta. nawet gdyby ją porwali i zostawilli gdzies daleko, bez niczego..
:(

Posted: Tue Jan 09, 2007 10:53 am
by Sasza
..a ze to byla gra ooc. to prosze, by wszystkie rzeczy ukradzione stamtad, byly przeniesione do Zacisza.

:(

Posted: Tue Jan 09, 2007 10:55 am
by marol
Na pewno złodzieje na tym nie zyskają (o ile uda im się zachować postacie), przedmioty powinny wrócić.

Posted: Tue Jan 09, 2007 11:45 am
by Sasza
..zapomniałem powiedzieć. Ze oni płyneli tam, by uwolnić swoje inne postacie, które byly u nas więzione (za to, ze chcialy nas pozabijać).
Buder pewnie pierwszy zginał, m.in. dlatego ze byl zalożycielem osady (no raczej postać Diabełka, ale on nie gra od dawna jak wiecie) i powinien mieć klucze.. i nie miał kluczy, tylko do tego pomieszczenia, gdzie tamten byl wieziony.

Plyneli od 2 miesiecy, by uratowac swoje inne postacie. To miedzy ionnymi. Pewnie poprzedni atak tez byl ooc.
Zabili postacie, poprzez ooc.
..które dużo dawały szczęscia w CAntrze.

,..Pewnie jeszcze będą grać, cały czas wykorzystując ooc. Psując zabawę innym. Choć pewnie nie bardziej, niżeli mnie.

Naprawdę chcecie mieć takiego gracza w CAntrze?
:?
:(

Posted: Tue Jan 09, 2007 11:47 am
by marol
Przeprowadziłem "dochodzenie" i wiem już mniej więcej wszystko na ten temat, również to czyje postacie, gdzie i jak długo były więzione, jak piraci się zebrali, spotkali itp... Tak więc spokojnie, dane zostały wysłane do PD i nikomu nic płazem nie ujdzie.

Posted: Tue Jan 09, 2007 11:51 am
by Sasza
..no to w każdym razie. Dziękuję.
:(

Posted: Tue Jan 09, 2007 5:42 pm
by Quijo
Komentarze do tej sprawy pod tym linkiem
http://www.cantr.net/forum/viewtopic.php?t=11985

Posted: Wed Jan 10, 2007 12:04 pm
by marol
Komentarze do tej sprawy pod tym linkiem
http://www.cantr.net/forum/viewtopic.php?t=11985

by Quijo

Posted: Sat Jan 20, 2007 6:48 pm
by strafko
znowu humbas

to chyba trzeba wyjaśnić:
Miejsce: Las Nowej Nadziei = far vlouirryan forest E

1782-1.04: humbas mówi: "ktoredy doedenu?? tam jest pierwsza bron palna mojego kolegi. ktoredy więc do edenu??"

ma drugą postac kolo edenu a tą postacią nie może o tym wiedzieć więc to jest chyba naruszenie...

Posted: Sat Jan 20, 2007 7:41 pm
by Sasza
W Porcie Rzemiosł także dziś powstała postać i chciała do Edenu.
Nie przedstawił się, ale wiadomo kto to był.. no i też coś mówił o broni palnej, bazuce.. :lol:

Dam zresztą log:
1781-1.33: humbas mówi: "czy będe mógl jednom czapke jak poszyje troche??"

1781-1.33: Spartan mówi: "Mój topór jest szybkobieżny, jak chcesz to cię podrzucę"

1781-1.32: Widzisz jak humbas bierze używany kościany nóż.

1781-1.32: humbas mówi: "dobrze pooszyje czapkia czy będe mogl dostać jedną??"

1781-1.32: humbas mówi: "prosze nie mam czasu!! wiem że to jest gdzieś... no gdzies ale jakis pociag wasz albo rycykl alboco tam przypadkiem nie jedzie??"
......

1781-1.31: humbas mówi: "czy zabierzecie mnie doedenu?? to koło lasu edeńskiego najwieksze miasto na tej wyspie"

1781-1.31: humbas mówi: "jednym ciosem rozwa czcłowieka a amonicji jes tam gdzieś... 500szt"

1781-1.31: humbas mówi: "ta bron to bazuka"

1781-1.31: humbas mówi: "... no to może to... musze sie tam dostać bo na statku mieszkalnym kolegi kolega robil aż 5lat pierwszą bron palna jaka tylko jest!! ma niesamowity zasieg i jest niezla... wynalazl też amonicje... skopiowal jom i chce mi dac... oddam to co od was wziolem oczywiscie... czy może mnie ktos zabrac w najblizczym czasie do edenu??"

......

1781-1.30: humbas mówi: "tylko dla tego to zrobilem i myslalem zezareagujecie nerwowo"

1781-1.30: humbas mówi: "wziolem te rzeczy byscie mnie zabili bo nie trafilem w odpowiednie miejsce. czy możecie powiedziec mi gdzie som wyspy eleran??"

1781-1.29: Flagella mówi: "I na co ci ta pszenica, co? Pomidorami tez sie raczej nie najesz, przynajmniej na razie *umiecha sie*"

1781-1.29: Flagella mówi: "Czy wolno nam poznac twoje imie?"

1781-1.29: Widzisz jak Flagella wskazuje na humbas.

1781-1.29: Widzisz jak humbas bierze trochę pszenicy.

1781-1.29: Widzisz jak humbas bierze trochę pomidory [tomatoes].

1781-1.29: Spostrzegasz nową osobę w tym miejscu, której jeszcze nie widziałeś - to humbas.

:lol: