Chyba żartujesz, kolego

To moja postać i zawsze była jedna. Po prostu uciekł z Kinderwardu ! Znalazł w Kinderwardzkim porcie statek z otwartym zamkiem, więcej szczęścia, niż rozumu (teraz wciska kit, że zamek "wyłamał siłą woli" ;D ).
W innym miejscu skutecznie oszukał, że jest kimś innym niż jest, i zyskał żelazo na zamek i śrubokręt. To moja jedyna naprawdę na serio zła postać i na razie idzie fajnie
Oskarżenie jest absurdalne ! Szaintan Czarny zawsze był jeden. Ogólnie jestem z niego dumny

Ciekawa postać, coś się dzieje, idzie fajnie. Inne postacie zaniedbuję, ale na króla A* i Szaintana zawsze znajdę chociaż chwilę
Opisuję tak obszernie tylko dlatego, że jestem do tego zmuszony bezsensownym oskarżeniem.