Stare zgloszenia

Publiczny kanał dyskusyjny do zgłaszania możliwych naruszeń najważniejszej zasady i dla publicznego badania podejrzanych spraw. Zwracamy uwagę, że w wielu przypadkach może być preferowane zgłaszanie tych spraw prywatnie na adres players @ cantr.net zamiast na tym forum.

Moderators: Public Relations Department, Players Department

User avatar
Cantryjczyk
Posts: 1610
Joined: Fri Sep 09, 2005 9:52 am
Location: Poland

Postby Cantryjczyk » Mon Nov 21, 2005 11:54 am

Typ naruszenia zasad: (współpraca)
Imię pierwszej postaci: Maks
Imię drugiej postaci: Tolan, wczesniej Nada
Nazwa miejsca/nazwa budynku/notatki: Vlotryan
Szczegóły: (czytac od gory do dolu)



1. Najnowsze wydarzenia:

Na slowa skierowane do Maksa niespodziewanie odezwala sie osoba dotychczas raczej malomowna.

1355-3: Tolan mówi: "Ależ Alicjo! Ja wcale nie chcę rządzić - wiesz jaki to ciężki kawałek chleba... ;) Jedyne co lezy mi na secu to dobro tego miejsca, dlatego tak trudno mi się pogodzić z panująca tu stagnacją, straconym czasem wielu ludzi - takich jak Sierak, Kiara czy Xaviery, niewykorzystaniem statku - ogromnym opóźnieniem w kolonizacji. Chyba nalezało przemysleć co się stanie, gdy wszyscy aktywni w rządzie ludzie opuszczą miasto a pozostali zasną... "

1355-3: [-] Maks pseudofilozof mówi: "Powiedziałes to lepiej niz ja sam bym powiedział Tolanie ;)"

Sytauacja nie pierwsza taka, ale o tym pozniej. Zostalo to zignorowane, pomylki sie zdazaja.

Nastepnego dnia, gdy pewne wydarzenia i napiete emocje miedzy POSTACIAMI! siegnely zenitu:

1356-4: Widzisz że Mordon Ghar, Marcin przeciągnęli Maks z centralnego obszaru Vlotryan - Wrota Raju do Miejski Areszt.

I oto nagle malo aktywny dotychczas Tolan przystepuje do szturmu w obronie Maksa

1356-5: Tolan mówi: "Ja bardzo pszepraszam, rzadko sie odzywam ale slucham wszstkiego co sie dzieje. Maks sie zmienil. Kiedys buntowal sie - ale to co muwil ostatnio to nie byl bunt. On chcial cos zmienic i pomagal Prmierowi i ludziom i napisal Traktat. Dal Xavieremu zelazo na wyprawe. Tego pilnmika nie wyludzal tylko prosil zeby mu porzyczyc - pamietam. A dzis prosil zebyscie to wy sie nie buntowali przeciw Prmietowi. Zamkneliscie go w wiezieniu bo sie go boicie i nie lubicie a ja nie lubie was."

1356-5: Alicja mówi: "Tolanie, ty w zadnym razie nie powinienes sie wypowiadac w obronie Maksa. Mowie to na powaznie."

1356-5: Tolan mówi: "Kazdemu wolno mowic. Ty sobie caly cas szepcesz z Marcinem a mnie przeraza jak ludzie ktorzy zle mowia o Premierze i wsadzaja do wieziena madrego czlowieka spiskuja. I tak niedlugo sobie stad pojde wiec nie zalezy mi czy mnie bedziesz lubic czy nie. Inni tez mysle za nie masz racji zamykajac Maksa - ale im nie zabraniasz mowic..."

1356-6: Tolan mówi: "I jeszcze jedno- znowu zniknal z placu Traktat o Dobrym Panstwie napisany przez Maksa. Czy ktos z Was - ktorzy nazywacie go zlodziejem czy bandyta czytal to, co on napisal. To nie jest przeciwko panstwu. To jest sposob na to zeby wszystkim bylo lepiej bez drastycznych zmian. Ale wy nie umiecie czytac i sluchac - sluchacie tylko siebie. Jak ktos ma kopie, to moze polozy?"

Tolan mial odplynac z wyspy, ale sie zagalopowal. Tak nie mozna.

Acha, wczesniej jeszcze doszlo do wymiany narzedzi miedzy tymi dwiema postaciami.

1351-4: Widzisz jak Maks podaje nowy kamienny młotek do Tolan.

Nie znalazlem zadnego uzasadnienia fabularnego tego podarku.



2. Starsze wydrzenia:

1320-3: Maks mówi: "Witajcie Jestem Maks. Do pewnego stopnia zgadzam si� ze Svarogiem. Nie mam prawa i zasad w pogardzie - a jedynie wyrazam g�o�no w�tpliwo�ci, gdy kto� nadu�ywa danej mu lub samowolnie wzi�tej w�adzy w celu wy�ywania si� na innych... Mam nadziej�, �e nie bedzie z tym �adnych problem�w i poprzestaniemy na przyjacielskim uscisku d�oni... W razie czego jednak moge przed�o�y� jako dow�d na moj� obron� zapis rozm�w w lesie, z kt�rego jasno wynika, i� Svarog oraz jego podkomendni nie do ko�ca postepuj� zgodnie z prawami Vlotryan. Sadz�, �e sytuacja w lesie to usprawiedliwia - chwa�a im za zaprowadzenie porz�dku, jednak czasami bywa to denerwuj�ce..."

1320-3: Maks mówi: "Czy znajdzie si� dla mnie jakies zajecie?"

1320-3: Sir Trybun Tomi mówi: "Jestem sir Tomi Trybun Vlotryan. Svarog otrzymal specjalne prawa na czas misji w lesie dlatego nie przyjmuje zadnych skarg na jego tamtejsza dzialalnosc. Wazne jest, ze sytuacja w lesie jak rozumiem ustabilizowala sie"

1320-3: Sir Trybun Tomi mówi: "Poczytaj ogloszenia, moze znajdziesz dla siebie prace"

1320-3: Nada mówi: "Ale� ja si� nie skar��. Jak wida�, zwa�ywszy na okoliczno�ci - wr�cz chwal� Svaroga... Dosz�o miedzy nami do sporu dotycz�cego doka�czania porzuconych projekt�w, kt�rych lista jest w lesie jest niezwykle d�uga i a� prosi si� o wyczyszczenie..."

1320-3: Nada mówi: "ups"

A potem gdy Maks trafil na chwile do aresztu to nagle Nada zaczela... klucic sie i z cala stanowczoscia walczyc o jego prawa, podnosila jego listy itp itd. Gdy juz Maks mogl mowic sam za siebie, zrobila sie juz bardziej milczaca. I tylko niekiedy mu pomagala w poscigach lub go popierala. Upowaznone osoby moga sie dokopac do logow. Zauwaza wtedy bez problemow ze Nada-Maks dzialaly jak jedna istota pod wzgledem zdobywania informacji oraz ich gloszenia.
Gracz byl z tego co wiem kilka razy upominany ze zasady tej gry nie pozwalaja na takie zachowanie sie postaci.


3. Osobiscie powiem, ze mimo woli poznalem wiecej postaci Maksa, czesto mu sie mylily i wypowiadaly nie tak jak powinny. Staralem sie na to nie zwracac uwagi, mimo ze psulo mi to zabawe. Jedyne co mnie razi, to ze wszystkie postacie sa praktycznie takie same. Jedynie wiekszosc malo mowi, a glownym mowca jest Maks. A gdy on z jakiegos powodu nie moze mowic, inne postacie podnosza glos i go bronia. Naruszeniem naczelnej zasady jest dla mnie jeszcze jedno. Gdy Maks przybyl do Vlotryan po raz pierwszy, byl juz zatwardzonym przeciwnikiem wielu rzeczy w miescie. Od pierwszgo dnia. Zdradzil sie, ze mial tam swoje postacie zanim Maks przybyl. Ale zdanie o miescie powinien sobie jako postac wyrobic samodzielnie. Nie wierze zeby Maks jako postac tak od pierwszych minut w miescie znal je na wylot i mial powody do krytyki. To niedozwolone przenoszenie pogladow i informacji miedzy postaciami.

Nie mam zastrzezen do tego co Maks w grze mowi, wolno mu i jest w tym pewnien urok. Ale moglby to robic w zgodzie z zasadami. A jesli umie odgrywac tylko jedna postac, to niech nie korzysta z mozliwosci posiadania ich wielu, bo reszta jest tylko tlem i wsparciem bez wlasnego charakteru.
User avatar
Skarbniq
Posts: 344
Joined: Tue Jul 05, 2005 7:43 pm

Postby Skarbniq » Mon Nov 21, 2005 12:03 pm

ble ble ble
Last edited by Skarbniq on Thu Dec 08, 2005 8:50 pm, edited 1 time in total.
User avatar
Skarbniq
Posts: 344
Joined: Tue Jul 05, 2005 7:43 pm

Postby Skarbniq » Mon Nov 21, 2005 12:11 pm

blee ble
Last edited by Skarbniq on Thu Dec 08, 2005 8:50 pm, edited 1 time in total.
User avatar
marol
Posts: 3728
Joined: Sun Jul 17, 2005 11:45 am
Location: Kraków, PL
Contact:

Postby marol » Mon Nov 21, 2005 12:20 pm

Uczciwe osoby niech się śpią spokojnie. Nie tylko KeVes jest w załodze Cantr, trzymam rękę na pulsie. Za powiadamianie o złamaniu reguł nikomu włos z głowy nie spadnie. Sytuacja jest bardzo ciekawa i przykra niestety, lecz powinna się niedługo rozstrzygnąć.
User avatar
Skarbniq
Posts: 344
Joined: Tue Jul 05, 2005 7:43 pm

Postby Skarbniq » Mon Nov 21, 2005 12:35 pm

Sytuacja jest wyjatkowa bo na staej wyspie niektorzy maja 10 i wiecej postaci. Teraz juz na szczescie nie jest to mozliwe dzieki nowym wyspom i Bog wie ilu lokacjom startowym :) Powinno sie zasugerowac tym ktorzy maja na wyspie V duzo postaci skierowanie ich do portow :wink:
Guest

Postby Guest » Mon Nov 21, 2005 1:32 pm

Cantryjczyk wrote:Typ naruszenia zasad: (współpraca)
Imię pierwszej postaci: Maks
Imię drugiej postaci: Tolan, wczesniej Nada
Nazwa miejsca/nazwa budynku/notatki: Vlotryan
Szczegóły: (czytac od gory do dolu)


Po pierwsze Cantryjczyku - naruszasz w emocjach zasadę czterech dni cytując wydarzenia z wczorajszego dnia...

Nada od bardzo dawna podróżuje po innej wyspie... A może już umarła? Kto wie ;) Tolana próbowałam(em) wysłać na nową wyspę - zapisał się na wyprawę bardzo dawno temu, ale ostatnio pewne postaci uparcie uniemożliwiają dojście jej do skutku...

1. Najnowsze wydarzenia:

Na slowa skierowane do Maksa niespodziewanie odezwala sie osoba dotychczas raczej malomowna.

1355-3: Tolan mówi: "Ależ Alicjo! ...


Cóż... Kazdemu się może zdarzyć... Nieprawdarz siostrzyczki i braciszkowie? ;)

I oto nagle malo aktywny dotychczas Tolan przystepuje do szturmu w obronie Maksa

1356-5: Tolan mówi:


Hmm... Normalne zachowanie praworzadnego człowieka, gdy widzi jak banda spiskowców wtrąca innego człowieka do więzienia za poglądy. Czy Ty nie reagujesz jak kogoś biją na ulicy, albo mordują za walkę o wolność? Nie, pewnie nie reagujesz bo by Cie to nie dziwiło Cantryjczyku... :(

A na uwięzienie Maksa podobnie jak Tolan zaregowało bardzo wiele osób...

1351-4: Widzisz jak Maks podaje nowy kamienny młotek do Tolan.

Nie znalazlem zadnego uzasadnienia fabularnego tego podarku.



Słabo szukałaś(eś):

1350-2: Mówisz do Tolan: "Czy możesz oddać mi mój młotek?"
1350-2: <b>Tolan daje Tobie nowy kamienny młotek.</b>

[...]

1351-4: Mówisz do Tolan: "Dziękuję - na arzie mam już inny"
1351-4: Podajesz nowy kamienny młotek do Tolan

A było tak: kiedyś dawno temu Maks dał młotek Tolanowi, w 1350-2 chciał przystąpić do budowy czegoś (chyba statku) i poprosił o zwrot, ale jako część zapłaty dostał młotek więc oddał go znowu Tolanowi, któremu przecież młotek tez się może przydać... Logiczne?

2. Starsze wydrzenia:


Zgoda - to było na początku gry - Nada została wysłana w dal. Kazdy się uczy na błędach - ja już wiem, że dwie postaci w jednym miejscu to błąd i problem...


A potem gdy Maks trafil na chwile do aresztu to nagle Nada zaczela... [...] niekiedy mu pomagala w poscigach lub go popierala.



Kazdy kto nie spał rzucał się w pościg lub zajmował stanowisko w różnych sprawach. Chyba nic dziwnego, że Nada ma na pewne sprawy podobne poglądy jak Maks? To jest gra fabularna. Dozwolona jest współpraca pomiędzy różnymi postaciami w obrębie gry o ile jest to uzasadnione właśnie fabułą.

Gdy Maks przybyl do Vlotryan po raz pierwszy, byl juz zatwardzonym przeciwnikiem wielu rzeczy w miescie. Od pierwszgo dnia. Zdradzil sie, ze mial tam swoje postacie zanim Maks przybyl. [...]
Ale zdanie o miescie powinien sobie jako postac wyrobic samodzielnie. Nie wierze zeby Maks jako postac tak od pierwszych minut w miescie znal je na wylot i mial powody do krytyki. To niedozwolone przenoszenie pogladow i informacji miedzy postaciami.


Nie pamiętam, czy miałem(am) postacie. Chyba nie. Ale Maks najpierw był w lesie gdzie kłócił się ze Svarogiem i jego pomagierami - Svarog występował w imieniu Vlotryan i to jak najbardziej miało prawo nastawić Maksa negatywnie. :) A żeby było ciekawiej - Maks wcale nie miał iść do Vlotryan - ale zachowanie Svaroga i głupie prawa Vlotryan skoloniły go do tego.


Nie mam zastrzezen do tego co Maks w grze mowi, wolno mu i jest w tym pewnien urok. Ale moglby to robic w zgodzie z zasadami. A jesli umie odgrywac tylko jedna postac, to niech nie korzysta z mozliwosci posiadania ich wielu, bo reszta jest tylko tlem i wsparciem bez wlasnego charakteru.


Dziękuję :) Bede się starał(a) bardziej ;) Ciekawee ile moich postaci znasz? Niestety mam ich komplet z czego część w innych strefach.
Robert_
Posts: 215
Joined: Thu Aug 11, 2005 5:05 pm

Postby Robert_ » Mon Nov 21, 2005 1:47 pm

Nie mam zastrzezen do tego co Maks w grze mowi, wolno mu i jest w tym pewnien urok.


Chyba zartujesz :)
User avatar
Cantryjczyk
Posts: 1610
Joined: Fri Sep 09, 2005 9:52 am
Location: Poland

Postby Cantryjczyk » Mon Nov 21, 2005 1:53 pm

Generalnie tresc jego przemowien nie jest w zadne sposob zabroniona, i stanowi problem postaci w grze, a nie nas jako graczy. Razi mnie tylko ze tresci te sa wypowiadane przez kilka postaci tego gracza, ktore sie nawzajem wspieraja i mowia jednym glosem. A to jest bardzo powaznym naruszeniem zasad gry. Na dodatek nie jest to pierwsze takie naruszenie, gracz ten juz byl wielkrotnie upominany i powinien sobie zdawac sprawe z niestosownosci tego zachowania. A momo to je praktykuje.
Guest

Postby Guest » Mon Nov 21, 2005 2:22 pm

Wybacz Cantrtyjczyku,

próbowałam(em) przypomnieć sobie te upomnienia - ale jakoś nie pamiętam... Bez względu na to - staram się takich błedów unikać - między innymi poprzez wysłanie postaci na inne wyspy.

Owszem - wpadki się zdarzały, zdajrzają i zdarzac będą - i to nie tylko gdy się ma dwie postaci w jednym miejscu. Wiele razy było tak, że ktoś coś mówił nie w tym miejscu, co chciał...

A co do Maksa - gdyby wiecej Waszych postaci zamiast bezmyslnie krytykować posłuchało co ma on do powiedzenia oraz przeczytało to, co napisał - a nie kradło bezczelnie notatek, to mogłoby się okazać, że właśnie proponowane przez Maksa zmiany są jedyną rozsądną drogą rozwoju ;) Bo to miasto umiera...
User avatar
Raist
Posts: 919
Joined: Wed Aug 24, 2005 6:42 pm
Location: POLAND

Postby Raist » Mon Nov 21, 2005 4:21 pm

No ladnie wiedzialem, ze tak jest. Potwierdzilo sie ze postac Maksa i inne tego gracza ktore ja wspieraja zostaly specjalnie zgrupowane do zrobienia burdelu.

ps. jezeli ktos jeszce raz w grze zwroci sie do ktorjes z moich postaci rownoczesnie Caramon/Mordon to zglosze ten fakt jako lamanie zasad gry. Tak mowie to do Ciebie graczu sterujacy Maksem.

Coraz bardziej odechciewa mi sie grac.
Guest

Postby Guest » Mon Nov 21, 2005 4:41 pm

Chwila, moment, jakie zgrupowanie? W V. mam dwie postaci - co przyznaję, bo ktoś złamał zasady pierwszy publicznie ogłaszając wydarzenia sprzed mniej niż 4 dni.

Mam Maksa i Tolana.

Wprawdzie Maksa oskarżano także że jest między innymi klonem Iridium, Laury - a nawet jednej znaczącej wiele w V. postaci (ciekawe czemu Cantryjczyk nie podjął tych oskarżeń?) - prawda jest jednak taka, że o ile Maks sam robi rozpier.... w jak najbardziej szczytnych celach i ma do tego jako postać prawo - to nikogo innego w to nie miesza w przeciwieństwie do wiadomo kogo ;) A że inni go popierają albo bronią to co? To wszyscy są klonami Maksa a całe Vlotryan to dwoje walczących ze sobą graczy? ;)

A Tobie Raist się dziwię:

Maks powiedział: "Mordonie Gharr i Caramonie, znam Was jako prawych ludzi "

To co nie wolno również powiedziec: "Alicjo i Marcinie"? Albo "Mordonie i Svarogu"? Bez przesady!
User avatar
Snake
Posts: 857
Joined: Wed Jul 27, 2005 10:51 am
Location: tu i tam

Postby Snake » Mon Nov 21, 2005 4:46 pm

Co do Mordona i Caramona to nigdy nie widzialem nadmiernej wspolpracy.

Co do wypowiedzi KeVeSa w tym temaci to chyba twoja ironia jest zbyt cyniczna :P :twisted:
<snake> that means Cantr on christmas xD
<EchoMan> Well. I would like to think so. ;)
User avatar
Raist
Posts: 919
Joined: Wed Aug 24, 2005 6:42 pm
Location: POLAND

Postby Raist » Mon Nov 21, 2005 5:03 pm

Anonymous wrote:A Tobie Raist się dziwię:

Maks powiedział: "Mordonie Gharr i Caramonie, znam Was jako prawych ludzi "

To co nie wolno również powiedziec: "Alicjo i Marcinie"? Albo "Mordonie i Svarogu"? Bez przesady!


Zwlaszcza, ze Caramon nie wypowiadal sie o tym co aktualnie dzieje sie w miejsce. Co wiecej, nie ma go nawet na placu. Wiec jakim cudem wiesz co on mysli? Pewnei pomyslalez ze gra nimi jeden gracz to oboje maja te sam ozdanie itd. Jestes w bledzie i wypraszam sobie takie traktowanie. A Twoja wspolpraca Tolana i Maksa jest razaca i naganna.
Guest

Postby Guest » Mon Nov 21, 2005 5:03 pm

Anonymous wrote: "Alicjo i Marcinie"? Albo "Mordonie i Svarogu"? Bez przesady!

Co to za ciagle dopier... sie do Alicji i Marcina? :evil: Zazdrosc? W grze szepcza i maja podobne zdanie, bo kochaja sie od dawna. A gracze, ktorzy za nimi stoja nic o sobie nie wiedza. Malo kto sposrod Was tak potrafi...
Guest

Postby Guest » Mon Nov 21, 2005 5:08 pm

no dobra - dwudziestoletni meżczyzno i dwudziestoletnia kobieto... lepiej?

Return to “Naruszenia Najważniejszej Zasady”

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest