Co nie znaczy, że nie ma mafii
Jest kilka postaci, które ściśle ze sobą współpracują - niekoniecznie poza grą - chociaż czasem wygląda to podejrzanie bardzo - niemal na dobrze zagrane ukrywanie współpracy. Dziwią nagłe przebudzenia, szeptane rozmowy, wspólne zniknięcia w zamkniętych pomieszczeniach...
Kochani, Cantr to gra. Można grać jednocześnie wszystko co się chce - także spiskowców, tyranów i nieprzemakalnych idiotów. To czyni grę ciekawszym doświadczeniem, bo w życiu tego nie zrobicie... Jednak nie można - nawet w grze robic tego tak, by przeszkadzać innym w zabawie.
Dajcie sobie trochę na wstrzymanie. Przemyślcie wszystko do jutra - poczytajcie DOKŁADNIE to, co zostało powiedziane na forum i w grze - a potem podejmijcie decyzję zgodnie z sumieniem i zdeowym rozsądkiem...
Być może - jeśli zastosujecie się do mej rady - czeka nas jeszcze kilka miłych zmian w zachowaniu niektórych 'mafijnych' postaci. Jesli nie - smutno będzie wynosić się ze starej wyspy - ale niech się mafia mafiuje sama ze sobą...