Page 1 of 1
Paliwo
Posted: Tue Jun 23, 2009 6:11 am
by Ave
Nadal jestem dosyć zielony... Zakładając, że zbudowałem sobie Crossa i wmontowałem do niego silnik. Czy paliwo jest potrzebne... znaczy obowiązkowe do jazdy czy tylko działa na zasadzie żagli na statku?? (Tylko trochę przyspiesza)
Posted: Tue Jun 23, 2009 8:54 am
by witia1
Paliwo wcale nie jest potrzebne, ani do samej jazdy jako takiej ani by uzyskać jakieś korzyści z jego posiadania w czasie jazdy pojazdem silnikowym.
Posted: Tue Jun 23, 2009 9:50 am
by Elm0
Czy czasem nie mieli wprowadzać jazdy tylko na paliwo? Swego czasu.
Posted: Tue Jun 23, 2009 1:06 pm
by kamil1313
To właśnie najlepszy przykład dziwaczności Cantra. No chyba że...
To działa na zasadzie wynalazku, który chciałem zrobić, jak miałem chyba 7 lat. Zawsze bardzo szybko się męczyłem, jak jechałem pod górę, a przerzutki się przerzucać nie chciały (

). Więc chciałem zrobić coś takiego, żeby na jednym i drugim końcu przełącznik, który przekręcałby ulicę tak, żeby mieć z górki. (wiem, że to głupie, ale miałem 7 lat...)
Posted: Tue Jun 23, 2009 4:12 pm
by Marz
Takie coś było w jednej lekturze z podstawówki. Jakaś taka czeska książka chyba x]
Posted: Tue Jun 23, 2009 5:34 pm
by Marcia
Marz wrote:Takie coś było w jednej lekturze z podstawówki. Jakaś taka czeska książka chyba x]
Nie do konca czeska, bo byly to "dzieci z bullerbyn". i nie chodzilo o ulice ale o wciaganie sanek na gorke. i ole powiedzial, ze jak bedzie duzy to skonstruuje taki pagorek, ktory bedzie sie tak obracal, zeby zawsze bylo 'z gorki'.
A wprowadzenie jazdy na paliwo podobno ma 'niebawem' nastapic.
Posted: Tue Jun 23, 2009 5:34 pm
by witia1
Elm0 wrote:Czy czasem nie mieli wprowadzać jazdy tylko na paliwo? Swego czasu.
Wcale nie wykluczone, że tak kiedyś będzie

Posted: Tue Jun 23, 2009 5:47 pm
by BZR
A wprowadzenie jazdy na paliwo podobno ma 'niebawem' nastapic.
Naprawdę

Posted: Tue Jun 23, 2009 6:02 pm
by w.w.g.d.w
Chodziły takie ploty na forum,grubo ponad półtorej roku temu albo i dwa lata,jak nie więcej,w czasach trochę większej świetności Cantra.
Po przeczytaniu pewnych tematów można było pomyśleć że jeszcze troszkę,że trzeba to jeszcze opracować,może tylko pół roku i będzie...
Gówno prawda.
Właściwie dyskusje o sugestiach i nowościach w grze to już taka cantryjska odmiana zabawy w niszczenie marzeń.
Chyba już się nie będę odzywał w tematach o takich sprawach a jak zaczynałem to był taki mój konik,tysiąc pomysłów na minutę,zresztą nie ja jeden tak miałem.
