Nie jest to bug.
Kto dużo pływa, a zwłaszcza walczy na morzu, ten ma okazję poćwiczyć. A także ten, kto dużo pływa szabrownikiem, a do lądu często dokuje np. slupem, podczas gdy reszta załogi czeka na niego na szabrowniku.
Zaobserwowane zależności ująłbym w regułę, którą nazywam możliwością "odbicia się" od innego obiektu.
Działa ona najlepiej na przykładzie kilku (np trzech) szabrowników stojących wystarczająco blisko siebie (może być do tego jeszcze port w pobliżu, dla urozmaicenia, ale nie musi).
1. Oddokowuję slupem od szabrownika nr 1. Na liście miejsc możliwych do zadokowania mam ewentualny port oraz szabrowniki nr 2 i nr 3. Szabrownik nr 1 jest na razie niedostępny.
2. Szybko dokuję do szabrownika nr 2. Jest on blisko, więc dokuję natychmiast.
Lepiej, żeby to był szabrownik zaprzyjaźniony, bo inaczej trzeba by się szybko tłumaczyć i jeszcze szybciej zmykać.

Ale może to też być szabrownik obcego lub wroga, technicznie to wszystko jedno.
3. Oddokowuję slupem od szabrownika nr 2. Na liście miejsc możliwych do zadokowania mam ewentualny port oraz - tym razem - szabrowniki nr 1 i nr 3. Szabrownik nr 2 jest teraz niedostępny, bo go właśnie przed chwilą opuściłem.
Teraz jednak jest już dostępny mój szabrownik początkowy, nr 1. Właśnie dlatego, ze "odbiłem się" od szabrownika nr 2. Wciąż minęła dopiero około jedna minuta, nie muszę czekać na turę.
4. Ponownie dokuję do szabrownika nr 1 lub, dla odmiany, do szabrownika nr 3.
5. Oddokowuję. I tak mogę w kółko, odwiedzając wszystkie dostępne pobliskie szabrowniki w zaledwie kilka minut.
Zawsze dostępne są natychmiast wszystkie inne szabrowniki (a także port -
podziękowania dla Lemingi za post poniżej 
) poza ostatnio opuszczonym szabrownikiem.
Mało tego, jeżeli stoję bardzo blisko portu, mogę tak samo błyskawicznie zadokować do portu. Jednak jest to znacznie trudniejsze ze względu na różne położenie osad i różne ich oddalenie od morza.
Wszystko to dzieje się od razu, bez czekania na turę. Tylko jeden warunek: odległość między obiektami, do których dokuję (szabrownikami), musi być bardzo mała.
Najmniejsza ta odległość musi być dla łódki (statki praktycznie muszą się pokrywać na mapie), trochę większa odległość może być dla długiej łodzi, a największa może być odległość dla slupa, a tym bardziej dla ożaglowanego slupa. Wynika to prawdopodobnie z "zasięgu" łodzi czy slupa, jaki ma w jednym manewrze.
Jeżeli więc oddokuję od mojego szabrownika, a w pobliżu nie ma innego, od którego mógłbym natychmiast "odbić się" (zadokować-i-oddokować), to żeby powrócić na swój szabrownik, muszę czekać jedną turę. Przed upływem tury nie mogę zadokować.
Jeżeli w czasie tej tury nie poruszy się ani mój slup (czy też łódź), ani początkowy szabrownik, nadal nic się nie zmienia. Nie mogę zadokować. (tego nie jestem pewien w 100%, bo raz tylko miałem taki przypadek, ale pasuje on do spostrzeżeń innych graczy. Zazwyczaj zawsze starałem się ruszyć, przez niecierpliwość).
Jeżeli w czasie tej tury poruszę się za mało (mniej niż 1 jednostkę? - patrz post Marola powyżej), to nie mogę zadokować.
Jeżeli w czasie tej tury "zaryję w piach", to nie mogę zadokować.
Wniosek: należy przepłynąć mały kawałek w stronę otwartej wody. Kwestia wyczucia, ile - żeby nie odpłynąć za daleko od szabrownika, bo wtedy dokowanie zajmie kolejną turę, razem już dwie.
Uwagi dotyczące osad:
Niektóre osady "wystają" aż na sam brzeg wyspy, więc pływając po morzach, można podpłynąć do nich bardzo blisko i zadokować również natychmiast, bez czekania na turę. Do plaży albo do portu. Ale większość jest trochę cofnięta w głąb lądu i wtedy każde dokowanie zajmuje co najmniej turę. A czasem kilka tur.
Dlatego absolutnie nie zalecam "odbijania się" od portów, jeżeli nie jest się bezwzględnie pewnym tego miejsca i swojego położenia.
Oczywiście, jeżeli oddokujemy od portu/plaży (a nie od szabrownika), to nie musimy od niczego "się odbijać". Port/plaża są zawsze dostępne od razu.
Jednak oddokowanie od nich odbywa się na tak dużą odległość, że powrót zawsze zajmuje co najmniej jedną turę. Tyle tylko, że nie musimy się po drodze nigdzie ruszać. Możemy rozpocząć dokowanie od razu.
To tyle na temat "buga" związanego z dokowaniem.
Wszystkie powyższe informacje zostały sprawdzone zarówno w warunkach pokojowych, jak w bitwach. Większość sprawdzona wielokrotnie.
Wykonane prawidłowo, wszystkie opisane powyżej manewry na pewno działają.
Na koniec wspomnę tylko, dla porządku, o faktycznym, znanym bugu, związanym z dokowaniem w chwili, gdy akurat naliczane są tury. Objawia się on wiecznym dryfowaniem na środku morza, bez możliwości wykonania jakiegokolwiek manewru i bez żadnych obiektów w zasięgu wzroku.
Zaliczyłem takowy bug osobiście. Pomaga jedynie interwencja w departamentach Cantr.
Omijam go, unikając manewrów na morzu w okolicach naliczania tur morskich.
Dziękuję.
EDIT: Usunąłem informacje o plażach pod wpływem lemingowego postu poniżej.
Plaże nie są dostępne natychmiast po oddokowaniu od szabrownika, ale
porty, owszem, są.
Dowód z mojego własnego loga (czytać od dołu):
1881-7: Wchodzisz do Port Nnnnn opuszczając Xxxxx (widzisz 0 osób).
1881-7: Xxxxx dokuje w Port Nnnnn.
1881-7: Rozpoczynasz dokowanie łodzi Xxxxx do Port Nnnnn.
1881-7: Xxxxx oddokowuje, opuszczając Yyyyy.