Page 2 of 2
Posted: Mon Jun 25, 2007 8:39 pm
by in vitro...
drewno i tarcica ma w cantrze zupełnie inną gęstość niż w realu.
Posted: Mon Jun 25, 2007 8:57 pm
by lacki2000
in vitro... wrote:drewno i tarcica ma w cantrze zupełnie inną gęstość niż w realu.
A jakaż ona jest jeśli można wiedzieć? Domaga się tego moja techniczna strona wyobraźni...
Przeliczając np. 5-metrowa belka o średnicy 0,2x0,2m ważąca 200gram (zakładam że tyle wykroimy z 250gram tarcicy) będzie miała gęstość 1,6kg/m3 co znaczy że taka belka jest wciąż cięższa od powietrza ale lżejsza od dwutlenku węgla :] Jedynie co mogę w takiej sytuacji wytłumaczyć mej nadwerężonej wyobraźni to to że drewno i tarcica w Cantrze to gazy. No chyba że panuje tu temperatura rzędu kilku stopni Kelwina.
Zawsze można odpowiedzieć na moje czepialstwo że powietrze w Cantrze jest o wiele lżejsze niż w realu ale jak tak będziemy w wielu kwestiach (dla mnie podstawowych) mocno odlegli od rzeczywistości to wyobraźnia - która jest podstawowym katalizatorem rozrywki w tego typu grach - legnie zrezygnowana w abstrakcyjnych czeluściach nierealności...*wzdycha*
Posted: Mon Jun 25, 2007 9:14 pm
by Szopen
Taaa, takich przykladow mozna by mnozyc wiele. I co z tego? Ilosc wkladanych surowcow jest dostosowana do mechaniki gry, nie do reala i nie ma z nim nic wspolnego. Wiec porownywanie reala z gra jest bezcelowe. Agh.
Posted: Mon Jun 25, 2007 9:24 pm
by in vitro...
przyzwyczaisz się. każdego na początku to wkurza. kiedyś cantryjczycy jedli 100 gram ziemniaków lub 70 gram ryżu dziennie i żyli.
Posted: Mon Jun 25, 2007 9:33 pm
by Eresan
Nie ma to jak prawdziwa skrobia...
Pozdrawiam.
Posted: Mon Jun 25, 2007 10:34 pm
by Mattan
W Cantr nie ma powietrza a tym bardziej dwutlenku węgla.
Cantryjczyk nie ma płuc i ma po jednym palcu u ręki bo jakby miał więcej to pierścieni by można było więcej włożyć za to ma potężne i twarde pazury którymi może rąbać drewno i rozbijać kamień. Poza tym ma zieloną skórę i każdy waży 60 kg. Ma sądząc po okularach dwoje oczu i sądząc po kolczykach dwoje uszu. Jest dwupłciowy ale nie wiadomo czym się te płcie różnią. Nie musi się kłaść do snu i do tego przez sen pracuje. Jada jeden posiłek dziennie o stałej porze i nie pije płynów. Pojawia się w wieku 20 lat i może żyć wiecznie. Rozróżnia tylko cztery barwy, a najwięcej odcieni zielonego. Nie trawi surowego mięsa za to świetnie przyswaja surowe ziemniaki,a owoce je tylko gdy jest ranny.
Posted: Mon Jun 25, 2007 10:40 pm
by in vitro...
Mattan wrote:W Cantr nie ma powietrza a tym bardziej dwutlenku węgla.
Cantryjczyk nie ma płuc i ma po jednym palcu u ręki bo jakby miał więcej to pierścieni by można było więcej włożyć za to ma potężne i twarde pazury którymi może rąbać drewno i rozbijać kamień. Poza tym ma zieloną skórę i każdy waży 60 kg. Ma sądząc po okularach dwoje oczu i sądząc po kolczykach dwoje uszu. Jest dwupłciowy ale nie wiadomo czym się te płcie różnią. Nie musi się kłaść do snu i do tego przez sen pracuje. Jada jeden posiłek dziennie o stałej porze i nie pije płynów. Pojawia się w wieku 20 lat i może żyć wiecznie. Rozróżnia tylko cztery barwy, a najwięcej odcieni zielonego. Nie trawi surowego mięsa za to świetnie przyswaja surowe ziemniaki,a owoce je tylko gdy jest ranny.
piękne podsumowanie. Tylko z tymi pazurami bym się nie zgodził
Posted: Mon Jun 25, 2007 11:07 pm
by Mattan
A co myślisz że ma takie kły jak mors? Ja uważam że nie bo by atakował kłami a nie pięścią.
Posted: Mon Jun 25, 2007 11:18 pm
by in vitro...
nie, drewno = patyki, nie tylko drzewa, a kamienie mogą leżeć luzem (np. przy potoku)
Posted: Mon Jun 25, 2007 11:43 pm
by myszaq
mattan, piekne

Posted: Tue Jun 26, 2007 1:46 am
by lacki2000
Mattan wrote:W Cantr nie ma powietrza a tym bardziej dwutlenku węgla.
Cantryjczyk nie ma płuc i ma po jednym palcu u ręki bo jakby miał więcej to pierścieni by można było więcej włożyć za to ma potężne i twarde pazury którymi może rąbać drewno i rozbijać kamień. Poza tym ma zieloną skórę i każdy waży 60 kg. Ma sądząc po okularach dwoje oczu i sądząc po kolczykach dwoje uszu. Jest dwupłciowy ale nie wiadomo czym się te płcie różnią. Nie musi się kłaść do snu i do tego przez sen pracuje. Jada jeden posiłek dziennie o stałej porze i nie pije płynów. Pojawia się w wieku 20 lat i może żyć wiecznie. Rozróżnia tylko cztery barwy, a najwięcej odcieni zielonego. Nie trawi surowego mięsa za to świetnie przyswaja surowe ziemniaki,a owoce je tylko gdy jest ranny.
Piękne - mej wyobraźni wiele się wyjaśnia (od tego posta zupełnie innymi oczami patrzę na świat cantryjski) ale ta jej upierdliwa techniczna jaźń pyta np: jak działają silniki w Cantr skoro tu nie ma powietrza ani magii?

Czy Cantryjczycy mogą swobodnie chodzić po dnie morza?

Uzasadnij odpowiedź.

Posted: Tue Jun 26, 2007 1:58 am
by Cantryjczyk
lacki2000 wrote: Czy Cantryjczycy mogą swobodnie chodzić po dnie morza?

Uzasadnij odpowiedź.

Cantrianie umieja sie poruszac tylko statkami po powierzchni wody oraz pojazdami/piechata po powierzchni drogi. Dróg nie da sie budowac nowych, istniejace mozna ulepszac do pewnego momentu. Gdyby gdzies byla droga po dnie morza, cantrianie spokojnie by po niej szli. Odpowiedz: cantrianie nie chodza po dnie, poniewaz nie ma tam drogi (nie dlatego ze musza oddychac, raczej nie musza).
A cantrianie pracuja 8 godzin dziennie, czyli tak jak wielu ludzi w prawdziwym swiecie. Nie jest zle.
Posted: Tue Jun 26, 2007 10:18 am
by lacki2000
Cantryjczyk wrote: A cantrianie pracuja 8 godzin dziennie, czyli tak jak wielu ludzi w prawdziwym swiecie. Nie jest zle.
Dobrze ze nie wiedzą że godzina w realu jest 3 razy krótsza
