Page 4 of 4

Posted: Tue Aug 01, 2006 1:01 pm
by ActionMutante
Uwazam, ze 3% na rok ponizej 50% obrazen jest gitara... Jeszcze pomysl z czasowym zwiekszaniem wspolczynnika uleczanai przez np. cebule jest niezly. z kolei mikstury powinny leczyc tak jak teraz chociazby popcorn...

Posted: Tue Aug 01, 2006 2:30 pm
by marshall
Chciałem o tym napisać od kilku dni ale jakoś nie miałem okazji ;)
Proponowałbym wprowadzenie bandaży jako bardzo wydajnych leków. Robiło by się je z tkanin.

Posted: Wed Aug 02, 2006 8:07 pm
by BZR
(pierwszy raz na forum )

Dokładniejsze rozpatrzenie systemu leczenia i autoleczenia jest moim zdaniem potrzebne. Najciekawszy wydaje sie pomysl z jedzeniem leczniczym jako przyspieszaczem regeneracji.

Pamietajmy, że poprawa systemu leczenia coraz bardziej zaczyna sklaniac do rozwoju systemu walki, co akurat ja popieram (yes yes yes) ale chyba jestem w mniejszości:)

Posted: Wed Aug 02, 2006 8:27 pm
by Rusalka
BZR wrote:Pamietajmy, że poprawa systemu leczenia coraz bardziej zaczyna sklaniac do rozwoju systemu walki


A co za tym idzie systemu ochrony. No bo niby czemu mamy tylko tarcze, a nie ma zbroi?

Zelazna Zbroja
raw materials: iron 1000, leather 300
tools: sledgehammer, iron anvil, peen hammer, princers
protection: 45
weight: 8000

Fajnie? Tylko zolnierze by ja nosili bo wazy az 8000 gram - czyli zupelnie niepraktyczne, ale do walki w sam raz. I niech mi teraz ktos powie, ze steel battle axe to niebezpieczna bron :)

Wracajac do leczenia - absolutnie zgadzam sie z tym, ze automatyczna regenracje jest potrzebna, a leki powinny ja jedynie przyspieszac. No chyba zebysmy wprowadzili rany krytyczne (krwotoki i takie tam) i postac mialaby wtedy ujemna regenaracje (np. - 5% dziennie) na to moznaby zrobic lekarstwa natychmiastowe. Proponuje bandarze (z konopi lub bawelny), zszywanie ran (igla chirurgiczna - tylko stal)

Posted: Wed Aug 02, 2006 9:48 pm
by ActionMutante
No wiesz stary... W sredniowieczu zaden rycerz nie chodzil nacodzien w zbroi... Bylo to troszke uciazliwe... Ktos kto mial zbroje mial tez giermka ktory podczas jakichkolwiek podrozy biegal za nim z ekwipunkiem... Wiec uwazam, ze ten problem jest conajmniej blachy... :)

Posted: Thu Aug 03, 2006 9:06 am
by Elm0
Rusalka wrote:
Zelazna Zbroja
raw materials: iron 1000, leather 300
tools: sledgehammer, iron anvil, peen hammer, princers
protection: 45
weight: 8000

Fajnie? Tylko zolnierze by ja nosili bo wazy az 8000 gram - czyli zupelnie niepraktyczne, ale do walki w sam raz. I niech mi teraz ktos powie, ze steel battle axe to niebezpieczna bron :)


Hmm.. z 1,3kg surowców otrzymujesz ośmiokilogramową zbroję? :?

Posted: Thu Aug 03, 2006 9:29 am
by OktawiaN :)
Rusalka wrote:A co za tym idzie systemu ochrony. No bo niby czemu mamy tylko tarcze, a nie ma zbroi?

Zelazna Zbroja
raw materials: iron 1000, leather 300
tools: sledgehammer, iron anvil, peen hammer, princers
protection: 45
weight: 8000

Fajnie? Tylko zolnierze by ja nosili bo wazy az 8000 gram - czyli zupelnie niepraktyczne, ale do walki w sam raz. I niech mi teraz ktos powie, ze steel battle axe to niebezpieczna bron :)


Bo walki pomiedzy dwoma osobami trwaly by chyba latami ;)
Po pierwsze zaraz sie taka osoba zmeczy i nie bedzie mogla juz zadawac obrazen. Trzeba by miec szczescie zeby tarcza przciwnika w ogole nie bronila. W realu taka walka kiedys musiala trawac gora kilka godzin a nie kilka lat. Wojny by byly bez sensu bo i tak nikt nikogo nie zabije. :roll:

Posted: Thu Aug 03, 2006 9:44 am
by Loc
Moze zwykla kolczuga starczy ?? Bedzie ona ciezka do zdobycia, bedzie miala np 20 obrony, no i zwiekszy sie sile broni, albo doda nowe - lepsze.

Posted: Thu Aug 03, 2006 7:40 pm
by Rusalka
Nie podazacie za poprzednimi postami, to mialoby byc rozwiazanie gdybysmy mieli rozwinac system walki i wprowadzic nowe, silniejsze bronie.

Elm0 wrote:Hmm.. z 1,3kg surowców otrzymujesz ośmiokilogramową zbroję? :?


I tu mnie masz :D ale to nie o to chodzilo, to byl tylko zarys pomyslu, slabo przemyslany :P

Posted: Fri Aug 04, 2006 8:43 pm
by PRUT
Nie wiem, czy ktos juz o tym wspomniał, ale sugestia samoleczenia została już zaakceptowana:
http://www.cantr.net/forum/viewtopic.ph ... 841#193841

Posted: Fri Aug 04, 2006 11:20 pm
by Elm0
Nie chciało mi się czytać całego tematu.. tempo leczenia wynosi 8%/rok?

Posted: Sat Aug 05, 2006 11:47 am
by w.w.g.d.w
PRUT wrote:Nie wiem, czy ktos juz o tym wspomniał, ale sugestia samoleczenia została już zaakceptowana:
http://www.cantr.net/forum/viewtopic.ph ... 841#193841

Bardzo dobrze.Choc jak znam zycie nie oznacza to ze bedziemy miec to jeszce w tym roku.