Page 3 of 4
Posted: Mon May 29, 2006 5:48 pm
by in vitro...
Ehhh... Mówimy o leczeniy powolnym, króre nie zabierze lekarzom pracy, ale uratuje Ci życie w dzikiej puszczy
Posted: Mon May 29, 2006 5:56 pm
by Elm0
Lekarze? Ja znam tylko jednego znalazłem i bynajmniej nie w jakiejś dziczy, gdzie byłby najbardziej potrzebny...
Ja myślę, że możnaby wprowadzić samoleczenie w inny sposób, mianowicie gdy mamy niski procent uszkodzeń to regenerujemy się w tempie te 2-3%/rok , a w przypadku ciężkiej rany np. powyżej 50% tracimy zdolność do samoleczenia i trzeba interwencji lekarskiej, aby przywrócić zdrowie...
Posted: Mon May 29, 2006 6:00 pm
by in vitro...
^-- To jest myśl, mi się podoba
Posted: Mon May 29, 2006 6:04 pm
by Gulczak
Nie będe sie rozpisywał, popieram pomysł z ciężkimi ranami, które nie będą się goić. Po prostu "Genialnie!" Ciekawe, ile by to było strzałów z kuszy.... Dobra, dobra, już o niej nie wspominam

Posted: Mon May 29, 2006 6:39 pm
by Gnom
Zależy. Ale nawet jeden strzał.

Posted: Fri Jun 02, 2006 12:51 am
by Rusalka
Moim zdaniem system leczenia jest źle skonstruowany. Jedzenie lecznicze powinno działać nie tak, że im się więcej napcham cebuli tym zdrowszy będę, tylko jednorazowe zjedzenie jakieśtam ilości zwiększa nasz healing rate do x % na y dni. Także leczenie tak czy inaczej by trwało, ale nie wymagałoby ciężarówki leków.
PRUT wrote:Ja mam pytanie: a dlaczego tu nie ma postów naszych z RD?
Halo?! Czytacie to co inni wypisuja w dziale "sugestie"?
Ja powracam po dluugim urlopie. Jeżeli ktoś zauważył, to jest to mój pierwszy post od miesiaca:) Nareszcie!
Posted: Fri Jun 02, 2006 2:31 am
by docent
No proszę, ledwo wrócił i już mądrze gada.. Mnie się taka idea podoba. Tyle, że bazowo mamy 0%
Posted: Fri Jun 02, 2006 1:26 pm
by in vitro...
Mi też się podoba.
Posted: Mon Jun 19, 2006 1:45 pm
by KVZ
A mi jednak bardziej podoba się pomysł Cantryjczyka. Pewnie to przez to, że byłem przyzwyczajony do starego systemu, którego Wy nie znacie zapewne, albo znacie jeżeli czytaliście uważnie moje stare posty

Był jeden wskaźnik który określał zdrowie i głód równocześnie. Gdy sie nie jadło to spadał, a gdy się coś zjadało normalnego to rósł z połową tej szybkości. Jedzenie uzdrawiającej żywności powodowało szybką regenerację teogo wskaźnika. Trzeba było 50 dni by całkowicie zagłodzić postać, ale zagłodzona postać robiła wszystko wolniej. Można było siedzieć w lesie gdzie były banany i podleczać nimi głód, ale było to mało skuteczne, bo szybkość ich zbierania była tak dobrana, że nie szło zrobić sobie za dużego zapasu.
Udoskonalił bym jednak pomysł Cantryjczyka o coś takiego, że zjdadanie zwykłej żywności podczas leczenia było by np. dwukrotnie większe, ale następowało by odrazu, czyli występowało by również gdy postać jest jeszcze głodna.
I połączył bym to jeszcze z pomysłem Rusałki. Nie można było by się leczyć szybko dużą ilością jedzenia, a wszystkie potrawy stały by się jedzeniem jadalnym. Ewentualnie niektóre potrawy mogły by mieć dodatkowy współczynik, który by określał ile procent obrażeń więcej leczą od innych potraw, albo nie spożywało by ich się X razy więcej podczas leczenia. Ale to dopiero wtedy gdy będzie spersornalizowany interfejs jedzenia. Co myślicie o tym? Mikstrury by mogły być wtedy np. jedynym środkiem do wspomagania leczenia, ale też był by jakiś limit, że nie można w ciągu jednego dnia wyleczyć się całkowicie z obrażeń.
Posted: Mon Jun 19, 2006 2:03 pm
by w.w.g.d.w
Problem w tym ze mikstur nie da sie zrobic,przynajmniej wiekszosci.Pozaatym powinny byc mikstury leczace i trujace

oraz mozliwosc dodania ich do normalnej zywnosci(ale w wtedy koniec z jedzeniem niektorych na gramy tylko na sztuki).
Posted: Mon Jun 19, 2006 2:04 pm
by in vitro...
czyli np. jak jesteś ranny to aktywujesz żywność leczniczą i leczysz się w kazdej porze jedzenia?
Posted: Mon Jun 19, 2006 2:26 pm
by KVZ
Na przyklad. Ale ziemniaki też by mogły wtedy leczyć, tylko dużo gorzej niż np. szpinak.
Posted: Mon Jun 19, 2006 6:02 pm
by Bziur
za - cokolwiek tu pisze... Jestem za regeneracją 5pkt rocznie
Posted: Tue Aug 01, 2006 10:09 am
by robin_waw
Jeżeli chodzi o samoleczenie to ja proponuję:
projekt - spanie
założenia:
w jednej lokacji moze spać do 50 osób
sen moze trwać 1, 2, 3 cykle - maksymalnie 8 godzin chyba ze zmeczenie osoby wynosi ponad 80% wtedy po zasnieciu osoba taka spi 12 godzin i nie mozna jej obudzic.
w pomieszczeniu zależy od wielkosci pomieszczenia
są lokkacje w których spać nie mozna
projekt moze być uruchomiony maksymalnie 1 raz na 24 godziny
wykonanie
po uruchomieniu projektu w lokalizacji pojawia się pomieszczenie, budynek którego nie widać, pojemność budynku 75 kilo zeby zmiescila sie osoba z pelnym obciazeniem, (ew do wszystkich lokacji dodać zgodnie z założeniami ilość budynków których nie widać)
osoba która zasypia zostaje przeciągnięta do takiego budynku
z budynku zostaje wyciągniety (klon, na który jest kopiowana zawartość opisu, inwentarza osoby zasypiajacej)
Jak ktoś sprawdza jakie osoby sa w lokacji, widzi "klona" i ma komunikat osoba ktora spi ( w czasie snu osoba jest nieidentyfikowalna).
Ale moze obejrzeć zdrowie, ew co ma na sobie taka spiaca osoba, dlatego na klona sa kopiowane dane takiej osoby.
Bedac w innym pomieszczeniu osoba spiaca nie bedzie widziala co sie dzieje wokół.
W wyniku spania nastapi zmniejszenie zmeczenia (tu trzeba by opracować algorytm)
W przypadku gdy osoba jest ranna następowała by minimalna regeneracja stanu zdrowia (tu tez trzeba by ustalić algorytm)
projekt powiazany - budzenie
polega na przeciągnieciu osoby spiacej z lokacji dla spiochow i wyczyszczenie - usuniecie klona.
Nie znam mechanizmow gry wiec jezeli sie by cos takiego spodobalo prosze o propozycje sugestie zmiany tego pomyslu urealnienie zeby go mozna bylo latwiej wprowadzic
Posted: Tue Aug 01, 2006 10:15 am
by Elm0
Atakują klony
To można zrobić prościej, bez klonuff

. Jest już coś takiego jak odpoczywanie...