Page 2 of 4
Posted: Fri May 26, 2006 1:18 pm
by Matix
Jestem na nie dla tego pomysłu. Myślę, że takie kilkuprocentowe "blizny" dodają nieco swoistego charakteru Cantr i uczą nas wiele o Cantryjskiej logice. Naprawdę szkoda w to angażować ludzi z ProgD, kiedy mają dużo innych potrzebniejszych rzeczy na głowie....
Posted: Fri May 26, 2006 2:10 pm
by Artur
ale co innego jak twoja postać ma pięćdziesięcio procentową bliznę, i żadnych szans na jej uleczenie, przecież ani nie moze pracować, każdy myśli ze to jakiś bandzior, i będzie niedołężna przez całe życie... ja sie na to nie godze, mam taką postać i to z jej powodu założyłem ten wątek... i jakoś mi sie nie podoba ze nigdy sie nie wyleczy, tylko nie mówicie zeby sobie zbudowała statek i popłyneła dzieś dzie jest żarcie uzdrawiające, bo w niektórych przypadkach jest to niemożliwe...
Posted: Fri May 26, 2006 2:13 pm
by Chatette
Leki sa w bardzo wielu miejscach Arturze...
Mysle,ze wystarczy jak sie przejdzie po okolicy...Chyba,ze nie moze, bo te ciegi zasluzone sa

Posted: Fri May 26, 2006 2:15 pm
by Artur
akurat w tym wypadku niezasłużone

no i niestety naprawde nie ma w okolicy żywności leczniczej , jak sie nie przyjmie leczenie z czasem, to nie pozostaje nic innego jak odgrywanie inwalidy

Posted: Fri May 26, 2006 2:16 pm
by Nicka nie podaje
Moja postac jest dosc wazna osob w pewnym miejscu i nie moze go od tak opuscic, zeby poszukac lekow, a zlodzieje kilka razy ja "poszarpali". A o zywnosci leczacej nikt tam nie slyszal

Posted: Fri May 26, 2006 3:18 pm
by Matix
Moja postać miała podobną sytuację i nie nażekałem, a wydaje mi się głównym celem twojego pomysłu nie była społeczność cantr...

Posted: Fri May 26, 2006 3:37 pm
by Artur
Posted: Sat May 27, 2006 10:41 pm
by belin
Nicka nie podaje wrote:Moja postac jest dosc wazna osob w pewnym miejscu i nie moze go od tak opuscic, zeby poszukac lekow, a zlodzieje kilka razy ja "poszarpali". A o zywnosci leczacej nikt tam nie slyszal

Znaczy, ze nie jest wazna osoba. Bo by po prostu moze kogos mogal wyslac po leki? Moze lepiej sie zabezpieczyc? Moze powinna byc chroniona?
Eeee.... slabo wazna postac.
Posted: Sun May 28, 2006 1:47 pm
by Nicka nie podaje
Moze wysylac (i robi to) po wszystko. Ale nie wysle wyprawy na X lat, po cos, co "byc moze gdzies jest, ale na pewno nie blisko"

Posted: Sun May 28, 2006 5:09 pm
by Sasza
Coś z tym leczeniem powinno być postanowione na lepsze.
Wiele dni spędzam na zbieraniu grzybów , a końca niewidać, by wyleczyć moje rany czy mej postaci. Mam już uraz psychiczny...
Posted: Sun May 28, 2006 5:32 pm
by Anthea :)
Ja też jestem za leczeniem się samoistnym wraz z upływem czasu... Moja postać została strasznie okaleczona przez zwierzęta... Juz około 80 % zdrowia straciła... Każda praca strasznie wolno jej idzie... A jedzenia leczniczego niestety nie widać nigdzie... Bęzie szukać go dopóki jej żywności starczy.
A ona tak bardzo chce żyć

Posted: Sun May 28, 2006 10:48 pm
by WojD
Pamietajcie, że lecznicze są na przykład także jajka - po ugotowaniu czy usmażeniu oraz sałatka. Bardzo słabo - ale zawsze coś - leczą wodorosty i trawa. W wielu miejscach jest już możliwe pieczenie ciastek i robienie lodów - także lecznicza żywność.
Posted: Mon May 29, 2006 2:16 pm
by w.w.g.d.w
Mimo wszystko pomysl jest dobry.
Posted: Mon May 29, 2006 4:52 pm
by Regis
Jajka i inne tego typu wynalazki lecza za malo, zeby to miao jakiekolwiek znaczenie. Szczegolnie ze mocno ranna postac juz niczego nie upoluje, ani nie zbierze (to znaczy zbierze, ale to co normalnie robi sie w jeden dzien zajmie pol roku). I przez to wlasnie zginela jedna moja postac. Odkrywca na wyspie Bojran. Zostal zaatakowany przez zwierzeta i przez ponad rok siedzial bezczynnie w jednej lokacji bez zadnej nadziei na ratunek - smazyl sobie jaja ktore kiedys zdobyl, ale usmazenie 120g jaj bylo ponad jego sily - trwalo to chyba prawie caly rok i nie chcialo sie skonczyc... W koncu spotkala go smierc bo nie mial po prostu najmniejszych szans sie wyleczyc. A gdyby dziennie samoistnie leczylo sie CHOCIAZ 1% (albo 1% normalnie, 2% przy niewykonywaniu zadnej czynnosci, 4% przy korzystaniu np. z lozka czy lawki) to przez te ponad 20 dni wrocilby do takiej formy, ze moze dal by rade cos ze soba zrobic. A tak? Kaplica.
Posted: Mon May 29, 2006 5:32 pm
by docent
Jestem na nie. Leczniczego jedzenia jest dosyć. Oczywiście bywają regiony ubogie w takowe, ale:
1. Jak napisał Matix dodaje to trochę uroku
2. Gdyby postacie same się leczyły cała gałąź handlu by nam padła. Lekarze i Aptekarze stracili by sens.