Page 3 of 5

Posted: Mon Mar 27, 2006 10:35 pm
by Gnom
Wiec jeszcze raz to samo, ale w uprgade'owanej wersji. Co myslicie teraz?

Posted: Mon Mar 27, 2006 10:47 pm
by Fiona
Ja tak sobie mysle ze potrzebne byloby jeszcze tak z 50 g czegos co chcemy uprawiac, zeby ziarenka byly, ktore mozna do tych doniczek powkladac :)

Posted: Mon Mar 27, 2006 10:48 pm
by Yossarian
Fiona wrote:Ja tak sobie mysle ze potrzebne byloby jeszcze tak z 50 g czegos co chcemy uprawiac, zeby ziarenka byly, ktore mozna do tych doniczek powkladac :P


"Posiadajac 4-krotne dzienne "wydobycie" jakiegos surowca, mozemy zalozyc projekt sadzenia, siania (wszystko jedno)"

PS Aaaargh... no i wycięli nas. :cry:

Posted: Mon Mar 27, 2006 10:54 pm
by Fiona
Nie doczytalam, nie krzycz od razu :?

Posted: Tue Mar 28, 2006 6:43 am
by Susel
TAK TAK TAK JESTEM ZA!
To umożliwi stworzenie tego! :D :P

Posted: Tue Mar 28, 2006 10:13 am
by Gnom
Dobra, prawie wszyscy za. Kto odswiezy sprawe na angielskim forum?

Posted: Tue Mar 28, 2006 11:06 am
by Marcia
ja myslę, ze te grządki tez powinny być odrobinę mniejsze.. 1000g gliny owszem ale te 10kg piasku?? przesada.. zmniejszmy to do 5kg..

Posted: Tue Mar 28, 2006 11:15 am
by Gnom
Neich bedzie, piasku i tak sie tyle wydobywa, ze to niewielka roznica...

Posted: Tue Mar 28, 2006 11:18 am
by ushol
Tylko że z noszeniem większy kłopot...

Posted: Tue Mar 28, 2006 12:34 pm
by in vitro...
gnomie, nie tak prędko. 4 osoby są przeciw. może warto poczekać na ich argumenty?

Posted: Tue Mar 28, 2006 12:40 pm
by Gnom
Moze i warto, ale nie sadze by sie wypowiedzialy. Gdyby tak mialo byc, to juz by to zrobily...

Posted: Tue Mar 28, 2006 1:04 pm
by Raist
Jak najbardziej za :) Przynajmniej co do ziol :)

Posted: Tue Mar 28, 2006 1:52 pm
by Agnieszka
ale wiesz na piasku i glinie to nawet ziemniaki nei urosna ...


a moze by wprowadzic kompost? ze trzeba najpierw zrobic kompost i powiedzmy 1 kilo kompostu wrzucic?

Posted: Tue Mar 28, 2006 2:04 pm
by Susel
Kompost? Niby z czego?

Posted: Tue Mar 28, 2006 2:12 pm
by Cantryjczyk
Mi sie to wydaje nieco dziwne. Troche to przejaskrawie. Mamy na przyklad niezwykle zyzne pola, rosnie bujnie kilkanascie roznych roslin, zboza, krzewy, bulwy, normalnie raj na ziemi. I powiedzmy ze ktos ma przy sobie worek z ziemniakami ktore rosna w lokacji obok w podobnym klimacie na podobnych polach. I co musi zrobic by chodowac ziemniaki? Oczywiscie przeprowadzka czy handel sa oczywiste. A teraz doszlaby jeszcze opcja by pobiec daleko daleko na plaze po mase piachu, potem w druga strone po gline, a na koniec do jakiegos wielkiego miasta przemyslowego po plyty szklane zeby zbudowac domek dla ziemniakow. Albo dla pszenicy, albo dla marchewki czy cokolwiek. I po wielu staranich bedzie sie mialo swoje ziemniaki na piachu i glinie zamiast na zyznej ziemi ktorej tu pelno.


Pomysl moze i ciekawy ale ja jeszcze nie jestem przekonany. Juz predzej chcialbym zobaczyc zagrody dla zwierzat i pozyskiwanie z nich surowcow (niektorych) jak welna, jajka, mleko bez zabijania.