Page 2 of 2

Posted: Mon Mar 06, 2006 9:24 am
by KilDar
to też nie do końca ciekawe by było... chyba, że demontaż maszyn trwałby stosunkowo długo, powiedzmy tyle ile budowa i byłby też komunikat o takiej czynności żeby ograniczyć dywersje (kiedy ktoś wariuje na przykład)...
a rozbiórka budynku tylko kiedy jest on zupełnie pusty...
no i rozpoczęty demontaż też musiałoby sie dać odwrócić, czyli naprawić.

Posted: Mon Mar 06, 2006 10:48 am
by Regis
Zamek tez kazdy moze rozwalic i jakos wam to nie przeszkadza - wszak to realizm. Chcecie realizmu, to dajcie ludziom psuc rzeczy :) Jedynym 'odstepstwem' od realizmu uczynilbym postep naprawiania rozbieranych urzadzen urzadzen - zeby uniknac plagi dewastatorow ustalilbym ze:

1) rozbierac mozna tylko te maszyny w ktorych nie ma projektu
2) rozbiorka trwalaby dlugo (np. polowe tego co budowanie), ale juz naprawianie takich na wpol-rozebranych maszyn byloby ekspresowe (np. 1 godzina na dzien potrzebny do zbudowania [tu tkwi ta mala luka w realizmie, o ktorej pisalem]).
3) tak jak w przypadku zamkow pojawialaby sie informacja - np: "slyszysz dzwiek niszzconej maszyny" czy cos w tym typie

To by raczej zapobieglo pladze dewastacji. Po pierwsze - maszyn bedacych w stalym uzyciu nie daloby sie przez to rozebrac. Jesli ktos zaczalby rozbierac jakas 'zapomniana' maszyne, to wszyscy by zaraz o tym wiedzieli. Potem wystarczyloby go odciagnac/zabic/opieprzyc i zaczac odbudowywac maszyny, co trwaloby krotko.

Tak ja to widze :)

Posted: Mon Mar 06, 2006 2:40 pm
by ushol
Nawet z tym ekspresowym naprawiniem to nie jest to takie mało realistyczne... gdy budujemu, używamy np. czystej stali... Aby coś zbudować potrzeba tą stal poddać obróbce (zrobić jakieś tryby OSLT)... gdybysmy jednak składali do połowy rozebrany przedmiot to części składowe są już przecież gotowe z tą różnicą że leżą gdzieś z boku... wystarczy tylko poskładać to jak klocki lego i gotowe... takie me zdanie...

Posted: Mon Mar 06, 2006 7:00 pm
by OktawiaN :)
Wg mnie prawie wszystko jak mowicie tylko ze metali nie powinno ubywac. Nie ktorzy moze beda chcieli np. zloto przetopic w cos pierscionek a jakby brakowalu mu pieniedzy to go przetopi. Jezeli metali bedzie ubywac wiekszosc uzna ze nie ma sensu ich przetapiac :/

Rozumie ze dodatki do metali powinny ubywac ale same metale nie *mowi zbulwesowany* :D

Posted: Mon Mar 06, 2006 8:37 pm
by Garreth
mnie to jakos nie przekonuje... balbym sie ze powstanie nowy rodzaj kradziezy, chociaz moze to bardziej realistyczne by bylo?

Posted: Tue Mar 07, 2006 12:20 am
by belin
OktawiaN wrote:Rozumie ze dodatki do metali powinny ubywac ale same metale nie *mowi zbulwesowany* :D


Ale zawsze ubywa... w realu. A bo to abo tamto. Pierscionek na przetop to zlom - tyle ze zloty.
I tutaj tez powinno ubywac. Oby to sensownie policzyc. A zawsze sie bedzie oplacalo. Tak samo, jak przebudowanie dlugiej lodzi na sloopa - nawet ze stratami w drewnie, domu na inny dom (lub cos wiekszego) czy stolu kamiennego na piec.