Page 2 of 3

Posted: Sat Feb 04, 2006 9:53 am
by Izabela
W strefie esperanckiej ja i jeszcze jeden polski gracz mamy dwie postacie. Obie - co jest ironia losu w tej tak bogatej w zwierzeta strefie, ale to odrebny temat - walcza na najnizszym poziomie. Ale ten najnizszy (czyli awkwardly, a po polsku niezrecznie) tez rozni sie.
Postac mojego kolegi (mamy identyczna bron - dzidy kosciane) od poczatku uderzala na dziesiec. Teraz juz na czternascie. Moja postac byla znacznie gorsza. Zaczela od uderzen za cztery. Teraz juz zdarza jej sie uderzyc na osiem-dziewiec. Trenujemy od poczatku, juz kilka lat... poluje sie codziennie... podnoszenie umiejetnosci nie jest latwe.

Posted: Sat Feb 04, 2006 12:36 pm
by Matix
NIE PODOBA MI SIĘ TO!

A z drugiej strony to musiałoby być przedkwitanie - 20-30 lat. Dojrzałość 31-45 lat i starość 45-...

Posted: Sat Feb 04, 2006 12:57 pm
by WojD
Cholera, to ja jestem już dojrzały, ale czas zamawiać trumnę i miejsce na cmentarzu... :)

W ang. lokacji połowa osób jest po 40 kilka po 60 a widuje i 80letnie... To może od razu - kill all?

Posted: Sat Feb 04, 2006 1:06 pm
by OktawiaN :)
Cos mi sie wydaje ze nawet jakby spotkaly sie nasze strefy to i taknie bedziemy miec z kim walczyc bo oni tam wymra ze starosci bo sie na nas nie doczekaja

Posted: Sat Feb 04, 2006 1:09 pm
by Matix
Myślę, że trzeba jednogłośnie przegłosować ten pomysł na angielskim forum, a potem zrobić inwazję.

Bójcie się śmiertelnicy! :twisted:

Posted: Sat Feb 04, 2006 1:11 pm
by WojD
OktawiaN wrote:Cos mi sie wydaje ze nawet jakby spotkaly sie nasze strefy to i taknie bedziemy miec z kim walczyc bo oni tam wymra ze starosci bo sie na nas nie doczekaja


Ty chyba forum nie czytasz ;) Strefy już się spotkały - i to dwa razy :)

Posted: Sat Feb 04, 2006 1:30 pm
by Hal
wojd wrote:
OktawiaN wrote:Cos mi sie wydaje ze nawet jakby spotkaly sie nasze strefy to i taknie bedziemy miec z kim walczyc bo oni tam wymra ze starosci bo sie na nas nie doczekaja


Ty chyba forum nie czytasz ;) Strefy już się spotkały - i to dwa razy :)


No ale nie byl to tak bezposredni kontatk jak bysmy sobie tego zyczyli.
Widziano dwa razy statek o obco brzmiacej nazwie i na tym sie skonczylo. Przynajmniej ja nie znam zadnych innych kontaktow.

Posted: Sat Feb 04, 2006 1:46 pm
by WojD
http://www.cantr.net/forum/viewtopic.ph ... sc&start=7

:)

Może więcej szczegółów? Izabelo?

Posted: Sat Feb 04, 2006 2:03 pm
by Izabela
Ale za wiele nie moge, bo NZ, a sytuacja trwa i potrwa jeszcze dlugo, jak sadze.

Hal, kontakt jest - ze tak powiem - bardzo bezposredni. W koncu prowadze statek tego Anglika do mojego miasta, ucze go polskiego, a on mnie angielskiego... niebawem pozna go cala moja spolecznosc. Jesli chcecie, to zadajcie pytania, w miare mozliwosci odpowiem.

Posted: Sat Feb 04, 2006 2:05 pm
by Izabela
Aha, a druga moja postac przejela angielski statek u brzegow jednej z polskich wysp, niestety z martwym wlascicielem.

Posted: Sat Feb 04, 2006 2:06 pm
by Hal
wojd wrote:http://www.cantr.net/forum/viewtopic.php?t=7618&postdays=0&postorder=asc&start=7

:)

Może więcej szczegółów? Izabelo?


Teraz sobie przypominam,ze to czytalem ale wtedy zrozumialem,ze Izabela ma postac na angielskiej ziemi i nie zaglebialem sie bardziej w szczegoly.

Izo, mowze wieecej co tam slychac. Oczywiscie z zachowaniem 4-dniowej zasady

Posted: Sat Feb 04, 2006 2:15 pm
by KilDar
hmmm... moze szczegółową trasę, mapę do angielskich lokacji ;)

Posted: Sat Feb 04, 2006 2:15 pm
by Izabela
Co moge... Facet ma prawie szescdziesiat lat, prowadze jego statek do swojego portu, tych statkow jest zreszta duzo... bo jego sa w sumie trzy no i jeszcze moj... Uczymy sie nawzajem swoich jezykow...
Na poczatku jako ooc powiedzielismy sobie, ze musimy zdawac sobie sprawe, jaka rzecz mamy do zrobienia i ze trzeba do tego podejsc powaznie. I to bylo zreszta jedyne ooc przez juz ponad pol roku. Rozmawiamy gestykulujac i uczac sie slow, nawet rysowanie bylo grane. Bardzo sympatyczny czlowiek i strasznie sie ciesze, ze natrafilam na niego moja wyjatkowo dobrze sie prezentujaca postacia (panienka w skorach, z dobra bronia - chociaz on ma lepsza ;), przynajmniej nie wstyd, mojemu miastu tez nic nie brak...
Wiem, gdzie jest angielska strefa (to znaczy ta moja postac wie) - ile i w jakim kierunku nalezy plynac. Jeszcze jakies pytania?

Posted: Sat Feb 04, 2006 2:23 pm
by Matix
Do którego miasta płyniecie? :twisted: Trochę czasu już minęło i mapy do angoli by się przydały. Będzie najazd polaków na wyspy angielskie. :twisted:

Posted: Sat Feb 04, 2006 2:39 pm
by Izabela
Matix wrote:Do którego miasta płyniecie?


No chyba nie sadziles, ze odpowiem Ci na to pytanie. Jesli bedziesz mial szczescie tam wtedy byc, to sie dowiesz... jesli nie to coz - trudno. A mapy juz mam. Od niego :) Ale obawiam sie, ze moje miasto niekoniecznie bedzie sie chcialo tak od razu dzielic tymi informacjami z reszta swiata. Informacja to potega i wladza.