Page 3 of 3
Posted: Sat Jan 14, 2006 10:07 pm
by belin
Yossarian wrote:po kiego wała robisz kilka postaci nazywając je tak samo?
Nie on jeden niestety.
Posted: Sat Jan 14, 2006 10:38 pm
by Yossarian
belin wrote:Nie on jeden niestety.
Tak, Krzysia S. też już niejednego spotkałem...

Posted: Sat Jan 14, 2006 10:46 pm
by belin
Yossarian wrote:belin wrote:Nie on jeden niestety.
Tak, Krzysia S. też już niejednego spotkałem...

I nie chodzilo mi o Krzysia niestety. Ale moze to jakas postac zainspirowana forum

Posted: Sat Jan 14, 2006 10:54 pm
by nemo49
A ja dwóch Yossarianow

To Twoi czy ktos sie podszywa pod Tojego nicka ?
Posted: Sat Jan 14, 2006 11:19 pm
by Yossarian
Ktoś się podszywa najwidoczniej... albo wpadł na ten sam 'pomysł'. Ja mam tylko jednego. Plażowicza.
Posted: Sat Jan 14, 2006 11:44 pm
by lukaasz
Ja mam 3 postacie o tym samym imieniu. A wynika to z tego ze za nic niemoglem sie w tej gre polapac wiec nazwalem je od tak, na odczep sie. Ale jak mi sie zaczelo tu podobac nadalem im nazwiska

Posted: Thu Jan 26, 2006 11:30 am
by Matix
Po pierwsze masz bardzo małą wyobraźnię i jak wynika brak wiedzy matematycznej - tzw. świat płaszczaków jest dość powszechnym zagadnieniem matematycznym zwłaszcza w zagadkach:
"Jak pokazać płaszczakowi sześcian? zakładając, że możemy przenikać figurą przez ich "świat"?"
Możliwość, że świat Cantr jest w 2d, jest całkiem możliwa, wyjaśniła by się sprawa z gazem...
A że mamy n możliwości to, że świat Cantr może być n wymiarowy. Tak trudno to zrozumieć?
JA mam na przykład dwiee postacie o tym samym imieniu i to przez przypadek. Boję się co się stanie jak dojdzie do spotkania - chyba wolę raczej go uniknąć...
A trzecia postać jest często nazywana tak samo jak one mimo, że jest kobietą i ma żeńską odmianę tego imienia... Zdrobnienie?
Posted: Sat Jan 28, 2006 12:26 pm
by domeq
w.w.g.d.w wrote:Kazdy inteligenty człowiek dojdzie do wniosku ze kantryjczycy pączkują (albo cos w tym stylu).Wszelkie dwudziestoletnie mezczyzny i kobiety to tylko podpucha,nie ma płci ani sexu ani nic takiego.Kantryjczycy rozmnazaja sie jak ameby i juz
Moze: Wyłania się na świat.
Heh, a ja zawsze sadzilem, ze sa jednokomorkowcami i czasem zachodzi podzial komorki
btw: podoba mi sie opcja z wychodzeniem z krazkow

Posted: Sat Jan 28, 2006 2:07 pm
by ushol
Może by tak uzależnić rodzaj narodzin od surowców które można znaleźć w danej lokacji... Np wychodzi ze stokrotki... Albo Spada z drzewa... Lub wychodzi spod kamienia...
Albo transmutuje z drzewa/kamienia w dwudziestoletnią kobietę/mężczyznę
Posted: Sat Jan 28, 2006 2:19 pm
by Cantryjczyk
Albo wychowany przez wilki, opuscil lasy i bezludzia gdy osiagnal pelnoletnosc.

To by nawet czasami pasowalo, jak nowy musi sie wszystkiego uczyc. Gorzej gdy mialby byc wychowany przez owce.

Posted: Mon Jan 30, 2006 9:04 am
by w.w.g.d.w
Narvego wrote:w.w.g.d.w wrote:Kazdy inteligenty człowiek dojdzie do wniosku ze kantryjczycy pączkują (albo cos w tym stylu).Wszelkie dwudziestoletnie mezczyzny i kobiety to tylko podpucha,nie ma płci ani sexu ani nic takiego.Kantryjczycy rozmnazaja sie jak ameby i juz
Moze: Wyłania się na świat.
Heh, a ja zawsze sadzilem, ze sa jednokomorkowcami i czasem zachodzi podzial komorki

btw: podoba mi sie opcja z wychodzeniem z krazkow

To byla taka przenosnia literacka
A o co chodzi z tymi krazkami?
Ushol fajny pomysl masz (w sensie ze smieszny) zas kombinowanie ze jakies zwierzaki wychowaly to troche za bardzo wydumany.
Posted: Mon Jan 30, 2006 10:10 am
by ushol
w.w.g.d.w wrote:Ushol fajny pomysl masz (w sensie ze smieszny) zas kombinowanie ze jakies zwierzaki wychowaly to troche za bardzo wydumany.
Dzięki... chociaż to balsam napisał...
