Jeśli chodzi o zbroje itd itp. To ja bym w ogóle wprowadził ochronę poprzez ubrania. Z tymi tarczmi to jest dość zabawna moda

. Byłyby to oczywiście bardzo niskie współczynniki - 1,3,4, punkty maks za ciucha... Jakieś pierdoły w stylu kapelusz mogłyby mieć wartość ułamkową np. 0,5. Także w pełnym "rynsztunku" postać mogłaby mieć dodatkowe 10-15 punktów ochrony.
Wraz z taką zmianą zredukowałbym nieco znaczenie tarcz. Niekoniecznie obcinając im ich wartość ochronną, ale szansę na trafienie w tarczę.
Póżniej możnaby zacząć myśleć o zbrojach i innych ochronnych ubraniach.
W kwesti balansu gry: Należałoby odejść nieco od realizmu w stronę tego, że droższe i trudniejsze do zdobycia ubrania miałyby wyższą wartość obronną, co niekoniecznie pokrywa się z dostępnym asortymentem. Aby nie było takich absurdów, że jedwabne pantalony są dużo mocniejsze od futrzanych, możnaby ten jedwab wypromować nieco inaczej - zakładam że prymitywne ubrania są wykonane dużo gorzej, niedopasowane jak należy itd. przez co utrudniają poruszanie (to by się tyczyło tylko walki) więc postacie w drogich lekkich ciuchach byłby "zwinniejsze" i trudniej byłoby je trafić. W tym momencie powstałyby dwie szkoły ubranek "bojowych" - robimy z siebie czołg, który bierze wszystko na klatę, lub zwinnego "rangera" którego nie idzie odstrzelić.
Wprowadziłbym dużo różnych ubrań o identycznych parametrach, aby nie doszło do sytuacji, że powstał "idealny zestaw" i wszyscy by w tym poginali.
Wszelkie nowe "zbroje" i tym podobne muszą mieć całą listę wad, abyśmy nie zrobili z Cantra klimatu WoWa, że każdy ma pancerzyk taki i śmaki. Zbroje powinny być przede wszystkim bardzo ciężkie, oraz łatwe do trafienia.