Page 2 of 3

Posted: Sun May 31, 2009 1:51 pm
by Tetro
BZR wrote:Większość graczy nie umie odgrywać ani więźnia, ani strażnika ani kata. Zresztą, możliwość związania postaci otworzyłaby drogę do nowych, ciekawych sytuacji, na przykład porywania kogoś na zlecenie, lub łapanie niewolników. Nie musi się to kończyć opluwaniem, gwałtem, torturowaniem ani niczym innym.


Tak dokładnie na 500 dni bedzie jedna taka osoba, a reszta wykorzysta to do własnie patrz wyżej :)

BZR wrote:Niestety, były i to nie raz. Niestety, jedyne co z tego wynika to to, że możemy w ogóle zamknąć ten dział bo i tak gadamy bez celu.


Tez jestem ZA

Posted: Sun May 31, 2009 7:23 pm
by €e$y
Luke wrote: Zabicie postaci w Cantrze jest zazwyczaj podyktowane koniecznością i/lub niebezpieczną sytuacją. I nie jest wcale decyzją łatwą. Chyba że ktoś jest zupełnie pozbawiony wrażliwości.


No dobrze, zachodzi konieczność - złapaliśmy niebezpiecznego pirata, mordującego wszystko w zasięgu szabelki. Dlaczego go nie powiesić? Choćby dla przykładu. (Już nie mówię o widowisku czy uciesze gawiedzi ;))

Luke wrote: Nie mówię tu o nowo przebudzonych postaciach graczy złośliwych (zapoluj, uderz z pięści dziesięć osób, łap co leży nie pilnowane i uciekaj). Mówię o zabijaniu postaci prowadzonych już jakiś czas.


Czyli nowo przebudzonych można spokojnie toporem, bez wyrzutów sumienia, a tych "prowadzonych jakiś czas" już nie? Pachnie mi podwójnymi standardami moralnymi.

Luke wrote: I jeżeli ktoś uważa, że należy rozwijać w grze możliwości pokazowego mordowania dla zabawy, mordowania bezbronnych, skutych, związanych, że dobrze będzie kusić graczy do używania narzędzi tortur (no bo skoro takie będą zbudowane, to używajmy, po coś to jest, no nie?), do plucia (?!), poniżania, lżenia... - to zgadzam się z Fiegerem, że gra w Cantr będzie formować u graczy zachowania psychopatyczne. Ale w grze to nic złego, można bezkarnie, prawda?


Nie chcesz, nie buduj - przekonaj postaci, które mieszkają w Twoim mieście że to barbarzyństwo, że tak się nie godzi. Zostań obrońcą praw człowieka. A możliwość zbudowania niech pozostanie.

Luke wrote: Nie pozwalam moim Dzieciakom grać w gry, w których treścią i sensem jest przestępczość i okrucieństwo. Może jestem "niedzisiejszy".


Nie wszyscy są Twoimi dziećmi. Pozwól nam się pobawić :lol:

Luke wrote: Nie dla egzekucji i nie dla poniżania. Jeżeli musimy już dokonywać egzekucji, róbmy to w zamkniętych budynkach więzień. To nie jest dobra rozrywka.


Akurat ja nie mówiłem o poniżaniu, ale podoba mi się ta sugestia. Z opluwaniem - to było dobre :twisted: A jeśli dla Ciebie lepszym sposobem na uśmiercenie kogoś jest ucinanie mu głowy toporem, to muszę zaznaczyć, iż dekapitacja za pomocą gilotyny jest o wiele bardziej humanitarnym rozwiązaniem. I to z dwóch względów:

1) aspekt fizyczny
(za wikipedią: Gilotyna była początkowo pomyślana jako bardziej humanitarna metoda wykonywania kary śmierci. Zdarzało się, że potrzeba było kilka cięć aby odrąbać głowę, a skazaniec, którego wieszano, konał przez dłuższy czas. Najważniejszą technologiczną innowacją w gilotynie, która różni ją od innych rozwiązań tego rodzaju, jest ukośne ostrze. Konstrukcja taka powoduje, że cięcie jest szybkie i praktycznie stuprocentowo pewne, ponieważ – jak wynika z praw fizyki – nacisk krawędzi ostrza w trakcie cięcia przypada na mniejszą powierzchnię, niż to się dzieje wówczas, kiedy krawędź jest pozioma.)

2) aspekt odstraszający (publiczna egzekucja jest dobrym argumentem przeciwko schowaniu lepkich rączek do kieszeni, a co za tym idzie - mniej będzie śmierci w cantrze)

Posted: Sun May 31, 2009 7:47 pm
by robin_waw
€e$y wrote:No dobrze, zachodzi konieczność - złapaliśmy niebezpiecznego pirata, mordującego wszystko w zasięgu szabelki. Dlaczego go nie powiesić? Choćby dla przykładu. (Już nie mówię o widowisku czy uciesze gawiedzi ;))


Dlatego że to jest gra dla wszystkich i grają w nią dzieci czasem mające 10 czy 12 lat

€e$y wrote:
Czyli nowo przebudzonych można spokojnie toporem, bez wyrzutów sumienia, a tych "prowadzonych jakiś czas" już nie? Pachnie mi podwójnymi standardami moralnymi.


Nie zazwyczj taka osoba nowo przebudzona co bije wszystkich to jakiś złośliwy małolat co zaatakuje wszystko co można pozabiera notatki i albo zaśnie na 20 dni albo ruszy w drogę razem z notatkami czy co tam mu w ręce wpadnie i wcale nie ma zamiaru grać czy odgrywać. Jak go powiesisz to tylko zrobisz qq dzieciakom które mogą być obok a na pewno nie będzi to przykład dla innych złośliwców którzy nie mają zamiaru grać.


€e$y wrote:
Nie chcesz, nie buduj - przekonaj postaci, które mieszkają w Twoim mieście że to barbarzyństwo, że tak się nie godzi. Zostań obrońcą praw człowieka. A możliwość zbudowania niech pozostanie.


Nie będę się powtarzał patrz wyżej.

Luke wrote: Nie pozwalam moim Dzieciakom grać w gry, w których treścią i sensem jest przestępczość i okrucieństwo. Może jestem "niedzisiejszy".


€e$y wrote:
Nie wszyscy są Twoimi dziećmi. Pozwól nam się pobawić :lol:


Czyli ty byś pozwolił swoim 9-cio czy 12-to letnim dzieciom na takie rzeczy ?
A może ty masz z15-lat i jeszcze tego nie rozumiesz ?

Posted: Sun May 31, 2009 8:12 pm
by Laura_
naprawde uwazacie, tak z reka na sercu, ze gilotyna jest bardziej drastyczna od topora? no i dyby tez niby takie gorszace mlodziez?

Posted: Sun May 31, 2009 8:23 pm
by €e$y
robin_waw wrote: Dlatego że to jest gra dla wszystkich i grają w nią dzieci czasem mające 10 czy 12 lat


Więc zabijanie za pomocą topora czy miecza jest dopuszczalne dla dzieci?

robin_waw wrote: Nie zazwyczj taka osoba nowo przebudzona co bije wszystkich to jakiś złośliwy małolat co zaatakuje wszystko co można pozabiera notatki i albo zaśnie na 20 dni albo ruszy w drogę razem z notatkami czy co tam mu w ręce wpadnie i wcale nie ma zamiaru grać czy odgrywać. Jak go powiesisz to tylko zrobisz qq dzieciakom które mogą być obok a na pewno nie będzi to przykład dla innych złośliwców którzy nie mają zamiaru grać.


Chodziło mi o brak konsekwencji u Luka, a nie o wieszanie "świeżaków".

Luke wrote: Nie pozwalam moim Dzieciakom grać w gry, w których treścią i sensem jest przestępczość i okrucieństwo. Może jestem "niedzisiejszy".


€e$y wrote:
Nie wszyscy są Twoimi dziećmi. Pozwól nam się pobawić :lol:


robin_waw wrote: Czyli ty byś pozwolił swoim 9-cio czy 12-to letnim dzieciom na takie rzeczy?


Skoro miałbym pozwolić im na mordowanie toporem to pewnie pozwoliłbym na wieszanie na szubienicy. Widzisz tu jakąś istotną różnicę?

robin_waw wrote: A może ty masz z15-lat i jeszcze tego nie rozumiesz ?


Nie odpowiadam na argumenty "ad personam" :?

Posted: Sun May 31, 2009 8:32 pm
by Luke
€e$y, Ty albo naprawdę nie rozumiesz, co się do Ciebie mówi, albo odpowiadasz na zasadzie, że Twoje musi być ostatnie słowo, choćbyś miał iść w zaparte do upadłego.

W obu przypadkach dyskusja z Tobą nie ma dla mnie sensu. Więc dziękuję Ci i kończę. Mam zresztą wrażenie, że propozycje z tego wątku nie zainteresują raczej twórców gry. Dobrej nocy życzę.

Posted: Sun May 31, 2009 8:47 pm
by €e$y
Luke wrote: €e$y, Ty albo naprawdę nie rozumiesz, co się do Ciebie mówi, albo odpowiadasz na zasadzie, że Twoje musi być ostatnie słowo, choćbyś miał iść w zaparte do upadłego.


Ależ rozumiem. Rozumiem, że próba odpowiedzi na Twoje zarzuty co do mojego pomysłu jest bezsensowna i z góry skazana na niepowodzenie - bo tylko Ty masz "monopol na rację", którego logiczne argumenty w żaden sposób nie wzruszą.
Wcale nie muszę mieć ostatniego słowa, po prostu Twoje argumenty są dla mnie nieprzekonywujące.

Luke wrote: W obu przypadkach dyskusja z Tobą nie ma dla mnie sensu.


Dyskusja (łac. discussio - roztrząsanie) - jeden ze sposobów wymiany poglądów (poparty argumentami) praktykowany przez dwoje lub więcej osób zainteresowanych danym tematem lub zjawiskiem. (za wiki)
Dyskusja ze mną jest bez sensu, bo wyłożyłeś swoje racje? "Liberum veto" i sejm ma się rozejść? A gdzie czas na wymianę poglądów?

Luke wrote: Więc dziękuję Ci i kończę. Mam zresztą wrażenie, że propozycje z tego wątku nie zainteresują raczej twórców gry. Dobrej nocy życzę.


To jest trochę takie "ojcowskie" podejście: tego nie zainteresuje, dla tego niewłaściwe, tamtym nie przystoi itp. Jeśli nie zainteresuje twórców, to może chociaż graczy?

Posted: Sun May 31, 2009 9:56 pm
by robin_waw
€e$y wrote:A jeśli dla Ciebie lepszym sposobem na uśmiercenie kogoś jest ucinanie mu głowy toporem, to muszę zaznaczyć, iż dekapitacja za pomocą gilotyny jest o wiele bardziej humanitarnym rozwiązaniem. I to z dwóch względów:



Szczególnie gdy projekt gilotynowania albo wieszania trwał by cały dzień.
To nie jest real, a gdzie jest powiedziane że cantryjczyk ma szyję, a Cantr kieruje się swoją własną fizyką ?

Naprawdę bardziej humanitarne od topora i lepsze dla dzieci.
Topory i inna broń jest bo jest i nie będę postulował o jej usunięcia.
Ja osobiście uważam pozbawienie życia innej postaci za ostateczność jeżeli skończą się inne możliwości.

A ty byś chciał żeby humanitarne wieszanie postaci trwało cały dzień.
Jak chcesz to sobie wieszaj ale nie w Cantr.

Posted: Sun May 31, 2009 11:10 pm
by w.w.g.d.w
€e$y wrote:
Luke wrote: Nie mówię tu o nowo przebudzonych postaciach graczy złośliwych (zapoluj, uderz z pięści dziesięć osób, łap co leży nie pilnowane i uciekaj). Mówię o zabijaniu postaci prowadzonych już jakiś czas.


Czyli nowo przebudzonych można spokojnie toporem, bez wyrzutów sumienia, a tych "prowadzonych jakiś czas" już nie? Pachnie mi podwójnymi standardami moralnymi.


Granie w takie gry jest "podwójnie moralne",w końcu chyba nie chodzisz z siekierą i tarczą po mieście jako twoim podstawowym wyposażeniem?
Jako gracz masz świadomość takiego czy innego zachowania innych postaci czy pewnych ograniczeń i przekłada się to często na zachowanie postaci.
Pomijając zasadność tego tematu która jest niewielka bo prędko nie zobaczymy gilotyny w grze można spokojnie dokonywać egzekucji,nawet publicznej,znęcać się swoją postacią nad innymi postaciami,zabijać i ranić,kląć,upijać się i narkotyzować,kłamać.
Ta gra demoralizuje i chwalmy boga że jeszcze żaden gracz nie zrobił rzeźni w swojej szkole zainspirowany Cantrem.
W końcu tam może wystarczeć jeden cios do zabicia kogoś.

Posted: Mon Jun 01, 2009 2:47 am
by Luke
€e$y wrote:Dyskusja ze mną jest bez sensu, bo wyłożyłeś swoje racje? "Liberum veto" i sejm ma się rozejść? A gdzie czas na wymianę poglądów?
Czytaj, proszę, ze zrozumieniem:
Luke wrote:albo naprawdę nie rozumiesz, co się do Ciebie mówi, albo odpowiadasz na zasadzie, że Twoje musi być ostatnie słowo, choćbyś miał iść w zaparte do upadłego.

W obu przypadkach dyskusja z Tobą nie ma dla mnie sensu.
Czy nie wyjaśniłem wystarczająco jasno, że dyskusja nie ma sensu w tych dwóch przypadkach? Czemu więc odpowiadasz na coś, czego nawet nie przeczytałeś dokładnie?

I wiesz jeszcze, dlaczego dyskusja nie ma dla mnie sensu? Bo mamy najwyraźniej inną hierarchię wartości. A ja Ci twojej nie będę próbował ustawiać, wbrew (podobno) mojemu "trochę ojcowskiemu" podejściu.

To tak, jakbym z człowiekiem z innego kręgu kulturowego dyskutował na temat tego, czy dobre, czy złe jest "honorowe" mordowanie żon i córek przez rodzinę za to, że zostały "zhańbione". Dla mnie to prymitywne morderstwo, dla nich postępowanie zgodne z prawem i wręcz wskazane. Może dla kogoś jeszcze innego jest to fajne widowisko i na przykład chcieliby kobietę opluć, a egzekucji dokonać publicznie, kamienując.

Dyskusja z ludźmi o innej, niż moja, hierarchii podstawowych wartości, nie ma więc dla mnie sensu. Każdy, owszem, ma prawo wypowiedzieć swoje zdanie - i po tej wymianie poglądów każdy przy swoim niech zostanie, bo jedna strona i tak nie przekona drugiej. Teraz rozumiesz, co znaczy, że dla mnie dalsza dyskusja jest bez sensu? Jeśli tak, to ją skończ, przynajmniej ze mną, skoro Cię o to proszę.

Posted: Mon Jun 01, 2009 10:12 am
by Miri
No i już, bo wątek nam tu schodzi na bok. Prywatne wycieczki między sobą można równie dobrze przez PM dokończyć.

Jakoś sobie nie wyobrażam wprowadzenia publicznych egzekucji w Cantr, ale takie kajdany czy dyby, uniemożliwiające uwięzionemu zrobienia czegokolwiek to by się przydały... :roll:

Posted: Mon Jun 01, 2009 11:09 am
by robin_waw
Miri wrote:.. ale takie kajdany czy dyby, uniemożliwiające uwięzionemu zrobienia czegokolwiek to by się przydały... :roll:


Nie możesz jeść *jesteś skuta/y*
Głodujesz

Posted: Mon Jun 01, 2009 11:35 am
by Miaua
Ee... *kręci głową* Jest różnica między zabijaniem szkodnika w grze a zabijaniem z dziką rozkoszą i pełnią kwecistych opisów.

Za jakiś czas z zabijania zrobimy projekt jak z wyłamywania zamka, co?
"Projekt obcinania głowy: 56,7% "
"widzisz jak YYY został odciągnięty od projektu obcinania głowy XXX" - i teraz XXX biega z dyndającą głową jak ten duch w Harrym Potterze.
"próba obcięcia głowy XXX została zakończona niepowodzeniem"

Ja chyba wolę wykorzystać moją wyobraźnię na coś bardziej pociagającego :wink:

Poza tym, ze średniowiecza już dawno się wygrzebaliśmy. Podobno...

Posted: Sat Jun 06, 2009 9:27 am
by Legalus
dyby w jakiś sposób mogły by być funkcjonalne, szubienica też, ale reszta według mnie to słaby pomysł.

Re: Szubienica, gilotyna i tortury

Posted: Sat Feb 06, 2010 1:25 pm
by Azet52
Samobójstwa byłby łatwiejsze na takiej szubienicy...

Przy okazji dyby to bardzo dobry pomysł.