Page 2 of 3

Posted: Fri Aug 01, 2008 8:41 pm
by Arucard
Dzieci w cantr to najbardziej zryty pomysł o jakim kiedykolwiek słyszałem -.- jeśli komuś przeszkadza "rodzenie" się w wieku lat 20 to można by to obniżyć do wieku lat 16...i tyle by wystarczyło bo ja postaci dzieciobójców robić nie chcę lecz zmuszony do tego będe jak jakiś smark podpieprzy pół surowców co mu się nawiną lub zacznie tłuc innych ;p...chyba,że by był wprowadzony limit noszonych przedmiotów w ilości może 5 kilo.A i dziecko powinno mieć do 20 roku życia siłe poduszki xD

Posted: Fri Aug 01, 2008 9:37 pm
by Fieger
darujmy sobie ten pomysł...zamiast plagi śpiących dwudziestolatków będziemy mieli bandę podsypiających dzieciaków...

jeśli już dziecko będzie uznane jako niezbędne do prawidłowego funkcjonowania podstawowej komórki społeczeństwa, która w Cantrze jako taka nie występuje...to

...lepiej jest dodać opcje "dziecko" przy rejestracji postaci, dać takiej postaci ograniczenia fizyczne i jeśli gracz sobie życzy dzieciaczka to zaznacza opcję przy tworzeniu postaci i dostaje dajmy na to 10-, 15 latka co może przenieść 7,5 kg zamiast 15kg, nie jest w stanie wykonywać niektórych prac, ma siłę domyślnie ustawioną na najniższą i może odgrywać bachora...

gdy taki dzieciak osiąga 20 lat staje się normalny...dostaje 15 kg udźwigu, siłę losowo i może wykonywać wszystkie prace...a kiedy gracz dalej chce odgrywać to musi się liczyć z tym, że nazwą postać niedorozwiniętą...

oczywiście zawsze pozostaje problem z wprowadzeniem tego do mechaniki gry...

Posted: Fri Aug 01, 2008 9:40 pm
by Luke
Arucard wrote:Dzieci w cantr to najbardziej zryty pomysł o jakim kiedykolwiek słyszałem
Otóż to. Dobrze powiedziane.

Arucard wrote:ja postaci dzieciobójców robić nie chcę lecz zmuszony do tego będe
A ja, jak już będę zmuszony, to chcę. Szwadrony Oczyszczania Miast z robactwa.

Arucard wrote:...chyba,że by był wprowadzony limit... (...)
...A i dziecko powinno...
To może jednak pozostańmy przy tym prostszym stwierdzeniu.
Że to "zryty pomysł". :wink:

Posted: Fri Aug 01, 2008 10:02 pm
by suchy
Nie, nie...
Nie róbmy z Cantra the sims...

Posted: Fri Aug 01, 2008 10:02 pm
by witia1
I jeszcze jedno :) Skąd u Cantryjczyków instynkt do wychowywania dzieci skoro nie był potrzebny to nie miał prawa się wykształcić :twisted:

Posted: Fri Aug 01, 2008 10:06 pm
by Fieger
witia1 wrote:I jeszcze jedno :) Skąd u Cantryjczyków instynkt do wychowywania dzieci skoro nie był potrzebny to nie miał prawa się wykształcić :twisted:


pewnie z tego samego miejsca co pacyfizm, poszanowanie wolności osobistej itd...

Dzieci w cantrze powinny pozostać w takiej postaci jakiej są...nawet jeśli to ma być 40-latek ssący cyca i robiący w wyimaginowane pieluchy...

Posted: Fri Aug 01, 2008 10:32 pm
by Arucard
I wole jednego takiego dobrze odgrywanego od calego stada nadwyraz inteligentnych dzieci..

Posted: Sat Aug 02, 2008 11:37 am
by lacki2000
a ja mam w tej kwestii poważny dylemat - bo pomysł posiadania dzieci mi się nie bardzo podoba ale z drugiej strony brakuje mi więzów rodzinnych które popchnęłyby cantr w jakimś* kierunku. Skoro istnieje koncepcja że nowa postać pojawia się tam gdzie są co najmniej dwie postacie to można założyć że dwie postacie są rodzicami. W każdym razie to zbyt poważna zmiana by moje zdanie było tu najważniejsze :)

* - niekoniecznie lepszym, ale na pewno innym, gdyż relacje rodzinne zmieniłyby z pewnością zachowania społeczne cantryjczyków.[/list]

Posted: Sat Aug 02, 2008 12:46 pm
by witia1
Nie da się tego rozwiązać w tak prosty sposób by miało to ręce i nogi, bo jak dwójka osób w okolicy dwudziestki ( wcale nie koniecznie różnej płci ) może być rodzicami 20-sto latka?

Posted: Sat Aug 02, 2008 12:57 pm
by Luke
witia1 wrote:bo jak dwójka osób w okolicy dwudziestki ( wcale nie koniecznie różnej płci ) może być rodzicami 20-sto latka?
No właśnie.
Jedna moja postać jest "dzieckiem" dwóch (wówczas wcale niestarych) żeglarzy z polskiej strefy, i to dwóch facetów (!), co kilkadziesiąt lat temu przypadkiem spotkali się na dzikim odludziu pełnym zwłok.

Dali mojej nowej postaci trochę żarcia i odpłynęli, włażąc każdy na swój statek. Wiele lat postać walczyła o przetrwanie między trupami jakichś obcokrajowców, bardzo ciężko ranna od zwierząt i długo głodująca. Ale udało się. Żyje do dzisiaj. :twisted:

Posted: Sat Aug 02, 2008 1:10 pm
by witia1
To się nazywa ciężkie dzieciństwo :twisted:
Realizm ma to do siebie, że zaczyna przeszkadzać w zabawie gdy jest zbyt natarczywy, a Cantr przecież jest grą, czyli jak by nie patrzeć służy rozrywce.
Dla nas naturalną sprawą są dzieci i problemy związane z "przetrwaniem gatunku" bo nas do tego przygotowano ( i wcale tu nie mam na myśli rodziców ) przez tysiące czy jak kto woli miliony lat organizmy na Ziemi się rozwijały i instynkt nakazujący im rozmnażanie się był i jest jedynym gwarantem przetrwania życia gdziekolwiek. To determinuje życie nie tylko bakterii, pierwotniaków czy innych pantofelków ale każdego stworzenia istniejącego i to do tego stopnia że popęd seksualny jest podstawowym "sterownikiem" do człowieka bo to zapewnia nasze istnienie. Istnienie postaci Cantrowych jest uzależnione od przyjemności odczuwanej z zabawy i to powinno być bodźcem rozwoju gry a nie dążenie do jak największego realizmu. Tylko czekać aż ktoś stwierdzi że widelcem można jeść na kilkadziesiąt sposobów i postanowi wprowadzić technikę spożywania posiłków z podziałem na sztućce. Gra rpg ( a przecież ta część społeczna to rpg ) to przede wszystkim wyobraźnia a nie mechanika, nadmiar mechaniki nawet może zabić to co w kreowaniu świata najpiękniejsze.

Posted: Sat Aug 02, 2008 1:36 pm
by lacki2000
witia1 wrote: Gra rpg ( a przecież ta część społeczna to rpg ) to przede wszystkim wyobraźnia a nie mechanika, nadmiar mechaniki nawet może zabić to co w kreowaniu świata najpiękniejsze.
I tak i nie. Mechanika nakłada pewne ograniczenia ale też ułatwia grę. Takim kontrowersyjnym parametrem w Cantr jest wiek postaci - narzuca on a przynajmniej powinien narzucać pewne zachowania postaci. Mnie np. drażnią podnaddwudziestoletnie dzieci. A świat bez mechaniki można zrobić na czacie albo na ircu. Tam ogranicza nas tylko wyobraźnia i sposób komunikowania się. Przy okazji rozmów nt. dzieci można zadać sobie pytanie po co są dwie płcie w Cantr? Czemu np. nie trzy albo cztery? Tak naprawdę bez seksu bez sensu. No i jeśliby wprowadzono dzieci to trzebaby też rozważyć temat naturalnej śmierci ze starości.

Posted: Sat Aug 02, 2008 1:54 pm
by witia1
Wszystko czego brakuje w mechanice można nadrobić wyobraźnią, ale wygodniej jest gdy pewne rzeczy robi za nas komputer ( pamięta ile mamy stali, żelaza etc; ile trzeba jeszcze składać ten szabrownik ) ale bez tego da się to zrobić, tyle że jest pewna granica między ułatwianiem a wymuszaniem pewnych rzeczy ( ot techniki jedzenia sztućcami, po wprowadzeniu nie były by ułatwieniem tylko wymogiem ).

Wprowadzenie dzieci i rodzin nie urozmaiciło by gry, to by ją zmieniło. Do tej pory tym co mogliśmy zostawić po sobie to ładne miasto i miłe wspomnienia a jeśli miały by być dzieci to zgodnie z utartym schematem to one powinny stać się priorytetem. Obecnie biologiczna rodzina jest zakazana ( wypadało by ją znać i w naturalny sposób rozpoznawać a uniemożliwia to NZ ) więc Cantryjczycy kierują się innymi priorytetami, wprowadzenie rodzin wymusiło by ich "przebudowę".

Posted: Sat Aug 02, 2008 7:33 pm
by Elm0
Czytam wasze wypowiedzi, czytam, i przecież wiadomo, że z tej dyskusji tak naprawdę nie wyniknie dla świata cantra nic. Ja osobiście jestem przeciw dzieciakom. Niech ten pomysł odejdzie w niebyt... przynajmniej do nowego startu Cantra. :P

Posted: Sat Aug 02, 2008 8:32 pm
by Arucard
Zryty pomysł *powtarza się*