Page 2 of 3

Posted: Tue Jun 24, 2008 10:26 am
by topornik
sprawdzałem, nie można zrobić dwuch takich samych pras. i dajcie możliwość "operacji na wielu monetach" bo teraz wię ksze trznzakcje to tortura :evil:

Posted: Tue Jun 24, 2008 7:44 pm
by lacki2000
topornik wrote:sprawdzałem, nie można zrobić dwuch takich samych pras. i dajcie możliwość "operacji na wielu monetach" bo teraz wię ksze trznzakcje to tortura :evil:

to może na takiej samej zasadzie wprowadzić prasę do banknotów. Wg mnie operacje na wielu monetach nie są bardzo konieczne - tak jak w życiu: lepiej płacić różnymi nominałami niż samymi groszówkami.

Posted: Tue Jun 24, 2008 9:50 pm
by robin_waw
lacki2000 wrote:
topornik wrote:sprawdzałem, nie można zrobić dwuch takich samych pras. i dajcie możliwość "operacji na wielu monetach" bo teraz wię ksze trznzakcje to tortura :evil:

to może na takiej samej zasadzie wprowadzić prasę do banknotów. Wg mnie operacje na wielu monetach nie są bardzo konieczne - tak jak w życiu: lepiej płacić różnymi nominałami niż samymi groszówkami.


Bijąc monety z róznych metali możesz określić umownie ich różną wartość. Jako 1, dniówka, 5 dniówek, 10 dniówek pracy czy jedna godzina pracy (http://www.cantr.net/mwiki/index.php/Monety), nie koniecznie monety muszą być groszówkami. A mając dwie prasy możesz jeszcze bardziej to zróżnicować.

Posted: Wed Jun 25, 2008 6:36 am
by lacki2000
robin_waw wrote:Bijąc monety z róznych metali możesz określić umownie ich różną wartość. Jako 1, dniówka, 5 dniówek, 10 dniówek pracy czy jedna godzina pracy (http://www.cantr.net/mwiki/index.php/Monety), nie koniecznie monety muszą być groszówkami. A mając dwie prasy możesz jeszcze bardziej to zróżnicować.
no wiem, dlatego napisałem, że nie są konieczne operacje na wielu monetach ale nie chciałem zdradzać detali, które dla wielu pewnie nie są tajemnicą :)

Posted: Wed Jun 25, 2008 8:06 am
by Mattan
Hm...
Złota moneta z napisem 1 grosz
Żelazna moneta z napisem 1 grosz?
To chyba tak nie działa.

Posted: Wed Jun 25, 2008 11:44 am
by robin_waw
Wystarczy że wiesz iż płacąc złotą monetą kupisz 400 g żelaza, a płacąc cynową kupisz 5 g żelaza, za srebrną kupisz 200g żelaza a miedzianą 50 g.

Wartości podałem umownie tak na szybko bez przeliczeń i sprawdzania kosztów bo to już detal.

Posted: Wed Jun 25, 2008 11:57 am
by cald dashew
handel wymienny jest dobry, nawet po usprawnieniu systemu monetowego mysle ze Cantr nie jest przygotowany na przyjecie gotowki.. Co najwyzej pojedyncze miasta

Posted: Wed Jun 25, 2008 3:04 pm
by Elm0
W Cantrze w ogóle jest zbyt duży dobrobyt. Widziałem miasta, gdzie po ziemi bezpańsko walają się surowce liczone w setkach kilogramów, a nawet tonach. (!)

Posted: Wed Jun 25, 2008 3:18 pm
by Mattan
Elm0 wrote:W Cantrze w ogóle jest zbyt duży dobrobyt. Widziałem miasta, gdzie po ziemi bezpańsko walają się surowce liczone w setkach kilogramów, a nawet tonach. (!)
Walają się bo nie chce się ich nosić w te i nazad.

Posted: Wed Jun 25, 2008 5:23 pm
by Marcia
ale one znikaja...
no wlasnie... z jaka predkoscia znikaja surowce lezace na ziemi? czy jest ustalony jakis procent, ktory znika na dobe?

Posted: Wed Jun 25, 2008 5:51 pm
by Mattan
Marcia wrote:ale one znikaja...
no wlasnie... z jaka predkoscia znikaja surowce lezace na ziemi? czy jest ustalony jakis procent, ktory znika na dobe?
Niektore znikają a niektore nie. Wapień, piach itp. nie znika.

Posted: Wed Jun 25, 2008 8:49 pm
by robin_waw
Kości i łajno niestety też nie znikają.

Posted: Thu Jun 26, 2008 8:14 am
by Elm0
Mattan wrote:Walają się bo nie chce się ich nosić w te i nazad.


No widzisz, ja mam prostsze wyjasnienie - walają się, bo ktoś je wydobył nie wiadomo po co - najprawdopodobniej dlatego, że przyzwyczajony do golemowania na urządzonku. I te kupy leżą, leżą i leżą setki dni - i nikt się nimi nie przejmuje. Albo inny przykład - trzymanie surowców w pustych, pootwieranych budynkach. Wchodzi się, bierze dziesięć kilo miedzi, wychodzi. I nikt się nie dziwi, nikt nie zadaje niewygodnych pytań... po co? Za dwa dni skończy się kolejna seria golemowania i znowu zrzucimy do chatki pół setki kilogramów surowca, który będzie sobie leżał, leżał, leżał... czasem się z kupki coś weźmie, czasem się troszkę sprzeda. Ale i tak liczba surowca będzie rosnąć i rosnąć. A ludzie na kształt smoków jakiś leżą na tych kupach bogactwa i tak naprawdę niewiele z nim robią - bo i nie mają co, jeśli w sąsiedniej osadzie mieszkańcy wypoczywają na podobnych górach. :P

Posted: Thu Jun 26, 2008 8:39 am
by Tetro
Surowce naturalne trzeba składowac :) Sa osady co potrzebuja danego surowca i kupuja... Proste i logiczne. Swiat sie nie zawali od ton surowcow. Nie wiem w czym widzisz problem

Posted: Thu Jun 26, 2008 8:45 am
by NiKnight
Coś postacie muszą robić, choćby po to by inni nie mówili, że siedzą bezczynnie i tylko żerują na innych. Dodatkowo pracując podnoszą swoje umiejętności, sam mam postać mieszkającą nad morzem, która łowiła tragicznie ale łowiła (teraz już robi to lepiej) mimo, że w magazynie ma jedzenie na kilkaset dni. Też niby powstaje kupa ryb (niezle musi jechać :wink: ) ale jakoś trzeba ćwiczyć umiejętność.

Druga sprawa to nagłe wyludnienie osad, to co wcześniej tworzyło dziesięć osób nagle przypada w całości trzem osobom. Nie mają co z tym robić, nie mówiąc o pustych budynkach.

Kolejna sprawa to brak kompletnego niszczenia się obiektów. Teraz wystarczy mieć jeden młotek i można nim pracować bez napraw przez pięćdziesiąt lat, podobnie z pojazdami i statkami.

Zdarzają się też osady gdzie surowiec w innych częściach świata słabodostępny jest praktycznie darmowy (jak mięso, wełna czy nawet wydobywany ręcznie).

W Cantrze jest za łatwo o dobra materialne, a wystarczyłoby dodać na przykład możliwość zgubienia jakiejś rzeczy w czasie podróży lub zniszczenie obiektu (mająć młot kowalski pod ręką :wink: ) itd. .