Robaczek wrote:Miri wrote:Matt, ja wolałabym samopoczucie RP pozostawić

Agree.
Część samopoczucia jest już w mechanice gry (zmeczenie, głód)
Miri wrote:strefy klimatyczne - za, za i jescze raz za, ale raczej ustawiane wyspami/regionami niż szerokością geograficzną (jest taka w ogóle?)
Szerokości geograficznej nie ma (chyba

), bo świat Cantra nie jest kulą. Ja bym powiedział, że dobre by były nie strefy, a regiony klimatyczne. I wcale nie musi to być jakoś realistycznie ułożone. Ot, tu pustynia (gorąco, sucho), tu las (różne rodzaje), tu równina, tu góry (zimno, śnieg), itp. Obawiam się jednak, że implementacja tego byłaby możliwa tylko wtedy, jeśli pogoda nie miałaby wpływu na zdrowie i nie trzeba by było się do niej specjalnie ubierać. Bo jak nagle zrzucimy strefę arktyczną na jakiś istniejący już teren, to jego mieszkańcy będą mieli niewesoło.

Temperatura powinna miec wpływ na postacie jak juz wczesniej wspomniałem - nada to większy sens ubraniom i zróżnicuje regiony świata (różnorodność to bardzo ważny element rozwoju). Gdyby na górze zechciano wprowadzać pogodę to oczywiście należałoby to robić bardzo powoli (zmiany klimatyczne) i sama pogoda jako pory roku też zmieniałaby się bardzo powoli. A ileż by było nowych możliwości - np. zimą nie możnabyło korzystać z upraw a np można by było podróżować pieszo (ale nie na boso

) lub pojazdami po jeziorach
(Przeciwnicy rozwijania mechaniki nie czytać dalej)
Do lepszego odczuwania temperatury przez postać należałoby dodać współczynnik odczuwania tejże, kilkustopniowy np.: bardzo zimno, zimno, chłodno, ok, ciepło, gorąco, bardzo gorąco - wpolczynnik ten można regulować odpowiednim ubraniem i zachowaniem. Poza tym do danego klimatu Cantryjczyk potrafiłby się po prostu przyzwyczaić więc z czasem, powolutku odczuwanie samoistnie przesuwałoby się w stronę środka czyli 'ok'.
A sama pogoda (deszcze, burze, zamiecie, wichury, upały, mrozy) też mogłaby się co jakiś czas zmieniać wpływając w niewielkim stopniu na wsp. odczuwania temp.