Page 2 of 2
Posted: Fri Oct 27, 2006 10:49 pm
by Milo
W realu - tak. W Cantrze - nie.
Zaraz zostane zawleczony na stos i spalony ale w Cantrze po prostu wszystko przychodzi za latwo. Wszedzie ( a przynajmniej tam gdzie bywaja moje postacie

) gromadza sie setki kilogramow surowcow. Leza po prostu. Zamiast myslec o kolejnych ulatwieniach moze troche utrudnien, co? A gdyby tak lezace blizej gruntu poklady wegla czy hematytu wyczerpywaly sie? I trzeba by bylo kopac sztolnie? Gdyby po zebraniu jakiejs (oczywiscie ogromnej) ilosci marchwi czy innych ziemniakow maksymalny limit zmniejszal by sie ? I trzeba by bylo dac polom odpoczac? Albo je nawozic. Albo choc niech budowa kamieniolomu, kopalni czy swidra redukuje ilosc miejsc wydobywczych dostepnych do "recznego" zbierania/kopania/uprawiania...
Wiekszosc graczy przez rozwoj rozumie wytapianie kolejnych dziesiatkow kilogramow zelaza i stali, budowe kolejnych pojazdow itp... Swiat Cantra nie stawia zbyt wielu wyzwan ktorym nasze postacie musialy by sprostac... A Wy chcecie kolejnych ulatwien. Litosci
Posted: Fri Oct 27, 2006 11:46 pm
by Mattan
Poczytałem o piecach i mam takie pomysły.
Współcześnie stosuje się nawiewy powietrza które jest wtłaczane do pieca od spodu. Można by to zrobić dość prosto nowa maszyna nawiew lub wentylator która by mogła być budowana w pomieszczeniach gdzie stoi piec do wytopu. Przy jej obecności pojawiały by się w piecu do wytopu nowe projekty z możliwością szybszego wytopu i niepotrzebne by były miechy. Te nawiewy to żelazo, stal, guma, miedź. Te nawiewy można by też zastosować do innych pieców.
Drugi pomysł to wielki piec. Budynek-maszyna (wielkie piece są wielkie) po wejściu do niego można byłoby założyć projekt wytopu. Jako paliwo służyłby koks lub propan, a po zbudowaniu w budynku takiego czegoś do odzyskiwaniu gazu (tak się robi w rl) powstałego podczas wytopu to pojawiałby się projekt wytopu przy użyciu razem koksu i gazu ze zmniejszoną ilością tych paliw. Można dodać też następną maszynę budowana w środku budynku - nawiew tlenem który też by przyśpieszał wytop. Ten piec byłby dość drogi ze sporą porównywalną z budynkiem ilością materiałów i oprócz kamienia to dodał bym żelazo, stal i glinę. Dodał bym też możliwość budowania w wielkim piecu maszyn potrzebnych do obróbki metali typu kowadło żeby można było w wielkim piecu założyć kuźnię.
Piece martenowskie itp. służą tylko do wytopu stali i też mogłyby być ale właśnie z takim ograniczeniem.
Posted: Sat Oct 28, 2006 9:39 am
by Artur
zgadzam sie z Milo, za latwo jest, moze naprawde czas pomyslec o utrudnieniach jakis? nawozenie pol, kataklizmy, rozklad budynkow, i przede wszystkim psucie sie pojazdow...
Posted: Sat Oct 28, 2006 10:05 am
by Szynszyl
Niknight tylko zauważ że sztuka i kultura nie jest zbyt popularna w swiecie Cantr za wyjatkiem paru obrazów w nie ktorych wioskach oraz kultury bojvingów (to chyba jedyna bardziej rozbudowana kultura) nie ma żadnych przejawów kultury cantryjczycy sie tym nie interesuja bo wydobywanie surowców nie przeszkadza w tym... przecież mozna kopac hematyt i malowac obraz, śpiewać czy pisać jakieś poematy, juz nie wspomne o braku kultury etnicznej (znów wyjatkiem są bojvigowie i ich proba stworzenia języka), poprostu gracze nnie odczuwaja takiej potrzeby (przynajmniej spora ich część)
A szkoda...
Posted: Sat Oct 28, 2006 11:09 am
by Milo
Zeby bylo jasne: Nie jestem przeciwny nowoczesniejszym piecom. Szczegolnie gdyby byly tak drogie ze tylko najbardziej zaawansowane technicznie osady mogly by sobie na nie pozwolic i zyskac na tym
Tylko najpierw niech surowce faktycznie sie zuzywaja
Posted: Sat Oct 28, 2006 1:11 pm
by CzerwonyMag
NiKnight nie zgodzę się z Tobą. Jeżeli byłaby możliwość zwiększenia ilości wytapianych metali to moim zdaniem nie wpłynęłoby to zwiększenie nakładów na kulturę czy coś w tym stylu a jedynie na to że tych surowców byłoby więcej. Po prostu jakby jedna osoba z narzędziami mogła wykonywać pracę za dwóch to pewnie ludzie by zrobiliby kolejną partię narzędzi czy piec i dwie osoby by pracowały za czterech więc nic byśmy nie zyskali. Poza tym... Jaki problem pisać wiersze podczas pracy przy piecu? To jest Cantr. tutaj podczas walki możesz sobie budować tarcze by się nią następnego dnia bronić.
Moim zdaniem powinno zostać tak jak jest lub powinno się faktycznie wprowadzić jakieś utrudnienia... Np hematyt można kopać rękoma do momentu wydobycia dajmy na to 60 kilo, później już złoże jest tak głęboko lub tak twarde że wchodzą robole z kilofami i wydobywają dajmy na to 500 kilo a później już robole działać nie moga i wchodzi wiertło (bo jest za głęboko czy coś). Oczywiście to nie jest żadna sugestia tylko bardzo robocza propozycja.
Posted: Sat Oct 28, 2006 2:38 pm
by Szynszyl
Mysle Magu że to by była zbedna komplikacja i utrudnienie dla tzw. "nie obywateli" nie zapominaj że w osadach czesto pojawiaja sie ludzie ktorzy kopia dla własnych potrzeb a nie dla wioski (np za słynne 10%). I przy twoim pomysle straciłby taki jegomośc bo nie mając np kilofa odchodzi z pustymi rekoma i wioska/miasto bo przyjdzie kilku takich jegomosciow i bedzie trzeba budowac wiertło a np wioski na to niestać, i przykładowy surowiec ktory był jedynym dobrem eksportowym za ktory dana społecznośc kupowała wszystko inne zostaje zablokowany... Za duże utrudnienie moim zdanie leprzy jest pomysł złuzywania surowców