Page 2 of 5

Posted: Wed Oct 11, 2006 10:46 am
by Artur
pomysly cantryjczyka bardzo mi sie podobaja :P takie zmiany wystarcza zeby urelanic walke, i raczej nie zaszkodza nikomu za bardzo

Posted: Wed Oct 11, 2006 11:18 am
by banialuk
Rydygier :D Tylko ja caly czas nie rozumiem co stoi na przeszkodzie aby tego blednego rycerze, czy bandziora odgrywac teraz. A kon... Calkiem fajny pomysl:) Baaaardzo dlugi projekt oswajania? Na sloniu tez da sie jezdzic :wink:

Posted: Wed Oct 11, 2006 11:22 am
by Mattan
To co się wynurza z naszych rozważań jest całkiem niezłe. Napiemienne ataki połączone z postawą bojową i koniecznie z projekami leczenia. To jest to.

Teraz dlaczego koniecznie z projektami leczenia - To by uniemożliwiło ataki postaci z napchanymi po brzegi szpinakiem plecakami, które po odniesieniu ran od razu sie leczą. :) Rany można zaleczyć dopiero po walce lub w trakcie ale odsłaniając się na ataki przeciwnika. Może tylko mikstury zachowałyby możliwość natychmiastowego leczenia. To zwiększyłoby zainteresowanie nimi.

Co do postawy bojowej to może dać możliwość postawy obronnej i postawy agresywnej. Postawa agresywna różniłaby się tym że po ataku przeciwnika automatycznie bez naszego udziału odpowiadała by atakiem.

EDIT: Poniżej. Robin łał dzięki za konstruktywną, bogatą w argumenty, opywajaca w mądrość i pozytywną krytykę. 8)

Posted: Wed Oct 11, 2006 11:41 am
by robin_waw
I moze automatycznie po zabiciu przeciwnika rozpoczynala projekt pogrzebania go i pozbierania wszystkiego co z ciala wypadlo. A nastepnie automatycznie atakowala by kolejnego przeciwnika i tak az do zabicia wszystkiego co sie da.

Posted: Wed Oct 11, 2006 12:02 pm
by Cantryjczyk
To z projektami leczenia to dosc dobry pomysl.

A wlasnie sobie uswiadomilem, ze jesli postawa bojowa bedzie w znaczacym stopniu utrudniac przeciaganie, to w potyczkach istotniejsze stanie sie wymiana ciosow, walka na otwartym polu twarza w twarz. A zeby przeciagnac trzeba bedzie wiecej osob lub uprzednie mocne poranienie/oslabienie wroga.

Otwarte walki moim zdaniem sa ciekawsze, niz zabawa w kto kogo szybciej przeciagnie i utlucze po schwytaniu w pullapke jaka stanowia zamykane budynki, statki a nawet pojazdy. Wiem o czym pisze. :) Nie twierdze, ze to zle rozwiazanie, ale mozna by to bardziej zbalansowac, by sie przyjemniej walczylo.

Acha, a co do zamkow, powinny byc mozliwosc stosowania roznych zamkow. Teraz rownie latwo/trudno jest wlamac sie do drewnianej chatynki, tratwy lub wozka z samego drewna na jakims zadupiu, co do kamiennej fortecy czy galeonu. Wieksze i drozsze obiekty powinny miec mozliwosc zakladania mocniejszych zamkow, lub mozna by oslabic zamki w obiektach prymitywniejszych.

Inna fajna propozycja zmiany to rozroznienie broni. Postacie wszystkie maja wspolczynnik sily fizycznej oraz wspolczynnik umiejetnosci walki. Rozne bronie powinny sie roznie na tym opierac. Np rapier lub szabla bardziej na umiejetnosci walki, a maczuga lub topor bojowy bardziej na wspolczynniku sily. Taki pomysl sie pojawil w angielskiej dyskusji i jest bardzo dobry.

Posted: Wed Oct 11, 2006 12:47 pm
by Rydygier
banialuk wrote:Rydygier :D Tylko ja caly czas nie rozumiem co stoi na przeszkodzie aby tego blednego rycerze, czy bandziora odgrywac teraz. A kon... Calkiem fajny pomysl:) Baaaardzo dlugi projekt oswajania? Na sloniu tez da sie jezdzic :wink:


Nic nie stoi na przeszkodzie. O to mi właśnie chodzi, bo napisałeś, że po proponowanych zmianach to bandyci będą osady wyrzynać. Otóż nie bardziej niż mogą to robić teraz. W pełni się zgadzam co do rycerzy. Dodam, że wprowadzenie zbroi należałoby połączyć z obniżeniem skuteczności tarcz.

Posted: Wed Oct 11, 2006 1:02 pm
by marshall
NIE nie powinno być żadnych zmian bo jest dobrze tak jak teraz a dobrych rzeczy się nie rusza
Walka naprzemienna stawia w lepszej sytuacji osoby lepiej uzbrojone.
Przyjmijmy że istnieje osada O. W osadzie O mamy spokojna postac S ktora nie myslala o zbrojeniu i ma powiedzmy kosciana dzide. Mamy też zla postac Z ktora ma luk bloczkowy i chce zabic postac S. Teraz postac S moze napastnikowi Z oddac,liczac na pomoc ze strony innych postaci i na to ze zla postac bedac poraniona bedzie miala mniejsze prawdopodobienstwo na trafienie oraz bedzie zadawac mniejsze obrazenia. Waznym czynnikiem jest tu czas, S moze czekac na to az sprzymierzency sie zaloguja.

W trybie naprzemiennym postac S nie moze mu oddac bo bedzie stale atakowana. Bardzo trudno jest doprowadzic do sytuacji w ktorej dwie postacie sa aktywne rownoczesnie więc S nie moze liczyc na pomoc osob postronnych.

W Cantr wszystko toczy sie wolno wiec niech tak zostanie :/

Posted: Wed Oct 11, 2006 1:10 pm
by kemesO
w ogóle jestem za tym, żeby utrudnić przeciąganie nie poprzez jakieś udziwnienia (vide postawa bojowa), tylko poprzez zastosowanie czegoś (liny, sznurka, czegoś innego-->czegokolwiek), czego większość osad mogłaby się szybko dorobić
powinna być też możliwość uwolnienia się od przeciągania
to wygląda groteskowo, kiedy podchodzi chłop do chłopa, który pracuje na polu i mówi:"Wypad stąd!", następnie co? Bierze go za włosy i wywleka do komórki? :D
no przecież to jest śmieszne...

a żeby dodać coś od siebie to powiem, że pomysł z naprzemiennym, nie podlegającym ograniczeniu atakowaniu siebie nie jest zły, ale...może tylko przy użyciu pięści :?:
dawałoby to spore możliwości do odgrywania bójek :twisted:

niestety na razie nie mam pomysłu na inne rozwiązania, chociaż...
może atak (oprócz ataków pięścią) mógłby być projektem trwającym tylko jedną cantryjską godzinę, podczas której gracz wybiera sobie postać, którą chce zaatakować, a postać ta dostaje informację, że będzie atakowana
mogłaby wtedy wybrać blok, kontratak lub unik
jeśli gracz atakowanej postaci nie zaloguje się przed upływem godziny cantryjskiej, to wtedy przeprowadzany jest atak na nią (wedle starego systemu walki)
jeśli jednak się zaloguje, to można np wybrać blok (raczej tylko przy użyciu tarczy)
oczywiście podstawy tego systemu niech pozostaną takie jak poprzednio (atak może się udać, lub nie; tarcza może zablokować cios lub nie albo też zablokować tylko częściowo, postać może chybić)

wydaje się stosunkowo proste :D

Posted: Wed Oct 11, 2006 1:19 pm
by Rydygier
marshall wrote:NIE nie powinno być żadnych zmian bo jest dobrze tak jak teraz a dobrych rzeczy się nie rusza


Są tacy, a ja pośród nich, którzy twierdzą, że wcale tak dobrze nie jest.

Walka naprzemienna stawia w lepszej sytuacji osoby lepiej uzbrojone.


Hmm? A osoby lepiej uzbrojone nie są w lepszej sytuacji? :)

Przyjmijmy że istnieje osada O. W osadzie O mamy spokojna postac S ktora nie myslala o zbrojeniu i ma powiedzmy kosciana dzide. Mamy też zla postac Z ktora ma luk bloczkowy i chce zabic postac S. Teraz postac S moze napastnikowi Z oddac,liczac na pomoc ze strony innych postaci i na to ze zla postac bedac poraniona bedzie miala mniejsze prawdopodobienstwo na trafienie oraz bedzie zadawac mniejsze obrazenia. Waznym czynnikiem jest tu czas, S moze czekac na to az sprzymierzency sie zaloguja.

W trybie naprzemiennym postac S nie moze mu oddac bo bedzie stale atakowana. Bardzo trudno jest doprowadzic do sytuacji w ktorej dwie postacie sa aktywne rownoczesnie więc S nie moze liczyc na pomoc osob postronnych.


Wniosek błędny. Wystarczy, że nie odda, a raczej odda dopiero, gdy nadejdzie odsiecz (gdy się zalogują), i poprosi innych o pomoc. Dopóki nie odda agresor nie może ponownie zaatakować.

W Cantr wszystko toczy sie wolno wiec niech tak zostanie :/


Atak naprzemienny nie wpłynie na tempo gry o ile obie zainteresowane strony tego nie zechcą (wystarczy, że jedna będzie zwlekała dobę z każdym atakiem), za to daje taką możliwość w razie, gdyby obu walczącym zależało na szybkim rozstrzygnięciu. Ponadto zważmy, iż każdy atak zwiększa zmęczenie. Po paru atakach obaj przeciwnicy i tak przerwą, bo będą lecieli na nosy z wyczerpania a ich ataki staną się daremne.

Posted: Wed Oct 11, 2006 1:23 pm
by robin_waw
Rydygier wrote:
Wniosek błędny. Wystarczy, że nie odda, a raczej odda dopiero, gdy nadejdzie odsiecz (gdy się zalogują), i poprosi innych o pomoc. Dopóki nie odda agresor nie może ponownie zaatakować.


Nie do konca bo moze atakowany nie bedzie mogl sie zalogowac gdy bedzie odsiecz.

Posted: Wed Oct 11, 2006 1:38 pm
by Rydygier
robin_waw wrote:
Rydygier wrote:
Wniosek błędny. Wystarczy, że nie odda, a raczej odda dopiero, gdy nadejdzie odsiecz (gdy się zalogują), i poprosi innych o pomoc. Dopóki nie odda agresor nie może ponownie zaatakować.


Nie do konca bo moze atakowany nie bedzie mogl sie zalogowac gdy bedzie odsiecz.


To przecież nie ma większego znaczenia. Nie musi atakować jednocześnie z nimi, może zrobić to później z analogicznym skutkiem. Tak czy siak bez woli obu walczących stron tempo ataków nie zmieni się względem obecnego systemu i to jedna z głównych zalet tego pomysłu. Jeśli przynajmiej jedna strona nie będzie sobie tego życzyła, to wystarczy, że będzie ripostować w tempie raz dziennie i status quo (dotychczasowe tempo walki) będzie zachowane.

Posted: Wed Oct 11, 2006 1:49 pm
by Cantryjczyk
Ludzie po otrzymaniu silnego ciosu beda sie bali oddawac cios, zeby nie dostac raz jeszcze. :) I dobrze. przykladowo ogromny facet z toporem rzuca sie na kogos nieuzbrojonego. To ten raczej nie staje do walki z golymi piesciami, szydzac z przeciwnika ze nic nie moze zrobic przez nastepna dobe. :)

Powinien raczej wolac o pomoc, zorganizowac wiecej osob lub uciakac. Bezmyslne podjecie walki samotnie, to samobojstwo. :]
(w sumie zawsze tak bylo ale teraz sam fakt podjecia walki przyspieszalby koniec, a oznacza to ze bedzie wiecej odgrywania, namyslu itp przy takich akcjach)

Mi sie ten pomysl z naprzemiennymi atakami bardzo podoba.

Posted: Wed Oct 11, 2006 2:31 pm
by ActionMutante
Naprzemienne ataki sa super! Projekty leczenia i postawy bojowej tez!


Jesli ktos powie, ze do symulatora spoleczenstwa nie pasuje sytuacja w ktorej jeden uzbrojony paker wyzyna 5-osobowa nieuzbrojona wioske, to jest idiota! Ludzie sie zbroja w realu (a raczej zbroili) i powoluja straznikow/wojska, zeby nie dochodzilo do takich sytuacji!!!

Apeluje ludzie! Nie badzcie uparci!

Posted: Wed Oct 11, 2006 2:45 pm
by Rusalka
Naprzemienne ataki ukruciłyby również proceder podawania sobie broni i tarczy, przynajmniej w jakimś tam stopniu. Walczący nie mogilby przecież spokojnie opalać się cały dzień, pozyczając tarczę kumplowi, bo sami już dziś oberwali :) Podoba mi się

Posted: Wed Oct 11, 2006 3:24 pm
by nemo49
Jestem przeciw wszystkim wymienionym nowinkom. Juz przy obecnie obowiazujacych zasadach mamy do czynienia z takimi sytuacjami, że jeden cwany i utalentowany w walce człowiek z toporem potrafi spustoszyć niewielką osadę. I to całkowicie wystarczy.Jak ktoś chce skutecznie zabijać to niech zacznie myśleć zamiast nawoływać do zmiany mechaniki gry.