Page 3 of 4
Posted: Fri Oct 06, 2006 2:03 pm
by ushol
trochę lepiej scorup, ale nadal na nie...
Posted: Sat Oct 07, 2006 9:59 pm
by Susel
Forien wrote:scorup powiedzial dokladnie to co ja mialem na mysli... chyba tu jest tak, ze jak ktos z jakiegos departamentu cos powie, to wszyscy sie zgadzaja, a jak jakis szarak z forum, to wszyscy niee

spoko... jak ja lubie byc niedoceniany...
Ja bym w takim razie raczej powiedzial, ze Scorup potrafi lepiej interpretowac swoje mysli...
Pozatym kolejna sprawa :
Forien wrote:scorup powiedzial dokladnie to co ja mialem na mysli...
"Powiedzial to co mialem na mysli" a nie "Powiedzial to co ja (powiedzialem)". Widzisz roznice? Skoro miales tylko na mysli a nie wypowiedziales tego
dokladnie tak jak on to nie mozesz miec pretensji ze jestes niedocenieny, bo zwykli ludzie czytac w myslach nie potrafia. (Post Scorupa byl o wiele bardziej rozbudowany, wiec przekazal jednak troche wiecej) To tak apropos interpretowania swoich mysli...

(Wieeeeem, czepiam sie.

)
I tak zeby nie robic tutaj totalnego OT, wszystkim pomyslom ktore tutaj padly jestem na nie... Obnizanie umiejetnosci wg. mnie nie ma sensu, a podnoszenie umiejetnosci powyzej poziomu mistrzowskiego jest chorym pomyslem... (Po prostu zwiekszylibyscie maksymalny przedzial umiejetnosci... A powiedzcie mi, po kij?)
Posted: Sat Oct 07, 2006 10:09 pm
by Maxthon
Ja tam jestem za możliwością zwiększania umiejętności powyżej mistrzostwa, jednak tylko w ten sposób, ze jedna postać może mieć tylko jedną umiejętność powyżej mistrzowskiej i nie przebudza się z taką umiejętnością, tylko musi ją wypracować (i to długo).
Posted: Sat Oct 07, 2006 10:15 pm
by Susel
Maxthon wrote:Ja tam jestem za możliwością zwiększania umiejętności powyżej mistrzostwa, jednak tylko w ten sposób, ze jedna postać może mieć tylko jedną umiejętność powyżej mistrzowskiej i nie przebudza się z taką umiejętnością, tylko musi ją wypracować (i to długo).
Ale ciagle sie pytam... Po kij? Po to jest max. gorne ograniczenie zeby ograniczalo a nie zeby je powiekszac.
Posted: Sat Oct 07, 2006 10:21 pm
by ushol
Nadal na nie... dobrze jest jak jest...
Posted: Sun Oct 08, 2006 11:45 am
by robin_waw
I jak juz powiekszysz to za pewien czas znajdzie sie ktos komu bedzie za malo, bo chcialby stworzyc supermena czy innego mutanta.
Posted: Sun Oct 08, 2006 4:10 pm
by Rydygier
Susel wrote:Ale ciagle sie pytam... Po kij? Po to jest max. gorne ograniczenie zeby ograniczalo a nie zeby je powiekszac.

Ehm. Dziwna ta mowa... Przyznaję, że nader niejasnym to zdanie znajduję, a sens jego widać na tyle zawoalowany, że mi umyka...
Zaproponowałem, com zaproponował, na przykład po to, by i w cantryjskich społeczeństwach, tak jak jest to w społeczeństwach z RL, a które jakoby cantr ma symulować, zdarzały się jednostki wybitne, osiągające w danej dziedzinie poziom niedostępny dla innych choćby nie wiem, jak się natężali. Czemuż to cantr nie ma mieć swojego Leonarda da Vinci, Einsteina, Napoleona, czy wspomnianego Wołodyjowskiego? Owoż po taki "kij" by ubogacić świat cantr. Po żaden inny. Wystarczyłoby parę takich postaci na tysiąc. Nie ma tu ryzyka niecelowej eskalacji poziomów. Idea polega na odzorowaniu w cantr jednostek wybitnych. Jednostek.
Posted: Sun Oct 08, 2006 5:27 pm
by Agent 0007
Chcesz powiedziec, ze w cantr nie ma jednostek wybitnych?? Hmm.... moze nie szukałes?
Posted: Sun Oct 08, 2006 6:46 pm
by Susel
Rydygier wrote:Zaproponowałem, com zaproponował, na przykład po to, by i w cantryjskich społeczeństwach, tak jak jest to w społeczeństwach z RL, a które jakoby cantr ma symulować, zdarzały się jednostki wybitne, osiągające w danej dziedzinie poziom niedostępny dla innych choćby nie wiem, jak się natężali. Czemuż to cantr nie ma mieć swojego Leonarda da Vinci, Einsteina, Napoleona, czy wspomnianego Wołodyjowskiego? Owoż po taki "kij" by ubogacić świat cantr. Po żaden inny. Wystarczyłoby parę takich postaci na tysiąc. Nie ma tu ryzyka niecelowej eskalacji poziomów. Idea polega na odzorowaniu w cantr jednostek wybitnych. Jednostek.
Rydygier wrote:niedostępny dla innych choćby nie wiem, jak się natężali.
Rydygier wrote:choćby nie wiem, jak się natężali.
A zauwazyles, ze takie urozmaicenie, spowoduje nierownosc pomiedzy roznymi postaciami? Wiem wiem - juz sa nierownosci, bo kazdy ma losowe umiejetnosci, ale przez dlugotrwala prace, kazdy jest w stanie osiagnac maksymalny poziom... A to zablokowaloby ta mozliwosc... Mi sie nie podoba.
Posted: Sun Oct 08, 2006 7:26 pm
by Rydygier
Agent 0007 wrote:Chcesz powiedziec, ze w cantr nie ma jednostek wybitnych?? Hmm.... moze nie szukałes?
Nie chcę powiedzieć. Proponuję ulepszyć symulację tak, by brała po uwagę występowanie jednostek wyjątkowych także pod tymi względami, które nie zależą od inwencji graczy, a wyłącznie od mechaniki CANTR.
Posted: Sun Oct 08, 2006 7:36 pm
by Rydygier
Susel wrote:A zauwazyles, ze takie urozmaicenie, spowoduje nierownosc pomiedzy roznymi postaciami? Wiem wiem - juz sa nierownosci, bo kazdy ma losowe umiejetnosci, ale przez dlugotrwala prace, kazdy jest w stanie osiagnac maksymalny poziom... A to zablokowaloby ta mozliwosc... Mi sie nie podoba.
Nierówności są jak najbardziej na miejscu w symulatorze społeczeństwa. W rl ludzie są uzdolnieni w bardzo rożnym stopniu i pewnych różnic nie da się zniwelować ćwiczeniem. Ponadto byłoby to zaledwie parę(naście?) postaci. Nie powinno to nikomu zepsuć gry, bo tu nie chodzi o to, by coś wygrać dzięki lepszym umiejętnościom postaci. Obecność takiej postaci stymulowałaby za to interesujące relacje i zachowania między nią a resztą. A propos długotrwalej pracy proponowałem też, by wprowadzić uzdolnienie w danej dziedzinie, które w przeciwieństwie do stopnia wyćwiczenia nie jest uwzględnione w mechanice gry, poprzez zróżnicowanie tempa przyrostu wyćwiczenia. Byłyby i talenty i Twoja "sprawiedliwość społeczna", bo każdy mógłby osiągnąć ten sam poziom w danej dziedzinie, tylko niektórzy szybciej od innych. Najchętniej zresztą połączyłbym obie koncepcje.
Posted: Sun Oct 08, 2006 7:51 pm
by BZR
Moim zdaniem wystarczyloby male "ulepszenie". Nie podoba mi się to, że niektórzy rodzą sie w czymś mistrzami: Powinno się maksmalnie losować przeciętnego. Mam postać, która już 4 rok bez przerwy zajmuje się gotowaniem. Skill wzrósł jej jak narazie z niezreczny na amatorski. Nie wiem, czy już tak jest, ale wzrost umiejetnosci na kazdy kolejny poziom powinien byc coraz trudniejszy. (jakas funkcja kwadratowa czy coś;) )Zakladajac, ze dopiero po 15 latach pracy w zawodzie "przecietny" staje sie "mistrzem", cofanie się w rozwoju już nie bedzie potrzebne.
Posted: Sun Oct 08, 2006 7:53 pm
by Loc
Calkowicie na NIE a jezeli to bedezie wprowadzone, powinno to nie byc aktywne przy trybie onleave.
Posted: Tue Oct 10, 2006 5:30 am
by Susel
Rydygier wrote:Susel wrote:A zauwazyles, ze takie urozmaicenie, spowoduje nierownosc pomiedzy roznymi postaciami? Wiem wiem - juz sa nierownosci, bo kazdy ma losowe umiejetnosci, ale przez dlugotrwala prace, kazdy jest w stanie osiagnac maksymalny poziom... A to zablokowaloby ta mozliwosc... Mi sie nie podoba.
Nierówności są jak najbardziej na miejscu w symulatorze społeczeństwa. W rl ludzie są uzdolnieni w bardzo rożnym stopniu i pewnych różnic nie da się zniwelować ćwiczeniem. Ponadto byłoby to zaledwie parę(naście?) postaci. Nie powinno to nikomu zepsuć gry, bo tu nie chodzi o to, by coś wygrać dzięki lepszym umiejętnościom postaci. Obecność takiej postaci stymulowałaby za to interesujące relacje i zachowania między nią a resztą. A propos długotrwalej pracy proponowałem też, by wprowadzić uzdolnienie w danej dziedzinie, które w przeciwieństwie do stopnia wyćwiczenia nie jest uwzględnione w mechanice gry, poprzez zróżnicowanie tempa przyrostu wyćwiczenia. Byłyby i talenty i Twoja "sprawiedliwość społeczna", bo każdy mógłby osiągnąć ten sam poziom w danej dziedzinie, tylko niektórzy szybciej od innych. Najchętniej zresztą połączyłbym obie koncepcje.
Ten drugi pomysl mi sie podoba bardziej, ale nie wiem czemu nie zwrocilem wczesniej na niego uwagi. (Na geniuszy sie nie zgadzam.)
Z drugiej strony teraz talent jest odzwierciedlany poprzez wrodzony poziom danego skilla. Wiec nie widze sensu aby go wprowadzac...
EDIT:
BTW. Moze zamiast spamowac w tym watku pokusislibysmy sie o jakis nowy akurat dla tego pomyslu?

Posted: Tue Oct 10, 2006 9:35 am
by Jameson
a'propos obnizania skila nieuzywanych umiejetnosci.
IMO byloby roszadnie gdyby spadaly nie wrodzone, a tylko te ktore wyuczone zostaly.
np.: ktos urodzil sie z przecietnymi umiejetnosciami w czyms, i awansowal w tej umiejetnosci wyzej. to po pewnym czasie nieuzywania, nie powinna ona spasc nizej poziomu przecietnego.