Page 5 of 6
Posted: Mon Sep 25, 2006 2:27 pm
by Loc
Pamietaj ze Cantr to nie Rl

Posted: Mon Sep 25, 2006 2:28 pm
by in vitro...
no tak, cantryjczycy mogą mieć problemy z ich jednopalczastymi łapkami...
Posted: Mon Sep 25, 2006 2:39 pm
by robin_waw
Tak sie sklada ze "Opty" Religi to taki cantryjski sloop, a mowa byla o duzych statkach.
Posted: Mon Sep 25, 2006 3:07 pm
by w.w.g.d.w
in vitro... wrote:chińskie statki były przystosowane do 1 osoby, m.in. przez możliwość operowania żaglami z pokładu.
A przepraszam czy ktos z was w Cantr II szyl zagle?Bo ja nie.
Cantryjczycy odpychaja sie od czegos co mozna nazwac woda swoimi "jednopalczastymi lapkami",ani nie ma silnikow ani zagli.
Dlatego pomysl by ilosc osob na pokladzie dodatnio dzialala na szybkosc(do jakiegos momentu) jest calkiem O.K.Reszta mi sie nie podoba poki nie zostana zaimplementowane wiosla,zagle i silniki na lodziach.
Posted: Mon Sep 25, 2006 3:15 pm
by robin_waw
Na razie zagle i naped sa wirtualne zeby za bardzo nie komplikowac gry, bo inczej taki cantryjczyk by sobie statek robil przez pol zycia, ale wydaje mi sie ze taka minimalna ilosc osob do oddokowania to przy duzych statkach dobra sprawa, bo utrudnia kradzieze i daje zatrudnienie zeglarzom.
Posted: Mon Sep 25, 2006 3:24 pm
by w.w.g.d.w
Jestem przeciw wirtualnemu napedowi,taki naped powinien byc na tyle realny na ile sie da.
Moze byc opcjonalny(czyli moze byc a nie musi) i powinien przyspieszac statek.
Jesli chodzi o minimalna ilosc osob do oddokowania to jestem na NIE.
Przynajmniej dopoki nie wprowadzi "realnego" napedu i tez powinien byc oczywiscie opcjonalny.
Poki ktos nie wprowadzil by na statek zagli czy czegos tam moglby plywac jak do tej pory a po wprowadzeniu musialby zatrudnic zeglarzy ale tez statek bylby szybszy.
Posted: Mon Sep 25, 2006 3:29 pm
by robin_waw
Skoro nie ma zagli a na statek zostaje zuzyte drewno, to zapewne naped jest wioslowy, a wiosla stanowia integralna czesc statku (tak jak drzwi w budynku sa mimo ze ich tam nie montujesz), czyli czym wiecej osob tym szybciej plynie, a jedna osoba nie da rady ruszyc z miejsca takiego duzego statku

Posted: Mon Sep 25, 2006 4:42 pm
by AUTO
Gulczak wrote:Atak na vlotyran. Piraci włamują się do zamku. Już mają zabić królową, gdy nagle osobista straż przeciąga Panią do super szybkiej łodzi i wysyła ją na najbliższą wyspe. Statek szybko znika z oczu piratom, a królowa jest ocalona!
Dopływa do wyspy gdyż kończy się jej jedzenie, tam dzikusy biją ją licząc na przejęcie cennych szat i ekwipunku. Królowej jednak udaje się uciec. Jest jednak ranna i głodna. Na najbliższej plaży jest marchew i cebula, najpierw postanawia zaspokoić głód. Jest uratowana! Ciekawe czemu nie ma tu żadnych ludzi, tylko kilka zmasakrowanych trupów. Po chwili wszystko staje się jasne. Schylona nad marchewką dostrzega szarżującego w jej stronę słonia. Nie ma już szans na ucieczkę. Widzi wielką nogę słonia nad swoją głową. To ostatnia rzecz którą widzi, później jest już tylko nicość
Ciało i klucz do super łódki znajduje biedny wędrowiec. Wsiada na statek i odpływa w nieznane. Za kilka lat będzie głośno o tym piracie
----------------------
Co do statku to jestem raczej za wpływem liczebności załogi na prędkość, a nie na to czy da się płynąć w pojedynkę czy nie
Posted: Mon Sep 25, 2006 5:24 pm
by Gulczak
AUTO wrote:Gulczak wrote:Atak na vlotyran. Piraci włamują się do zamku. Już mają zabić królową, gdy nagle osobista straż przeciąga Panią do super szybkiej łodzi i wysyła ją na najbliższą wyspe. Statek szybko znika z oczu piratom, a królowa jest ocalona!
Dopływa do wyspy gdyż kończy się jej jedzenie, tam dzikusy biją ją licząc na przejęcie cennych szat i ekwipunku. Królowej jednak udaje się uciec. Jest jednak ranna i głodna. Na najbliższej plaży jest marchew i cebula, najpierw postanawia zaspokoić głód. Jest uratowana! Ciekawe czemu nie ma tu żadnych ludzi, tylko kilka zmasakrowanych trupów. Po chwili wszystko staje się jasne. Schylona nad marchewką dostrzega szarżującego w jej stronę słonia. Nie ma już szans na ucieczkę. Widzi wielką nogę słonia nad swoją głową. To ostatnia rzecz którą widzi, później jest już tylko nicość
Ciało i klucz do super łódki znajduje biedny wędrowiec. Wsiada na statek i odpływa w nieznane. Za kilka lat będzie głośno o tym piracie
----------------------
Co do statku to jestem raczej za wpływem liczebności załogi na prędkość, a nie na to czy da się płynąć w pojedynkę czy nie
hehe, dobre, dobre. Ale nie zapominaj, że królowa miałaby kusze, tarcze żelazną, i na pewno jednego towarzysza, biegłego w nawigacji. także nie ma co się martwić o życie królowej. Taka super łódź przydałaby się w świecie cantr.
No to mam jeszcze jeden pomysł związany z łodziami:
W osadach graniczących z wodą, możnaby było budować w budynkach pomieszczenie o nazwie :"Tunel ewakuacyjny" wymagałoby to sporo drewna, kamienia i gazu. W razie zagrożenia lub zachcianki osoba otwierałaby specjalnym kluczem właz, co byłoby równoznaczne z wypadnięciem przez szyb. Potem osoba wlatywałaby do łodzi jako nowy typ: Łódź ratunkowa. I tak też byłaby widoczna przez inne statki. Poruszałaby się ona tylko w jednym kierunku, na początku dość szybko (w końcu gaz ją wystrzelił) następnie coraz wolniej, wolniej, aż się zatrzyma na środku morza

Oczywiście mogłaby płynąć tylko we wcześniej ustalonym kierunku. Ładowność wynosiłaby wage cantryjczyka+15 kg. inwentarzu

Gdyby ktoś taką łódź zobaczył, wiedziałby że to przygłodzony, po przejściach uciekinier
EDIT: Słuchajcie, ja pisze w tym temacie bo wydaje mi się o statkach, ale może lepiej powinienem o tym pisać w propozycjach dodatnia, lub założyć osobny temat? Jak tak, to prosze o przeniesienie...
Posted: Mon Sep 25, 2006 5:38 pm
by Rydygier
w.w.g.d.w wrote:A przepraszam czy ktos z was w Cantr II szyl zagle?Bo ja nie.
Cantryjczycy odpychaja sie od czegos co mozna nazwac woda swoimi "jednopalczastymi lapkami",ani nie ma silnikow ani zagli.
Dlatego pomysl by ilosc osob na pokladzie dodatnio dzialala na szybkosc(do jakiegos momentu) jest calkiem O.K.Reszta mi sie nie podoba poki nie zostana zaimplementowane wiosla,zagle i silniki na lodziach.
Ta sprawa mnie właśnie zdumiewa od samego początku. Ten brak takielunku jest kuriozalny. Są przecież liny i to kilka rodzajów (prawie do niczego w dodatku się nie przydają), można robić materiał na żagle... a tymczasem ewidentny żaglowiec robi się z samego drewna, żelaza i stali.
PS. Niniejszym z tego miejsca chciałbym złożyć miażdżącą samokrytykę.
Swego czasu pisałem, iż slup w cantr to, ze względu na ilość potrzebnych surowców, raczej slup wojenny. Nie wziąłem jednak pod uwagę typowej "logiki CANTR". Surowców, owszem, potrzeba znacznie więcej, niż do długiej łodzi (którą wyobrażam sobie jako rodzaj drakkaru) ale gotowa łódź według wiki waży znacznie mniej niż longboat i zabiera mniej pasażerów... Czyli, jak słusznie twierdzą moi szanowni przedmówcy, będzie to jednak slup - jacht.
Posted: Tue Sep 26, 2006 2:01 pm
by w.w.g.d.w
robin_waw wrote:Skoro nie ma zagli a na statek zostaje zuzyte drewno, to zapewne naped jest wioslowy, a wiosla stanowia integralna czesc statku (tak jak drzwi w budynku sa mimo ze ich tam nie montujesz), czyli czym wiecej osob tym szybciej plynie, a jedna osoba nie da rady ruszyc z miejsca takiego duzego statku

No niech ci bedzie z tymi wioslami,co nie znaczy ze nie przydaloby sie wmontowac zagle lub silnik do przyspieszenia lajby.
Co do czesci o ruszaniu z miejsca to mowie stanowcze:NO,NO,NO! *mowiac to robi charakterystyczny w pewnym kraju gest,niezgadniesz jaki

*
Gulczak wrote:No to mam jeszcze jeden pomysł związany z łodziami:
W osadach graniczących z wodą, możnaby było budować w budynkach pomieszczenie o nazwie :"Tunel ewakuacyjny"...
EDIT: Słuchajcie, ja pisze w tym temacie bo wydaje mi się o statkach, ale może lepiej powinienem o tym pisać w propozycjach dodatnia, lub założyć osobny temat? Jak tak, to prosze o przeniesienie...
Tunel mi sie podoba,statek juz nie...
EDIT:Jak wolisz..Mnie to bez roznicy.
Posted: Tue Sep 26, 2006 10:26 pm
by docent
Tunel nie przejdzie sprawdzie reakcję na podkopy i inne takie..
Duże statki, a dokładnie rzecz biorąc kwestia żagli, załogi i abordaży ostatnio były poruszane również u Anglików i zyskały jakieś poparcie.
Jak dla mnie pomysł z większą załogą jak najbardziej za. Gdzieś wyczytałem ostatnio, że szybkie motorowe łodzie są poważnie rozważane, ale ja najpierw chciałbym żagle i pogodę

Posted: Wed Sep 27, 2006 3:54 pm
by Marcin24
No nie, chcą wprowadzać motorowe łodzie? Po co? Jak ja nie lubie tego pomieszania w cantr. Ludzie mają kamienne młotki i wózki drewniane a niektórzy bedą pływać motorówką albo jeździć samochodem.
Posted: Wed Sep 27, 2006 4:23 pm
by Agent 0007
Tez tego nei cierpie... cantr powinien jednak trzymac sie pewnych okreslonych realiow. Nie moze byc, by obok siebie wystepowaly karabin i kosciana palka. Bez przesady.
Posted: Wed Sep 27, 2006 4:30 pm
by Gulczak
Agent 0007 wrote:Tez tego nei cierpie... cantr powinien jednak trzymac sie pewnych okreslonych realiow. Nie moze byc, by obok siebie wystepowaly karabin i kosciana palka. Bez przesady.
Potwierdzam! Wprowadźcie motorówki na gaz albo rope, to ja na jednej z nich wypłyne do angoli i rozbije sie w ich nadbrzeżnym mieście!
To ja chce aby możnaby było się rozbić taką motorówką! Rozbicie kosztowałoby 90 % utraty zdrowia, straciłoby się motorówke, ale za to możnaby było zniszczyć dowolny budynek nadbrzeżny (czyli np. Port) lub pojazd morski (np. galeona z całymi zapasami i załogą)
