System walki w Cantr... Co o nim uwazacie?
Moderators: Public Relations Department, Players Department, Programming Department, Game Mechanics (RD)
- in vitro...
- Posts: 1957
- Joined: Sun Feb 26, 2006 11:11 pm
- Location: Lake Bodom
1 naprzemienne ataki - za, ale nie podoba mi się, że jeżeli pan A zaatakuje za 22 pana B, który ma powiedzmy nóż i chce grać na zwłokę musi oddać jak najpóżniej i jednocześnie uważać, żeby go nie mineła kolej (czyli siedzieć na cantrze jak na ogame'ie)
2 Zmiana systemu leczenia (np. projekt, automatyczne leczenia) ZA ZA ZA!
3 Postawa bojowa - przeciw, wolałbym aby zmęczenie liczono co 1 Godz. Cantr. a nie o 20:00, oraz zwiększenie jego przyrostu przy wykonywaniu projektu. Chodzi o to żeby opłacało sie odpoczywać od pracy w trakcie walki.
4 Zbroje - za, ale żeby nie były lepsze niż tarcze (takie urozmaicenie)
edit: ale ze mnie debil, zapomniałem o najważniejszym
5 zmiana mocy niektórych broni - zwiekszyć: pałka, dmuchawka, bumerang
2 Zmiana systemu leczenia (np. projekt, automatyczne leczenia) ZA ZA ZA!
3 Postawa bojowa - przeciw, wolałbym aby zmęczenie liczono co 1 Godz. Cantr. a nie o 20:00, oraz zwiększenie jego przyrostu przy wykonywaniu projektu. Chodzi o to żeby opłacało sie odpoczywać od pracy w trakcie walki.
4 Zbroje - za, ale żeby nie były lepsze niż tarcze (takie urozmaicenie)
edit: ale ze mnie debil, zapomniałem o najważniejszym
5 zmiana mocy niektórych broni - zwiekszyć: pałka, dmuchawka, bumerang
cantr się posypał
- Susel
- Posts: 453
- Joined: Tue Jan 03, 2006 9:02 pm
nemo49 wrote:Jestem przeciw wszystkim wymienionym nowinkom. Juz przy obecnie obowiazujacych zasadach mamy do czynienia z takimi sytuacjami, że jeden cwany i utalentowany w walce człowiek z toporem potrafi spustoszyć niewielką osadę. I to całkowicie wystarczy.Jak ktoś chce skutecznie zabijać to niech zacznie myśleć zamiast nawoływać do zmiany mechaniki gry.
A atak naprzemienny totatlnie NIC w tym nie zmieni.
- Elm0
- Posts: 1325
- Joined: Tue Jan 31, 2006 12:17 pm
Niedług Cantr nie będzie przypominał Cantra...
Pomysł z naprzemiennymi atakami mi się podoba, tylko jest mały psikus: Jeśli zaatakowałbym siebie, to czy taki atak byłby od razu liczony jako kontratak? Jak system miałby to odróżniać? Samobójca mógłby sie posiekać na kostkę w przeciągu kilku minut...
Pomysł z naprzemiennymi atakami mi się podoba, tylko jest mały psikus: Jeśli zaatakowałbym siebie, to czy taki atak byłby od razu liczony jako kontratak? Jak system miałby to odróżniać? Samobójca mógłby sie posiekać na kostkę w przeciągu kilku minut...
I don't know but I've been told,
Deirdre's got a Network Node.
Likes to press the on-off switch,
Dig that crazy Gaian witch!
Deirdre's got a Network Node.
Likes to press the on-off switch,
Dig that crazy Gaian witch!
- Cantryjczyk
- Posts: 1610
- Joined: Fri Sep 09, 2005 9:52 am
- Location: Poland
nemo49 wrote:Jestem przeciw wszystkim wymienionym nowinkom.
I bardzo dobrze, kazdy powinien miec wlasne zdanie, gratuluje.

nemo49 wrote:Juz przy obecnie obowiazujacych zasadach mamy do czynienia z takimi sytuacjami, że jeden cwany i utalentowany w walce człowiek z toporem potrafi spustoszyć niewielką osadę. I to całkowicie wystarczy.
Jak najbardziej sie zgadzam. A co w tym zlego? Taki urok tej gry. Czy ktos chce to zmieniac? Wyjasnij prosze.
nemo49 wrote:Jak ktoś chce skutecznie zabijać to niech zacznie myśleć zamiast nawoływać do zmiany mechaniki gry.
A tu juz odrobine przesadzasz. Chcesz zakomunikowac ze myslenie i proponowanie poprawek do mechaniki gry wykluczaja sie? Jesli tak to obrazasz swiadomie lub nie duze grono uzytkownikow gry i forum.
Ponadto osmielam sie przypuszczac, ze nie do konca rozumiesz znaczenie proponowanych poprawek i ich ewentualny wplyw na gre. Chyba krytykujesz bezrozumna przemoc i zwiekszanie jej znaczenia w grze. A nie o tym tu mowa byla.
Każdy ma swój punkt widzenia, ale nie każdy z niego coś widzi.
- Maxthon
- Posts: 278
- Joined: Sun Feb 19, 2006 10:19 am
- Location: Polska
- Susel
- Posts: 453
- Joined: Tue Jan 03, 2006 9:02 pm
Elm0 wrote:Niedług Cantr nie będzie przypominał Cantra...
Pomysł z naprzemiennymi atakami mi się podoba, tylko jest mały psikus: Jeśli zaatakowałbym siebie, to czy taki atak byłby od razu liczony jako kontratak? Jak system miałby to odróżniać? Samobójca mógłby sie posiekać na kostkę w przeciągu kilku minut...
Sadze ze tak... Ale to dodaloby tylko troche realistyki... Pozatym musialby miec jakies sensowne narzedzie... (po chwili by sie zmeczyl + poranil = zdawalby sobie 0 punktow obrazen.)
EDIT: Widzialem dawno temu goscia ktory z rok sie kosa katowal...


-
- Posts: 566
- Joined: Fri Aug 05, 2005 5:49 pm
Cantryjczyk wrote:nemo49 wrote:]Jak ktoś chce skutecznie zabijać to niech zacznie myśleć zamiast nawoływać do zmiany mechaniki gry.
A tu juz odrobine przesadzasz. Chcesz zakomunikowac ze myslenie i proponowanie poprawek do mechaniki gry wykluczaja sie? Jesli tak to obrazasz swiadomie lub nie duze grono uzytkownikow gry i forum.
Ponadto osmielam sie przypuszczac, ze nie do konca rozumiesz znaczenie proponowanych poprawek i ich ewentualny wplyw na gre. Chyba krytykujesz bezrozumna przemoc i zwiekszanie jej znaczenia w grze. A nie o tym tu mowa byla.
Czego nie rozumiem ? Chyba to jasne, ze jakiś głupi młodziak impulsywnie odda cios i od razu zginie od drugiego uderzenia toporem. A przy obecnych mechanizmach ma caly dzień do namysłu co ma w tej sytuacji zrobić .Czy obrażam kogoś namawiając go do tego żeby wytężył mózgownicę i był zabijaką w obecnych , niesprzyjających temu mechanizmach ? Uważam , że cały urok Cantr polega na tym właśnie, że skuteczne zabijanie wymaga o wiele więcej wysiłku umysłowego, planowania i kombinowania niż inna działalność. Podtrzymuję swoje stanowisko.
- Cantryjczyk
- Posts: 1610
- Joined: Fri Sep 09, 2005 9:52 am
- Location: Poland
No dobra, wydaje mi sie ze zaczynam chwytac.
A wiec zmiany ktore byc moze ulepszylyby, ubarwnily, urozmaicilyby gre, z gory odrzucasz, poniewaz...
... jakis hipotetyczny, glupi, impulsywny mlodzian gdy podskoczy do kogos z toporem, moze po otrzymaniu powaznej rany, nie znajac zasad i kontratakujac, narazic sie na kolejna powazna rane, a nawet wczesniejsza smierc?
Podziwiam troske o glupich impulsywnych mlodzianow.
Mialem wrazenie, ze rozmawiamy o zmianach ktore usatysfakcjonowalyby wiekszosc graczy, a zwlaszcza tych z dluzszym stazem. Mlodzi i nowi gracze zaakceptyja takie zasady, jakie zastana gdy beda poznawac cantr. Nie widze jakos, by propozycje usprawnien byly specjalnie w nich skierowane i by przez to byli bardziej pokrzywdzeni. Nie bardziej niz sa bez zadnych zmian.
A czemu namawiasz ludzi do bycia zabijakami? Widze tu wprowadzenie jakiegos nieuzasadnionego zalozenia, ze zwolennicy zmian to osoby chcace skutecznie zabijac, ktore zamiast myslec i robic co sie da, forsuja jakies zmiany by byc zabijakami w cantr. A moze zmiany sa przeznaczone dla wszystkich, nie dla zabijakow? Dla straznikow miejskich, dla kupcow, wypraw wojskowych... Toz to nawet klotnia dwoch krawcowych, ktore przerodzi sie w damski boks poki nie beda kompletnie wyczerpane, na glownym placu miasta, moze sie okazac znacznie ciekawsza.
Twoje milczace zalozenia wlasnie uwazam za obrazliwe. Bardziej atakujesz ludzi prowadzacych dyskusje i ich motywy, kwestionujesz ich myslenie, uzywanie mozgownicy... niz odnosisz sie do przedstawionych argumentow i pomyslow.
Prawda, sam sporo o tym wiem. Ale to zdanie, mimo ze prawdziwe, to jest banalne. To stwierdzenie faktu. Czy to jakis argument w dyskusji? Nie do konca rozumiem w jakiej sprawie. Tak bylo, jest, i najpewniej bedzie, nie wydaje mi sie zeby sie to kiedykolwiek zmienilo.
Ja podtrzymuje stanowisko, ze dobrze pomyslane zmiany i usprawnienia moga wplynac korzystnie na gre pod kazdym wzgledem i warto o tym spokojnie porozmawiac a nawet zaimplementowac jesli okaza sie rozsadne, zostana przemyslane przez odpowiednie departamenty itp.
Pozdrawiam
A wiec zmiany ktore byc moze ulepszylyby, ubarwnily, urozmaicilyby gre, z gory odrzucasz, poniewaz...
... jakis hipotetyczny, glupi, impulsywny mlodzian gdy podskoczy do kogos z toporem, moze po otrzymaniu powaznej rany, nie znajac zasad i kontratakujac, narazic sie na kolejna powazna rane, a nawet wczesniejsza smierc?
Podziwiam troske o glupich impulsywnych mlodzianow.

Czy obrażam kogoś namawiając go do tego żeby wytężył mózgownicę i był zabijaką w obecnych , niesprzyjających temu mechanizmach ?
A czemu namawiasz ludzi do bycia zabijakami? Widze tu wprowadzenie jakiegos nieuzasadnionego zalozenia, ze zwolennicy zmian to osoby chcace skutecznie zabijac, ktore zamiast myslec i robic co sie da, forsuja jakies zmiany by byc zabijakami w cantr. A moze zmiany sa przeznaczone dla wszystkich, nie dla zabijakow? Dla straznikow miejskich, dla kupcow, wypraw wojskowych... Toz to nawet klotnia dwoch krawcowych, ktore przerodzi sie w damski boks poki nie beda kompletnie wyczerpane, na glownym placu miasta, moze sie okazac znacznie ciekawsza.

Twoje milczace zalozenia wlasnie uwazam za obrazliwe. Bardziej atakujesz ludzi prowadzacych dyskusje i ich motywy, kwestionujesz ich myslenie, uzywanie mozgownicy... niz odnosisz sie do przedstawionych argumentow i pomyslow.
Cantr polega na tym właśnie, że skuteczne zabijanie wymaga o wiele więcej wysiłku umysłowego, planowania i kombinowania niż inna działalność.
Prawda, sam sporo o tym wiem. Ale to zdanie, mimo ze prawdziwe, to jest banalne. To stwierdzenie faktu. Czy to jakis argument w dyskusji? Nie do konca rozumiem w jakiej sprawie. Tak bylo, jest, i najpewniej bedzie, nie wydaje mi sie zeby sie to kiedykolwiek zmienilo.
Ja podtrzymuje stanowisko, ze dobrze pomyslane zmiany i usprawnienia moga wplynac korzystnie na gre pod kazdym wzgledem i warto o tym spokojnie porozmawiac a nawet zaimplementowac jesli okaza sie rozsadne, zostana przemyslane przez odpowiednie departamenty itp.
Pozdrawiam

Każdy ma swój punkt widzenia, ale nie każdy z niego coś widzi.
- Rusalka
- Posts: 1509
- Joined: Sun Mar 05, 2006 6:12 pm
- Location: Gdansk, Poland
- Contact:
Jedyna rzecz, która przykuła moją uwagę w kwestii naprzemiennych ataków, to to, że silniejszy będzie miał bardzo duże szanse wyjścia z pojedynku zupełnie bez szwanku. Wyobraźcie sobie spór dzikusa z dzidą i żołnierza z toporem - dzikus nie odda mu, w trosce o własne życie. W ten sposób przypakowani będą mogli się bezkarnie rozbijać po wioskach.
Zauważcie - w tym systemie najważniejsze jest kto pierwszy uderzy. To daje mu jeden cios więcej. Świadomość tego, prawdopodobnie doprowadziłaby do wzrostu agresji w Cantr.
Zauważcie - w tym systemie najważniejsze jest kto pierwszy uderzy. To daje mu jeden cios więcej. Świadomość tego, prawdopodobnie doprowadziłaby do wzrostu agresji w Cantr.
Artur wrote:ja chce miec fabryke i czarnuchow w niej a nie dom z ogrodkiem kurna i nie zycze sobie zeby mnie ktos pouczal o graniu w cantr qrka
- Susel
- Posts: 453
- Joined: Tue Jan 03, 2006 9:02 pm
- Cantryjczyk
- Posts: 1610
- Joined: Fri Sep 09, 2005 9:52 am
- Location: Poland
- Maxthon
- Posts: 278
- Joined: Sun Feb 19, 2006 10:19 am
- Location: Polska
Co racja, to racja. Jak słabszy nie odda i się nie schowa to jego strata i tak po 8 godzinach znów oberwie, czyli dokładnie tak samo jak jest teraz. Chyba każda rozsądna postać wie, że nie ma sensu oddawać komuś z żelazną tarczą i toporem jeśli sam ma nóz, czy nawet dzidę.... No chyba, że ma się obok kilku nieśpiących kolegów 

- Agent 0007
- Posts: 1042
- Joined: Fri Jan 06, 2006 11:36 pm
- Location: Darudzystan
-
- Posts: 498
- Joined: Tue Nov 08, 2005 6:48 am
to ja o naprzemiennych atakach - fajnie, ale to jest ogromna premia dla atakujacego - jesli mu sie nie odda, jest tak jak teraz. jesli mu sie odda, to jest jeden cios do przodu, co nie bardzo sklania do oddawania mu. a co by bylo, gdyby...
1700:1:0 - X atakuje Y.
1700:2:0 - Y atakuje X.
i teraz Y ma wybor - albo zaatakuje X pononie, i tym samym rozpocznie wymiane ciosow tak jak ja opisal marol, albo go nie zaatakuje, i sprawa potoczy sie starym systemem - oczekiwanie na nastepny atak X do 1701:1:1, na Y do 1701:2:1. premie ma obronca, raz, ze to on decyduje, jak sprawa sie potoczy, dwa, ze inicjator walki musi dobrze skalkulowac swoje sily, bo dostanie wpierdziel az milo, jesli tego nie zrobi...
1700:1:0 - X atakuje Y.
1700:2:0 - Y atakuje X.
i teraz Y ma wybor - albo zaatakuje X pononie, i tym samym rozpocznie wymiane ciosow tak jak ja opisal marol, albo go nie zaatakuje, i sprawa potoczy sie starym systemem - oczekiwanie na nastepny atak X do 1701:1:1, na Y do 1701:2:1. premie ma obronca, raz, ze to on decyduje, jak sprawa sie potoczy, dwa, ze inicjator walki musi dobrze skalkulowac swoje sily, bo dostanie wpierdziel az milo, jesli tego nie zrobi...

- ActionMutante
- Posts: 873
- Joined: Thu Jul 13, 2006 11:46 am
Who is online
Users browsing this forum: No registered users and 1 guest