Duze statki
Moderators: Public Relations Department, Players Department, Programming Department, Game Mechanics (RD)
- Forien
- Posts: 401
- Joined: Thu Jul 20, 2006 4:07 pm
- Location: Poznan (Poland)
- Contact:
- domeq
- Posts: 414
- Joined: Wed Jan 18, 2006 7:18 pm
Re: Duze statki
Artur wrote:hmm, w sumie czemu nie? statki beda bezpieczniejsze i gra realniejsza... ale oczywiscie samo oddokowywanie, dokowanie juz nie, gupio by bylo jakby ktos z zalogi umarl z glodu i okret nie moglby zadokowac
W przypadku braku odpowiedniej ilosci osob potrzebnej do zadokowania, statek moze po prostu dokowac wolniej.
- ActionMutante
- Posts: 873
- Joined: Thu Jul 13, 2006 11:46 am
- Mapokl
- Posts: 168
- Joined: Sat Feb 11, 2006 9:18 am
- Location: Korona KP
Narvego -> Patrz post Rusałki. Ja się z nim zgadzam. W skrócie statek z mniejszą załogą by wszystko robił wolniej.
Okręt liniowy -> Podoba mi się porównanie coś jak karawela. A właśnie karawele słuzyły do odkrywania nowych lądów... Mniejsze od galeonu, ale nie takie malutkie i naprawdę szybkie. A okręty liniowe , żeczywiście chyba były najszybszymi statkami (i największymi) w tym okresie. Ja proponuje wprowadzenie Fregat czyli szybszych i troszkę mniejszych galeonów.
Okręt liniowy -> Podoba mi się porównanie coś jak karawela. A właśnie karawele słuzyły do odkrywania nowych lądów... Mniejsze od galeonu, ale nie takie malutkie i naprawdę szybkie. A okręty liniowe , żeczywiście chyba były najszybszymi statkami (i największymi) w tym okresie. Ja proponuje wprowadzenie Fregat czyli szybszych i troszkę mniejszych galeonów.
- Forien
- Posts: 401
- Joined: Thu Jul 20, 2006 4:07 pm
- Location: Poznan (Poland)
- Contact:
- Rydygier
- Posts: 168
- Joined: Thu Jun 08, 2006 9:41 am
Mapokl wrote:Narvego -> Patrz post Rusałki. Ja się z nim zgadzam. W skrócie statek z mniejszą załogą by wszystko robił wolniej.
Okręt liniowy -> Podoba mi się porównanie coś jak karawela. A właśnie karawele słuzyły do odkrywania nowych lądów... Mniejsze od galeonu, ale nie takie malutkie i naprawdę szybkie. A okręty liniowe , żeczywiście chyba były najszybszymi statkami (i największymi) w tym okresie. Ja proponuje wprowadzenie Fregat czyli szybszych i troszkę mniejszych galeonów.
*podskakuje i skanduje głośno* Za! Za! Za!.

Od początku marzę o fregatach i okrętach liniowych, także o dodaniu do wymaganych surowcow przy budowie jednostek żaglowych lin i płótna.
Galeon to przede wszystkim taka wielka, mało zwrotna kobyła z mnóstwem miejsca na wszystko. Fregata to smukła i szybka jednostka pościgowa, prawdziwy postrach piratów, zaś okręt liniowy to coś pośredniego.
Szalupy też pomysł miodzio.
Kiedyś też pisałem, ile nowych możliwości by sie pojawiło dla domorosłych admirałów wraz z wprowadzeniem pogody (zwłaszcza kierunku i siły wiatru) oraz nowej umiejętności "żeglarstwo". Do tego armaty, abordaże...
- Forien
- Posts: 401
- Joined: Thu Jul 20, 2006 4:07 pm
- Location: Poznan (Poland)
- Contact:
- Rydygier
- Posts: 168
- Joined: Thu Jun 08, 2006 9:41 am
Forien wrote:to może jeszcze bryg, galeon handlowy (wolniejszy, ale pojemniejszy od galeona), brygantynka, korweta i pinka?
Korweta właściwie jest. Nazywa się sloop. Slup wojenny (Sloop-of-war)=korweta:

W Cantr jest własnie slup wojenny, więc nazwa nieco myląca, bo slup po prostu to taka mała żaglówka:

- Elm0
- Posts: 1325
- Joined: Tue Jan 31, 2006 12:17 pm
- Forien
- Posts: 401
- Joined: Thu Jul 20, 2006 4:07 pm
- Location: Poznan (Poland)
- Contact:
- in vitro...
- Posts: 1957
- Joined: Sun Feb 26, 2006 11:11 pm
- Location: Lake Bodom
- Rydygier
- Posts: 168
- Joined: Thu Jun 08, 2006 9:41 am
Forien wrote:slup jest jednomasztowy, korweta trójmasztowa... slup wojenny różni się tym od zwykłego, że jest troche krótszy i ma więcej otworów działowych... ogólnie slup to długi, niski (pokład)statek z jednym masztem...
A jednak na zdjęciu masz slupa wojennego trójmasztowego z 1833 roku.
"Slup (slup wojenny) - (ang. Sloop-of-war) - klasa niewielkich okrętów wojennych, początkowo żaglowych, później o napędzie śrubowym, obecnie nie istniejąca.
1. dawna klasa niewielkich żaglowych okrętów wojennych, z okresu od końca XVII do połowy XIX wieku, zbliżona do korwet. Były to jednostki używane głównie do zadań pomocniczych - łącznikowych, patrolowych, zaopatrzeniowych. Używane też były w ekspedycjach naukowych. Klasa slupów wyróżniana była głównie w krajach anglosaskich, natomiast w Europie kontynentalnej podobne okręty klasyfikowano raczej jako korwety.
Zazwyczaj slupy były trzymasztowe, z ożaglowaniem rejowym (typu fregata). Istniały też slupy dwumasztowe, z takielunkiem brygu (określane też jako klasa okrętu wojennego - "bryg"). Uzbrojenie slupów stanowiło 14 - 18 dział niewielkiego wagomiaru w baterii burtowej, ustawionych na odkrytym pokładzie górnym.
W pierwszej połowie XIX wieku obok żagli na slupach pojawiły się maszyny parowe, początkowo z napędem bocznokołowym, później z napędem śrubowym.
Większymi okrętami żaglowymi tego okresu był: okręt liniowy i fregata; mniejszymi - szkuner i kuter."
http://pl.wikipedia.org/wiki/Slup_wojenny
- robin_waw
- Posts: 1532
- Joined: Tue Jul 25, 2006 12:30 pm
-
- Posts: 270
- Joined: Sun Feb 19, 2006 10:23 am
Jakby wprowadzić armaty i możliwość niszczenia statków byłoby nieźle. Nareszcie piractwo i żeglarstwo miałoby smak dużej przygody. Bitwy morskie zapierające dech w piersi, salwy armat na cześć zmarłych wodzów, bezlitosna rzeź statku handlowego, szczątki zniszczonego sloopa dryfują po oceanie... To byłoby coś.
Apropo dokowania galeonu przy jednej osobie (lub dwóch). Możliwe jest zadokowanie, ale oddokowanie nie. Wystarczy spojrzeć Na
Piratów z Karaibów jeden
Apropo dokowania galeonu przy jednej osobie (lub dwóch). Możliwe jest zadokowanie, ale oddokowanie nie. Wystarczy spojrzeć Na
Piratów z Karaibów jeden

Lepiej spłonąć niż dać się rozwiać przez wiatr...
- Rydygier
- Posts: 168
- Joined: Thu Jun 08, 2006 9:41 am
Legalus wrote:Jakby wprowadzić armaty i możliwość niszczenia statków byłoby nieźle. Nareszcie piractwo i żeglarstwo miałoby smak dużej przygody. Bitwy morskie zapierające dech w piersi, salwy armat na cześć zmarłych wodzów, bezlitosna rzeź statku handlowego, szczątki zniszczonego sloopa dryfują po oceanie... To byłoby coś.
O takkk...
Apropo dokowania galeonu przy jednej osobie (lub dwóch). Możliwe jest zadokowanie, ale oddokowanie nie. Wystarczy spojrzeć Na
Piratów z Karaibów jeden
Właśnie to, co oni tam wyprawialii z okrętem w Piratach z Karaibów było nader średnio możliwe.

Who is online
Users browsing this forum: No registered users and 1 guest