Duze statki

Forum dla graczy Cantr II do pozapostaciowego dyskutowania na temat nowych pomysłów dla rozwoju gry Cantr II.

Moderators: Public Relations Department, Players Department, Programming Department, Game Mechanics (RD)

User avatar
Forien
Posts: 401
Joined: Thu Jul 20, 2006 4:07 pm
Location: Poznan (Poland)
Contact:

Postby Forien » Sat Sep 16, 2006 11:01 am

1. kto mowi ze ma latac?
2. ograniczona ilosc zwierzat... jedno czy dwa... i tzrebaby je wyżywiać
3. I ŻEBY MIAŁO DZIAŁA!
Image
"Opinia publiczna powinna być zaalarmowana swoim nieistnieniem." (Lec)
User avatar
domeq
Posts: 414
Joined: Wed Jan 18, 2006 7:18 pm

Re: Duze statki

Postby domeq » Sat Sep 16, 2006 11:37 am

Artur wrote:hmm, w sumie czemu nie? statki beda bezpieczniejsze i gra realniejsza... ale oczywiscie samo oddokowywanie, dokowanie juz nie, gupio by bylo jakby ktos z zalogi umarl z glodu i okret nie moglby zadokowac :wink:



W przypadku braku odpowiedniej ilosci osob potrzebnej do zadokowania, statek moze po prostu dokowac wolniej.
User avatar
ActionMutante
Posts: 873
Joined: Thu Jul 13, 2006 11:46 am

Postby ActionMutante » Sat Sep 16, 2006 1:10 pm

Juz sobie wyobrazam sytuacje:
Masz 95% glodu, cala zaloga juz wyzdychala, a ty dokujesz... zajmie ci to 3 dni... :twisted:
All my friends are dead.
You got dragged outta bed,
Now they're buried and they're dead.
User avatar
Mapokl
Posts: 168
Joined: Sat Feb 11, 2006 9:18 am
Location: Korona KP

Postby Mapokl » Sat Sep 16, 2006 1:10 pm

Narvego -> Patrz post Rusałki. Ja się z nim zgadzam. W skrócie statek z mniejszą załogą by wszystko robił wolniej.

Okręt liniowy -> Podoba mi się porównanie coś jak karawela. A właśnie karawele słuzyły do odkrywania nowych lądów... Mniejsze od galeonu, ale nie takie malutkie i naprawdę szybkie. A okręty liniowe , żeczywiście chyba były najszybszymi statkami (i największymi) w tym okresie. Ja proponuje wprowadzenie Fregat czyli szybszych i troszkę mniejszych galeonów.
User avatar
Forien
Posts: 401
Joined: Thu Jul 20, 2006 4:07 pm
Location: Poznan (Poland)
Contact:

Postby Forien » Sat Sep 16, 2006 1:22 pm

to może jeszcze bryg, galeon handlowy (wolniejszy, ale pojemniejszy od galeona), brygantynka, korweta i pinka?
Image

"Opinia publiczna powinna być zaalarmowana swoim nieistnieniem." (Lec)
User avatar
Rydygier
Posts: 168
Joined: Thu Jun 08, 2006 9:41 am

Postby Rydygier » Sat Sep 16, 2006 1:24 pm

Mapokl wrote:Narvego -> Patrz post Rusałki. Ja się z nim zgadzam. W skrócie statek z mniejszą załogą by wszystko robił wolniej.

Okręt liniowy -> Podoba mi się porównanie coś jak karawela. A właśnie karawele słuzyły do odkrywania nowych lądów... Mniejsze od galeonu, ale nie takie malutkie i naprawdę szybkie. A okręty liniowe , żeczywiście chyba były najszybszymi statkami (i największymi) w tym okresie. Ja proponuje wprowadzenie Fregat czyli szybszych i troszkę mniejszych galeonów.


*podskakuje i skanduje głośno* Za! Za! Za!. :)

Od początku marzę o fregatach i okrętach liniowych, także o dodaniu do wymaganych surowcow przy budowie jednostek żaglowych lin i płótna.
Galeon to przede wszystkim taka wielka, mało zwrotna kobyła z mnóstwem miejsca na wszystko. Fregata to smukła i szybka jednostka pościgowa, prawdziwy postrach piratów, zaś okręt liniowy to coś pośredniego.

Szalupy też pomysł miodzio.

Kiedyś też pisałem, ile nowych możliwości by sie pojawiło dla domorosłych admirałów wraz z wprowadzeniem pogody (zwłaszcza kierunku i siły wiatru) oraz nowej umiejętności "żeglarstwo". Do tego armaty, abordaże...
User avatar
Forien
Posts: 401
Joined: Thu Jul 20, 2006 4:07 pm
Location: Poznan (Poland)
Contact:

Postby Forien » Sat Sep 16, 2006 1:37 pm

szalupa to najzwyklejsza w swiecie łódź wiosłowa... w cantr (jako, ze łodź jest do jezior) może to być dinghy...

tez jestem za... najpierw okret lin(i)owy, potem fregata... i oczywiscie płótno obowiązkowo potrzebne do nich...
Image

"Opinia publiczna powinna być zaalarmowana swoim nieistnieniem." (Lec)
User avatar
Rydygier
Posts: 168
Joined: Thu Jun 08, 2006 9:41 am

Postby Rydygier » Sat Sep 16, 2006 1:47 pm

Forien wrote:to może jeszcze bryg, galeon handlowy (wolniejszy, ale pojemniejszy od galeona), brygantynka, korweta i pinka?


Korweta właściwie jest. Nazywa się sloop. Slup wojenny (Sloop-of-war)=korweta:

Image

W Cantr jest własnie slup wojenny, więc nazwa nieco myląca, bo slup po prostu to taka mała żaglówka:

Image
User avatar
Elm0
Posts: 1325
Joined: Tue Jan 31, 2006 12:17 pm

Postby Elm0 » Sat Sep 16, 2006 1:57 pm

Ja proponuję wprowadzić łódź podwodną

20 kg stali

czas budowy 40 dni

:p

Łódź podwodna oczywiście nie byłaby widoczna dla innych statków.
I don't know but I've been told,
Deirdre's got a Network Node.
Likes to press the on-off switch,
Dig that crazy Gaian witch!
User avatar
Forien
Posts: 401
Joined: Thu Jul 20, 2006 4:07 pm
Location: Poznan (Poland)
Contact:

Postby Forien » Sat Sep 16, 2006 2:15 pm

slup jest jednomasztowy, korweta trójmasztowa... slup wojenny różni się tym od zwykłego, że jest troche krótszy i ma więcej otworów działowych... ogólnie slup to długi, niski (pokład)statek z jednym masztem...
Image

"Opinia publiczna powinna być zaalarmowana swoim nieistnieniem." (Lec)
User avatar
in vitro...
Posts: 1957
Joined: Sun Feb 26, 2006 11:11 pm
Location: Lake Bodom

Postby in vitro... » Sat Sep 16, 2006 2:41 pm

ja chcę pakuły!
cantr się posypał
User avatar
Rydygier
Posts: 168
Joined: Thu Jun 08, 2006 9:41 am

Postby Rydygier » Sat Sep 16, 2006 6:43 pm

Forien wrote:slup jest jednomasztowy, korweta trójmasztowa... slup wojenny różni się tym od zwykłego, że jest troche krótszy i ma więcej otworów działowych... ogólnie slup to długi, niski (pokład)statek z jednym masztem...


A jednak na zdjęciu masz slupa wojennego trójmasztowego z 1833 roku.

"Slup (slup wojenny) - (ang. Sloop-of-war) - klasa niewielkich okrętów wojennych, początkowo żaglowych, później o napędzie śrubowym, obecnie nie istniejąca.

1. dawna klasa niewielkich żaglowych okrętów wojennych, z okresu od końca XVII do połowy XIX wieku, zbliżona do korwet. Były to jednostki używane głównie do zadań pomocniczych - łącznikowych, patrolowych, zaopatrzeniowych. Używane też były w ekspedycjach naukowych. Klasa slupów wyróżniana była głównie w krajach anglosaskich, natomiast w Europie kontynentalnej podobne okręty klasyfikowano raczej jako korwety.

Zazwyczaj slupy były trzymasztowe, z ożaglowaniem rejowym (typu fregata). Istniały też slupy dwumasztowe, z takielunkiem brygu (określane też jako klasa okrętu wojennego - "bryg"). Uzbrojenie slupów stanowiło 14 - 18 dział niewielkiego wagomiaru w baterii burtowej, ustawionych na odkrytym pokładzie górnym.

W pierwszej połowie XIX wieku obok żagli na slupach pojawiły się maszyny parowe, początkowo z napędem bocznokołowym, później z napędem śrubowym.

Większymi okrętami żaglowymi tego okresu był: okręt liniowy i fregata; mniejszymi - szkuner i kuter.
"

http://pl.wikipedia.org/wiki/Slup_wojenny
User avatar
robin_waw
Posts: 1532
Joined: Tue Jul 25, 2006 12:30 pm

Postby robin_waw » Tue Sep 19, 2006 8:57 am

Proponuję zeby zapodac Angolom temat o stosunku, predkosci statku do ilosci zalogi oraz min ilosci zalogi potrzebnej do oddokowania staku.
Legalus
Posts: 270
Joined: Sun Feb 19, 2006 10:23 am

Postby Legalus » Mon Sep 25, 2006 10:20 am

Jakby wprowadzić armaty i możliwość niszczenia statków byłoby nieźle. Nareszcie piractwo i żeglarstwo miałoby smak dużej przygody. Bitwy morskie zapierające dech w piersi, salwy armat na cześć zmarłych wodzów, bezlitosna rzeź statku handlowego, szczątki zniszczonego sloopa dryfują po oceanie... To byłoby coś.

Apropo dokowania galeonu przy jednej osobie (lub dwóch). Możliwe jest zadokowanie, ale oddokowanie nie. Wystarczy spojrzeć Na
Piratów z Karaibów jeden :wink:
Lepiej spłonąć niż dać się rozwiać przez wiatr...
User avatar
Rydygier
Posts: 168
Joined: Thu Jun 08, 2006 9:41 am

Postby Rydygier » Mon Sep 25, 2006 10:41 am

Legalus wrote:Jakby wprowadzić armaty i możliwość niszczenia statków byłoby nieźle. Nareszcie piractwo i żeglarstwo miałoby smak dużej przygody. Bitwy morskie zapierające dech w piersi, salwy armat na cześć zmarłych wodzów, bezlitosna rzeź statku handlowego, szczątki zniszczonego sloopa dryfują po oceanie... To byłoby coś.



O takkk...

Apropo dokowania galeonu przy jednej osobie (lub dwóch). Możliwe jest zadokowanie, ale oddokowanie nie. Wystarczy spojrzeć Na
Piratów z Karaibów jeden :wink:


Właśnie to, co oni tam wyprawialii z okrętem w Piratach z Karaibów było nader średnio możliwe. :)

Return to “Sugestie”

Who is online

Users browsing this forum: No registered users and 1 guest