Pomysły na dodanie nowych rzeczy lub zmian w Cantr
Moderators: Public Relations Department, Players Department, Programming Department, Game Mechanics (RD)
- B.M.T.
- Posts: 871
- Joined: Mon Jun 22, 2009 4:14 pm
- Location: W okolicy nóżek Buki.
- €e$y
- Posts: 176
- Joined: Wed Feb 11, 2009 11:09 pm
- Location: Cesarstwo Torunskie
Może zdziwię niektórych, ale na dzień dzisiejszy w grze już mamy "kombajny" do zbierania zbóż.
To kosy (sic!)
4,5 kg pszenicy dziennie to mało? 4,35 kg kukurydzy to mało?
A jak ktoś jest mistrzem w koszeniu zbóż, to niech sobie doliczy jakieś 25%.
Ok, ułatwię sprawę 4,5 kg pszenicy + 1,1 kg pszenicy = 5,6 kg pszenicy dziennie.
Więc ja nie wiem po co te kombajny. Jeśli po to, by rosły w górę sterty zbóż na magazynach, to ja dziękuję. Żadna z moich postaci nie głoduje, a wręcz większość z nich mogłaby sprzedawać jedzenie, bo ma go nadmiar. Mogłaby sprzedawać, ale nie sprzedaje - zastanówmy się dlaczego???
Bo nikt nie chce kupować jedzenia. Dlaczego? Bo każdy niemal ma go w nadmiarze.
To kosy (sic!)
4,5 kg pszenicy dziennie to mało? 4,35 kg kukurydzy to mało?
A jak ktoś jest mistrzem w koszeniu zbóż, to niech sobie doliczy jakieś 25%.
Ok, ułatwię sprawę 4,5 kg pszenicy + 1,1 kg pszenicy = 5,6 kg pszenicy dziennie.
Więc ja nie wiem po co te kombajny. Jeśli po to, by rosły w górę sterty zbóż na magazynach, to ja dziękuję. Żadna z moich postaci nie głoduje, a wręcz większość z nich mogłaby sprzedawać jedzenie, bo ma go nadmiar. Mogłaby sprzedawać, ale nie sprzedaje - zastanówmy się dlaczego???
Bo nikt nie chce kupować jedzenia. Dlaczego? Bo każdy niemal ma go w nadmiarze.
Cantr dwóch prędkości :)
Za ułatwieniami, bo to zatrzyma nowych, którzy często zniechęcają się trudnościami.
Za kombinatoryką, która urozmaici życie "wyjadaczom" :)
Za ułatwieniami, bo to zatrzyma nowych, którzy często zniechęcają się trudnościami.
Za kombinatoryką, która urozmaici życie "wyjadaczom" :)
- Mattan
- Posts: 1081
- Joined: Wed Jul 26, 2006 9:09 am
- Location: Poznan
Jakoś żaden z argumentów mnie nie przekonuje.€e$y wrote:Może zdziwię niektórych, ale na dzień dzisiejszy w grze już mamy "kombajny" do zbierania zbóż.
To kosy (sic!)
4,5 kg pszenicy dziennie to mało? 4,35 kg kukurydzy to mało?
A jak ktoś jest mistrzem w koszeniu zbóż, to niech sobie doliczy jakieś 25%.
Ok, ułatwię sprawę 4,5 kg pszenicy + 1,1 kg pszenicy = 5,6 kg pszenicy dziennie.
Więc ja nie wiem po co te kombajny. Jeśli po to, by rosły w górę sterty zbóż na magazynach, to ja dziękuję. Żadna z moich postaci nie głoduje, a wręcz większość z nich mogłaby sprzedawać jedzenie, bo ma go nadmiar. Mogłaby sprzedawać, ale nie sprzedaje - zastanówmy się dlaczego???
Bo nikt nie chce kupować jedzenia. Dlaczego? Bo każdy niemal ma go w nadmiarze.
To że są kosy? No są i co z tego? (Ja też ułatwię bo liczyć można w obie strony to niezręczny w uprawie zbierze z kosą 4,5 kg pszenicy - 1,1 kg pszenicy = 3,4 kg pszenicy dziennie:))
To że jedzenia w nadmiarze i nikt nie głoduje? Zależy gdzie. Jeżeli za dużo jedzenia to zmniejszyć wydajność uprawy lub zwiększyć ilość zjadaną. Jaki będzie skutek? Nikt już nie będzie gotował wyszukanych potraw bo i po co marnować siły. Każdy będzie wp.....ał surową marchew lub ziemniaki i wszystkie wymyślone przez lata potrawy pójdą się pasać. A tak naprawdę po co te wyszukane potrawy są niepotrzebne i nie wiadomo po co je wymyślił. Wcinać szpinak i nie narzekać.

- €e$y
- Posts: 176
- Joined: Wed Feb 11, 2009 11:09 pm
- Location: Cesarstwo Torunskie
Nie bardzo rozumiem ten argument, że jak się zmniejszy wydajność uprawy to wyszukane potrawy pójdą się pasać.
Nie wiem, jak reszta, ale moje postaci robią te bardziej wyszukane potrawy dla przyjemności, dla chęci spróbowania czegoś nowego, dlatego że lubią gotować, bo owszem mogłyby jak to ująłeś wp.....lać ziemniaki całe życie i czuć się nieźle.
A wracając do kombajnów, byłbym za jedynie w przypadku, gdyby ograniczono ich wydajność do poziomu wydajności kosy, a wydajność kosy do wydajności sierpa, wydajność sierpa do wydajności ręcznej, a wydajność ręczną podzielono na pół. I widziałbym je bardziej skomplikowane w budowie - jest w Cantrze tyle surowców, które mają niewielkie zastosowanie (kobalt, chrom, cyna, cynk etc.) - dlaczego by ich nie wrzucić do budowy tych maszyn. To samo z narzędziami - jest sporo narzędzi, które mają niewielkie zastosowanie (pobijak, obcęgi) - można by im dodać właśnie nową użyteczność.
Nie wiem, jak reszta, ale moje postaci robią te bardziej wyszukane potrawy dla przyjemności, dla chęci spróbowania czegoś nowego, dlatego że lubią gotować, bo owszem mogłyby jak to ująłeś wp.....lać ziemniaki całe życie i czuć się nieźle.
A wracając do kombajnów, byłbym za jedynie w przypadku, gdyby ograniczono ich wydajność do poziomu wydajności kosy, a wydajność kosy do wydajności sierpa, wydajność sierpa do wydajności ręcznej, a wydajność ręczną podzielono na pół. I widziałbym je bardziej skomplikowane w budowie - jest w Cantrze tyle surowców, które mają niewielkie zastosowanie (kobalt, chrom, cyna, cynk etc.) - dlaczego by ich nie wrzucić do budowy tych maszyn. To samo z narzędziami - jest sporo narzędzi, które mają niewielkie zastosowanie (pobijak, obcęgi) - można by im dodać właśnie nową użyteczność.
Cantr dwóch prędkości :)
Za ułatwieniami, bo to zatrzyma nowych, którzy często zniechęcają się trudnościami.
Za kombinatoryką, która urozmaici życie "wyjadaczom" :)
Za ułatwieniami, bo to zatrzyma nowych, którzy często zniechęcają się trudnościami.
Za kombinatoryką, która urozmaici życie "wyjadaczom" :)
- BZR
- Posts: 1483
- Joined: Wed Aug 02, 2006 5:44 pm
- Location: Poland
- B.M.T.
- Posts: 871
- Joined: Mon Jun 22, 2009 4:14 pm
- Location: W okolicy nóżek Buki.
- €e$y
- Posts: 176
- Joined: Wed Feb 11, 2009 11:09 pm
- Location: Cesarstwo Torunskie
- robin_waw
- Posts: 1532
- Joined: Tue Jul 25, 2006 12:30 pm
Inkrustowanie, markieteria, mozaika przedmiotów, złotem, marmurem, kością słoniową, srebrem, platyną.
Był by to projekt do którego używało by się przedmiotu plus materiału którym ozdabiamy przedmiot. Ewentualnie narzędzi.
Po zakończeniu mieli byśmy np. pozłacany ceramiczny talerz , drewniana taca inkrustowana kością słoniową itp.
Był by to projekt do którego używało by się przedmiotu plus materiału którym ozdabiamy przedmiot. Ewentualnie narzędzi.
Po zakończeniu mieli byśmy np. pozłacany ceramiczny talerz , drewniana taca inkrustowana kością słoniową itp.
- lacki2000
- Posts: 804
- Joined: Tue Jun 12, 2007 12:57 am
Skoro za miesiąc pojazdy lądowe silnikowe będą wymagały paliwa to ja gorąco poproszę by pojazdy morskie się nieco psuły,przez co płynęły wolniej i do szybkiej całkowitej naprawy wymagały drewna. W XVII-XIX w. na świecie było wiele stoczni remontowych oraz olbrzymie zapotrzebowanie na drewno. Plis plis plis...
Te audire no possum. Musa sapientum fixa est in aure. Grasz w zielone? GRAM! Żądamy 24-godzinnego dnia cantryjskiego dla lepszej płynności działań!
- Matix
- Posts: 958
- Joined: Thu Sep 29, 2005 7:24 pm
- Location: Poland, Wroclaw, localhost
- Contact:
No tak. Dziennik kapitana:
Dzień 2800: Dzisiaj wypłynęliśmy na wielką wyprawę eksploracyjną na zachód od Vlo.
Dzień 2900: Lądu wciąż nie widać. Tylko woda woda woda.
Dzień 3000: Żagle odpadły.
Dzień 3100: Ostatni wpis. Skończyły się zapasy.
Dzień 3200: Z raportu patrolu Edenu. Znaleziono poważnie uszkodzonego slupa nieopodal stolicy. Wygląda na to, że śp. właściciel zatrzymał się w okolicach wyspy z powodu uszkodzeń statku. Ciało zatopiono. Statek pozostawiono jego własnemu losowi.
Dzień 2800: Dzisiaj wypłynęliśmy na wielką wyprawę eksploracyjną na zachód od Vlo.
Dzień 2900: Lądu wciąż nie widać. Tylko woda woda woda.
Dzień 3000: Żagle odpadły.
Dzień 3100: Ostatni wpis. Skończyły się zapasy.
Dzień 3200: Z raportu patrolu Edenu. Znaleziono poważnie uszkodzonego slupa nieopodal stolicy. Wygląda na to, że śp. właściciel zatrzymał się w okolicach wyspy z powodu uszkodzeń statku. Ciało zatopiono. Statek pozostawiono jego własnemu losowi.
http://www.matix.salon24.pl
- lacki2000
- Posts: 804
- Joined: Tue Jun 12, 2007 12:57 am
Jakoś mi nie szkoda głupich kapitanów wypraw eksploracyjnych nazwanych wstępnie wielkimi.Matix wrote:No tak. Dziennik kapitana:
Dzień 2800: Dzisiaj wypłynęliśmy na wielką wyprawę eksploracyjną na zachód od Vlo.
Dzień 2900: Lądu wciąż nie widać. Tylko woda woda woda.
Dzień 3000: Żagle odpadły.
Dzień 3100: Ostatni wpis. Skończyły się zapasy.
Dzień 3200: Z raportu patrolu Edenu. Znaleziono poważnie uszkodzonego slupa nieopodal stolicy. Wygląda na to, że śp. właściciel zatrzymał się w okolicach wyspy z powodu uszkodzeń statku. Ciało zatopiono. Statek pozostawiono jego własnemu losowi.
Wszystko zależy od skali. Uszkodzenia maksymalne spowodowałyby spadek prędkości do np 10% czyli śmierć z głodu byłaby możliwa ale jednak statek by jakoś tam płynął. Możnaby też przeprowadzać naprawy bez drewna, trwające dłużej i podnoszące sprawność tak do, powiedzmy, 40%. A przy założeniu, że 100gram drewna podnosiłoby sprawność o 10% to parę kg zapasu drewna na pokładzie to chyba żadna wielka tragedia...
Te audire no possum. Musa sapientum fixa est in aure. Grasz w zielone? GRAM! Żądamy 24-godzinnego dnia cantryjskiego dla lepszej płynności działań!
- Matix
- Posts: 958
- Joined: Thu Sep 29, 2005 7:24 pm
- Location: Poland, Wroclaw, localhost
- Contact:
1. Weź pod uwagę wpływ ładunku na szybkość łodzi. Niektóre z nich, gdy są wypełnione po brzegi, to i tak ledwie płyną. A jak to ograniczyć do 10%, to wydaje mi się, że cały ten ładunek łatwiej byłoby przenieść z portu do portu za pomocą riksz niż wyładowanego i podniszczonego galeonu. Ale to tylko moje zdanie.
2. Jest to jeszcze jedna rzecz na którą trzeba by uważać, a tak naprawdę do niczego nie byłaby potrzebna, ani realizmu by nie podnosiła. Może powstałby jakiś zawód gorszego szkutnika. Odpowiednik mechanika, który reperuje drobne narzędzia kościane za półdarmo.
3. Trzy-cztery (kilka) kilogramy drewna na szkuter, albo galeon? Jakoś nie brzmi to prawdopodobnie. A jeszcze pogarsza sytuację.
4. Owym "wielkim wyprawom", w których brało udział dwóch-trzech zapaleńców na slupie, zawdzięczamy dzisiejsze rozbudowane mapy. Dodam, że wyspę Fic narysowało kilku zapaleńców, którzy nawet zbyt dużo jedzenia nie brali ze sobą, żeby się nie obciążać i pomarli gdzieś w głuszy. Trochę szacunku.
5. ARGUMENT KORONNY: Jest wiele innych ciekawych projektów na które warto poświęcić czas (np: lokacje kratkowane
), a nie na takie byleco, które dużo czasu i samozaparcia wymaga, a do gry wnosi tyle co nowy rodzaj pizzy. Ta przynajmniej przydaje się fabularnie, a tu tylko zielona społeczność siąkać będzie i pisać wypowiedzi pod adresem Prog. Dep., które tamtejsza cenzura będzie musiała potem gwiazdkować. Po co więc robić komuś kłopot?
2. Jest to jeszcze jedna rzecz na którą trzeba by uważać, a tak naprawdę do niczego nie byłaby potrzebna, ani realizmu by nie podnosiła. Może powstałby jakiś zawód gorszego szkutnika. Odpowiednik mechanika, który reperuje drobne narzędzia kościane za półdarmo.
3. Trzy-cztery (kilka) kilogramy drewna na szkuter, albo galeon? Jakoś nie brzmi to prawdopodobnie. A jeszcze pogarsza sytuację.
4. Owym "wielkim wyprawom", w których brało udział dwóch-trzech zapaleńców na slupie, zawdzięczamy dzisiejsze rozbudowane mapy. Dodam, że wyspę Fic narysowało kilku zapaleńców, którzy nawet zbyt dużo jedzenia nie brali ze sobą, żeby się nie obciążać i pomarli gdzieś w głuszy. Trochę szacunku.

5. ARGUMENT KORONNY: Jest wiele innych ciekawych projektów na które warto poświęcić czas (np: lokacje kratkowane

http://www.matix.salon24.pl
- lacki2000
- Posts: 804
- Joined: Tue Jun 12, 2007 12:57 am
no to pomarudzę trochę jeszcze
Ja bym jeszcze dowalił wymaganie picia wody żeby jeszcze bardziej utrudnić wyprawy (oczywiście z ułatwieniem jej uzyskiwania - woda powinna być jednym z surowców, ludzie osiedlali się zawsze tam gdzie była woda)
Dla mnie utrudnienia urealniające są urozmaiceniem gry.
p.s. W tej sugestii można by założyć że uszkodzenia statku byłyby minimalne podczas rejsu i stania w porcie (np 1% dziennie), średnie gdy ktoś do statku dokuje lub statek stoi na plaży (2% na czynność, przy czym można to uzależnić od masy dokujących statków) i duże gdy statek dokuje do innego statku/portu (4% na czynność, też może być zależne od masy). No ale mniejsza o takie szczegóły jak i tak nie wejdzie bo klucz płaski na statkach jest tylko dla ozdoby

Nie powinno się wozić góry towarów rozklekotanym statkiem, to przecież logiczne.Matix wrote:1. Weź pod uwagę wpływ ładunku na szybkość łodzi. Niektóre z nich, gdy są wypełnione po brzegi, to i tak ledwie płyną. A jak to ograniczyć do 10%, to wydaje mi się, że cały ten ładunek łatwiej byłoby przenieść z portu do portu za pomocą riksz niż wyładowanego i podniszczonego galeonu. Ale to tylko moje zdanie.
czyli bardziej realne są niezniszczalne pojazdy?2. Jest to jeszcze jedna rzecz na którą trzeba by uważać, a tak naprawdę do niczego nie byłaby potrzebna, ani realizmu by nie podnosiła. Może powstałby jakiś zawód gorszego szkutnika. Odpowiednik mechanika, który reperuje drobne narzędzia kościane za półdarmo.
To kwestia drugorzędna. Mi się wydaje proporcjonalna do ilości drewna potrzebnego do wybudowania statku.3. Trzy-cztery (kilka) kilogramy drewna na szkuter, albo galeon? Jakoś nie brzmi to prawdopodobnie. A jeszcze pogarsza sytuację.
No trochę szacunku mam4. Owym "wielkim wyprawom", w których brało udział dwóch-trzech zapaleńców na slupie, zawdzięczamy dzisiejsze rozbudowane mapy. Dodam, że wyspę Fic narysowało kilku zapaleńców, którzy nawet zbyt dużo jedzenia nie brali ze sobą, żeby się nie obciążać i pomarli gdzieś w głuszy. Trochę szacunku.

E tam koronny, każdą sugestię można nim próbować zdusić więc to bardziej polityczna niż merytoryczna zagrywka.5. ARGUMENT KORONNY: Jest wiele innych ciekawych projektów na które warto poświęcić czas (np: lokacje kratkowane), a nie na takie byleco, które dużo czasu i samozaparcia wymaga, a do gry wnosi tyle co nowy rodzaj pizzy. Ta przynajmniej przydaje się fabularnie, a tu tylko zielona społeczność siąkać będzie i pisać wypowiedzi pod adresem Prog. Dep., które tamtejsza cenzura będzie musiała potem gwiazdkować. Po co więc robić komuś kłopot?
Dla mnie utrudnienia urealniające są urozmaiceniem gry.
p.s. W tej sugestii można by założyć że uszkodzenia statku byłyby minimalne podczas rejsu i stania w porcie (np 1% dziennie), średnie gdy ktoś do statku dokuje lub statek stoi na plaży (2% na czynność, przy czym można to uzależnić od masy dokujących statków) i duże gdy statek dokuje do innego statku/portu (4% na czynność, też może być zależne od masy). No ale mniejsza o takie szczegóły jak i tak nie wejdzie bo klucz płaski na statkach jest tylko dla ozdoby

Te audire no possum. Musa sapientum fixa est in aure. Grasz w zielone? GRAM! Żądamy 24-godzinnego dnia cantryjskiego dla lepszej płynności działań!
- gawi
- Posts: 1045
- Joined: Thu Mar 08, 2007 2:42 pm
- Location: Poland, Poznan
lacki2000 wrote:
p.s. W tej sugestii można by założyć że uszkodzenia statku byłyby minimalne podczas rejsu i stania w porcie (np 1% dziennie), średnie gdy ktoś do statku dokuje lub statek stoi na plaży (2% na czynność, przy czym można to uzależnić od masy dokujących statków) i duże gdy statek dokuje do innego statku/portu (4% na czynność, też może być zależne od masy). No ale mniejsza o takie szczegóły jak i tak nie wejdzie bo klucz płaski na statkach jest tylko dla ozdoby
teraz troche przesadziłeś z tymi uszkodzeniami ...bożeby mieć dobry nienaganny i zadbany statek trzeba bedzie minimalnie go co pol roku naprawiac...to nie jest atrakcja gry tylko wkurzenie graczy ... niech sie starzeja pojazdy .. ale niech to bedzie przyzwoity okres ... daj 5 lat na pierwsze oznaki eksploatacji .. i co 5 nastepne tak jak przy broni .. czy maja wprowadzic mogliby tak samo z budynkami ale o niszczeniu budynkow to jeszcze bardziej wydłużyc to ..
[img]http://img338.imageshack.us/img338/3060/swiniajj0.gif[/img]
http://gawi.posadzdrzewo.pl
http://gawi.posadzdrzewo.pl
- cald dashew
- Posts: 930
- Joined: Tue Aug 29, 2006 9:23 pm
- Location: Idioglosia
gawi wrote:lacki2000 wrote:
p.s. W tej sugestii można by założyć że uszkodzenia statku byłyby minimalne podczas rejsu i stania w porcie (np 1% dziennie), średnie gdy ktoś do statku dokuje lub statek stoi na plaży (2% na czynność, przy czym można to uzależnić od masy dokujących statków) i duże gdy statek dokuje do innego statku/portu (4% na czynność, też może być zależne od masy). No ale mniejsza o takie szczegóły jak i tak nie wejdzie bo klucz płaski na statkach jest tylko dla ozdoby
teraz troche przesadziłeś z tymi uszkodzeniami ...bożeby mieć dobry nienaganny i zadbany statek trzeba bedzie minimalnie go co pol roku naprawiac...to nie jest atrakcja gry tylko wkurzenie graczy ... niech sie starzeja pojazdy .. ale niech to bedzie przyzwoity okres ... daj 5 lat na pierwsze oznaki eksploatacji .. i co 5 nastepne tak jak przy broni .. czy maja wprowadzic mogliby tak samo z budynkami ale o niszczeniu budynkow to jeszcze bardziej wydłużyc to ..
Właśnie, żeby zniszczyć taki statek od eksploatacji trzeba z pół wieku.. Nie popadajmy w przesadę
Who is online
Users browsing this forum: No registered users and 1 guest