Artur wrote:i nie należy zapominać że wszyscy ci bandyci to też są gracze, i nie raz naprawde dobrze odgrywają swoje role, i też chcą jakiegoś rozwoju ich profesji, co znaczy ze przydało by sie im jakieś ulepszenie walki, wprowadzenie czegoś nowego, a nie argumętowanie sprzeciwów w tej sprawie tym że cantr to nie rzeźnia

Jak chcą rozwoju "Swojej profesji" pod tym kątem to dlaczego tu nie wpadną i nie przeforsują pomysłu? Jakoś nie widzę wielkich tłumów!
Sam prowadzę postać złą, i wcale nie czuje ona, tak jak i ja, dużej potrzeby ułatwienia zabijania lub mozliwości okaleczania itp., i wiem jak wygląda rzeczywistość Cantra, więc nie próbuj mi tu robic wody z mózgu, opowiadając o tych strasznych ilościach zbójców, którzy strasznie pragną ulepszenia systemu walki.
Ale skoro nie uznajesz argumentu, że Cantr NIE OPIERA SIĘ NA WALCE TYLKO NA ROZMOWIE, to ci powiem tak, te twoje grupy bandytów, są tylko dlatego grupami, że system walki jest jaki jest, i muszą się łączyć w grupy, żeby coś zdziałać...
To (sugestia) akurat niewiele by na tej płaszczyźnie zmieniło, ale za to pojedyńczy przestępca byłby w stanie okaleczyć pół wioski...