
Secundo, zart moze niedelikatny, choc u mnie obudzil usmiech. I gdyby nie "przepraszanie" wczesniej, to wszystko byloby ok IMO.
Tertio, czemu nie zalatwiasz tego PM'ami tylko na publicznym forum? To dopiero rodzi klotnie... Chyba, ze zanim napisales tego posta dales znac Yossarianowi ta droga, wtedy zwracam honor...
EDIT: pewna osoba zwrocila mi uwage, ze wytykanie bledow ortograficznych nie moze byc tu argumentem. Chcialbym wiec zaznaczyc, ze nie taka byla moja intencja. Cantryjczyk jest osoba, ktora robi malo bledow i tym bardziej rzucaja sie w oczy jak sie jakies pojawia. Nie mial to byc argument, tylko zwrocenie uwagi. Za ewentualne braki w zrozumieniu przepraszam. Przepraszam tez Cantryjczyka jesli odebral to jako "cios ponizej pasa". Jesli w ogole odebral to jako "cios" to tez przepraszam. (EDIT 3: jesli w ogole tego posta odbierasz Cantryjczyku jako atak, to tez przepraszam.)
EDIT 2: przeedytuje jeszcze raz, bo nadal nie jestem dobrze zrozumiany.
Zart Yossariana byl moim zdaniem nie na miejscu.
Post Cantryjczyka byl slusznym skarceniem Yossariana za jego post, ktory byl nie na miejscu.
Moj post byl wyrazeniem opinii, iz lepiej by bylo, gdyby Cantryjczyk zalatwil te sprawe przez PM. Szeroko rozumianie "skarcenie" Yossariana byloby rownie albo bardziej skuteczne. A nie wywolaloby to dyskusji (ktorej mam nadzieje i tak nie bedzie) i nie spowodowaloby zaostrzenia, i tak ostatnio napietej, atmosfery na forum.
Howgh!
EDIT 3: dokladnie to co napisalem w EDITACH, mialem na mysli od samego poczatku, w pierwotnej wersji posta. CHoc nie ujalem tego zbyt jasno. Mea culpa.