Page 3 of 7

Posted: Mon Jun 12, 2006 9:05 pm
by nemo49
To ja sie jeszcze z wami trochę podroczę Ktoś kiedyś sie pomylił w tłumaczeniu i wprowadził do języka polskiego kobzę w miejsce dudów ( dud ? - co to za paskudne słowo :D ) albo harakiri w miejsce seppuku. Albo zrobił to może świadomie , bo mu sie pewne słowa bardziej podobały od innych......"Traduttore - traditore" jak mówi włoskie przysłowie czyli każdy tłumacz to kłamca. I teraz możliwe są dwa podejścia- walczyć z całym światem albo machnąć na to ręką. Ja macham na to ręką - dla was jest niezrozumiałe , że ktoś ma w głębokim poważaniu czy w to coś się dmucha , szarpie za struny, czy ściska pod pachami. Czytaliście Kubusia Puchatka w przekładzie Ireny Tuwim, mówicie cytatami z niego ? A to jest nierzetelny przekład - ale za to uroczy i wspaniały. Jakaś paniusia natchnięta tak jak Wy świętym zapałem walki z błędami i wypaczeniami tłumaczy Milne'a jeszcze raz- rzetelnie i zgodnie z oryginałem. No i klapa -jej prawdziwy angielski miś rodzaju nijakiego przegrywa z nieprawdziwym i nikt nie ma zamiaru z tak błahego powodu rezygnować z książki na której wychowało sie już kilka pokoleń. I to by było na razie na tyle w sprawie wyższości Świąt Bożego Narodzenia nad Wielkanocą albo i na odwrót bo to w sumie jest nieważne.

Posted: Mon Jun 12, 2006 9:15 pm
by ushol
Dość głupimi przykładami tutaj zapodałeś...

To, że mówi się na dudy kobza nijak ma się do tłumaczenia książek... Książka bowiem może być lepsza z nidokładnym tłumaczeniem, lecz tam nie chodzi o takie rzeczowe sprawy jak przy kobzach i dudach, bo to są dwa różne instrumenty...

Pozatym lanie na coś to co innego niż upieranie się przy swoim... Człowiek leje na świat bo tamci mówią kobzy... leje na nich, bo nie chce mu się tego tłumaczyć... problem z tobą, że tobie się nie chce tłumaczyć światu (i to mógłbym zrozumieć) i przy okazji sam jeszcze utrwalasz takie językowe shity swoim świadomym (poniekąd) działaniem. elikatnie zwrócono Ci uwagę, że jedno to nie drugie, ale ty i tak nie chcesz przyjąć tego do świadomości, chociaż dobrze wiesz, że to nie to samo...

Posted: Mon Jun 12, 2006 9:37 pm
by nemo49
ushol wrote:, ale ty i tak nie chcesz przyjąć tego do świadomości, chociaż dobrze wiesz, że to nie to samo...

Zgadza sie :oops: jestem grzesznym człowiekiem-video meliora proboque, deteriora sequor :D

Posted: Mon Jun 12, 2006 9:42 pm
by ushol
To idź się teraz bobiczuj makaronem... przestaniesz zasiewać łaciną i przestaniesz być podległy temu przysłowiu i obierzesz inny kurs...

Posted: Tue Jun 13, 2006 7:23 am
by Susel
Nemo - Gadasz od rzeczy... Zaparles sie, i nie chcesz dopuscic do mysli, ze inni maja racje... Nie! Ty wiesz doskonale, ze inni maja racje, ale mimo wszystko starasz sie wszystkich przekonac, ze nie robisz zle rozpowszechniajac bledy! (I nawet wiesz, ze to tez nieprawda i i tak nic to nie zmienia w twojej durnej postawie!)

Coraz mniej chce mi sie wierzyc, ze jestes czlowiekiem...

No i Laura...
Dokladnie tak jak nemo moze czuc sie obrazony, dokladnie tak samo mozemy my... Dlaczego? Pokazal swoja postawa, a nawet powiedzial, niebezposrednio acz dobitnie, ze ma nas wszystkich gleboko w d***e!

Posted: Tue Jun 13, 2006 9:33 am
by alek
Cos mi sie zdaje ze za bardzo osobiescie bierzecie rzeczy, ktore pisze nemo...
A Twoj zabieg (jezeli jest on swiadomy), drogi nemo jest mi poniekad bliski.
Uchylam czola w jak sprawny i inteligentny sposob prowokujesz konfrontujesz innych.

Posted: Tue Jun 13, 2006 10:36 am
by Sasza
(A chyba jak to ze mną...)

Kobzy czy dudy? Jak kto woli :P :P
A WY wszyscy to ...
Nic wyobraźni, myslenia przestrzenngo...
Ściśle podlegają słowami gdzieś usłyszanymi...

Ty alek też :o
:P :P :P :P :P :P :P :P

Posted: Tue Jun 13, 2006 3:33 pm
by nemo49
[quote="Susel"]Coraz mniej chce mi sie wierzyc, ze jestes czlowiekiem...

quote]

Krzyś - mój Pan- też nie wierzy , że jestem człowiekiem. Ale mówi , że jak na misia jestem niegłupi i czasami pozwala mi postukać w klawiaturę zamiast siebie. I czasami nie może potem odróżnic swoich tekstów od moich :P

Posted: Tue Jun 13, 2006 4:06 pm
by Susel
nemo49 wrote:Krzyś - mój Pan- też nie wierzy , że jestem człowiekiem. Ale mówi , że jak na misia jestem niegłupi i czasami pozwala mi postukać w klawiaturę zamiast siebie. I czasami nie może potem odróżnic swoich tekstów od moich :P


No wlasnie widac... :wink:

Posted: Tue Jun 13, 2006 10:52 pm
by Gnom
Laura_ wrote:coz za przypadek, wlaczyles sie do rozmowy tam gdzie "obrazany" jest akurat ushol.. zbieg okolicznosci?


Ja ushola nie znam spoza forum. To samo możesz powiedzieć o nemo49?

Nemo - utrwalasz błąd. I nie chrzań tutaj proszę o tłumaczeniu książek. Bo to nie ma żadnego związku. Kobza to kobza, a dudy to dudy. Zupełnie inne instrumenty, zupełnie gdzie indziej występujące. Jeśli gdziekolwiek i kiedykolwiek pojawi się jakiś błąd to będziesz zwolennikiem rozpowszechniania go? No to nie ma sprawy, ushol zapoczątkował tradycję nazywania Cię bucem. Sądzę, że powinniśmy ją utrzymać - jeśli nei przeszkadza Ci (a właściwie Wam) mylenie kobzy z dudami, to to też nie będzie, tak?

I podtrzymuję, jesteś żałosny.

Posted: Wed Jun 14, 2006 6:04 am
by Sasza
Co tak panoszysz agresje na forum?
Minus dla ciebie za złe myślenie, a plus dla Nemo, że dobry jest skubaniec :wink:
:P :P
Tak sobie raczej do siebie piszę, więc wiecie co robić <lol>

Posted: Wed Jun 14, 2006 6:44 am
by Laura_
gnom napisal: "Ja ushola nie znam spoza forum" - jakie to ma znaczenia, czy znasz z forum czy spoza forum, to ma jakiekolwiek znaczenie w kwestii nieuczciwego wspierania sie? "ushol zapoczątkował tradycję nazywania Cię bucem" - ushol powiedzial, ze nie ma nic przeciwko nazywaniu siebie bucem, w kazdym innym wypadku twierdze, ze jest to obrazanie uzytkownika forum i, jako takie, jest zabronione. skoro tak lubicie grzebac w internet, poszukajcie sobie, co znaczy to slowo, chlopcy. to samo dotyczy okreslenia kogos epitetem "zalosny" - przepraszam, to jest dozwolone na forum?

Posted: Wed Jun 14, 2006 8:30 am
by Chatette
Ale nie ma po co sie wyklocac i obrazac wzajemnie.

Mysle,ze panowie - dosc slusznie - wystapili przeciwko ignorancji.
Moze nie uzyli najszczesliwszych slow, jednak fakt pozostaje faktem - rozpowszechnianie informacji nieprawdziwych i problem z uznaniem,ze nie ma sie w danej sprawie racji, swiadczy w jakis sposob o czlowieku.

...mysle,ze "zalosny" nie jest jakos specjalnie obrazliwym okresleniem, raczej dozwolonym na forum :D

Posted: Wed Jun 14, 2006 8:49 am
by ushol
Laura_ wrote:gnom napisal: "Ja ushola nie znam spoza forum" - jakie to ma znaczenia, czy znasz z forum czy spoza forum, to ma jakiekolwiek znaczenie w kwestii nieuczciwego wspierania sie? "ushol zapoczątkował tradycję nazywania Cię bucem" - ushol powiedzial, ze nie ma nic przeciwko nazywaniu siebie bucem, w kazdym innym wypadku twierdze, ze jest to obrazanie uzytkownika forum i, jako takie, jest zabronione. skoro tak lubicie grzebac w internet, poszukajcie sobie, co znaczy to slowo, chlopcy. to samo dotyczy okreslenia kogos epitetem "zalosny" - przepraszam, to jest dozwolone na forum?


Możesz sobie twierdzić co chcesz... to tak samo jak nemo49 może sobie twierdzić, że kobza to duda...

powiedziałem, że się nie obrażę jeśli powiesz na mnie buc, lecz to ma się nijak do tego, że nemo49 będzie nazywany bucem...

I jeszcze jedno... nieuczciwe wspieranie się polega na wspieraniu błędów swoich przyjaciół... ja się z Gnomem nie przyjaźnię, do tego mieliśmy pare odmiennych zdań, tak wiec widzę różnicę... ale się nie będę na ten temat wypowiadał...

Następne

ŻAŁOSNY
- «wzbudzający litość, godzien politowania; bardzo lichy, opłakany, nędzny»

zwykły przymiotnik, jak każdy inny...

Posted: Wed Jun 14, 2006 9:04 am
by Sasza