Page 3 of 4
Posted: Mon May 29, 2006 8:21 pm
by Chatette
Ludzie...litosci...temat jednak jakis jest.

Posted: Mon May 29, 2006 9:27 pm
by Elm0
Spokojnie, temat raczej nie uniknie interwencji służb porządkowych

Posted: Mon May 29, 2006 9:37 pm
by Matix
Wybaczcie, ale zaletą łuku i jego zdecydowaną przewagą nie jest tyle szybkostrzelnośc co mobilnośc. Zwłaszcza jak porównujemy się z ciężkimi kuszami. Pozatym weźmy też pod uwagę fakt, że w Realu już 28 funtowym łukiem wymiatasz
Kolejną zaletą łuku jest jego prostota. Może naciąganie łuku nie jest takie proste, ale konserwacja zajmuje o wiele mniej czasu. Wygodny, łatwy w przenoszeniu.
Kolejną zaletą jest możliwośc wykorzystania warunków pogodowych przy strzelaniu z łuku. Dobry łucznik potrafił kiedyś dostosować się do wiatru tak, że trafiał pozornie zasłonięte cele.
Dalej kusza jest bardzo ciężką bronią, trudno ją naprawić. (naciągnięcie cięciwy wymaga specjalnych urządzeń) i przez to nie wykorzystuje możliwości jakie posiada łuk.
Kusznicy są raczej jednostkami obronnymi, a nie są przeznaczeni do walki bezpośredniej.
Tyle, bo nie mogłem wytrzymać, że ktoś mówi, że kusza jest lepsza niż łuk. Niestety logika Cantra, też tego nie pojmuje.
Posted: Mon May 29, 2006 9:54 pm
by Scorup
Źli spamerzy.... nawet z domu wyjść na pare godzin nie można.
Tu możecie kuszować do woli.
Pozdrawiam
Posted: Mon May 29, 2006 10:19 pm
by Gnom
Sorry Scorup, mojego posta też musisz przerzucić.

Posted: Mon May 29, 2006 10:21 pm
by docent
Hehe tam już zdążyli znowu.
Posted: Tue May 30, 2006 12:17 am
by PRUT
Bie wiem czy wiecie, ale zdarzył sie w historii bezpośredni pojedynek kuszników i łucznikow np pod Crécy:
http://pl.wikipedia.org/wiki/Bitwa_pod_Cr%C3%A9cy
Na przecim długim łuko ruszyli najemni kusznicy którzy nawet nie doszli na odległość strzału.
Łuki są lepsze, pod warunkiem dobrego wyszkolenia łuczników, ktore trwało latami, Kusznicy byli zwykle szkoleni duzo krócej. Odziały łuczników były uniwersalne, kuszników stawiano raczej na murach, gdzie szybkośc salw nie miała większego znaczenia.
Posted: Tue May 30, 2006 1:42 am
by docent
Bez histerii z tym wieloletnim szkoleniem łuczników. Ci kusznicy pod Crecy to zawodowi żołnierze, najprawdopodobniej (nie chce mi się na dół schodzić) genueńczycy. Natomiast w Anglii obowiązywało wówczas prawo nakazujące cotygodniowe szkolenie łucznicze lokalnej milicji. I z takich właśnie wieśniaków. składały się angielskie oddziały. A francuzi pod Crecy wykonali jeden z najgłupszych numerów w historii wojen, także przykład niezbyt dobry

Posted: Tue May 30, 2006 6:31 am
by Susel
Matix wrote:Tyle, bo nie mogłem wytrzymać, że ktoś mówi, że kusza jest lepsza niż łuk. Niestety logika Cantra, też tego nie pojmuje.
Ehm... Ja nie zauwazylem zeby ktos mowil, za kusza jest lepsza... Zostalo powiedziane ze kusza ma
wieksza sile strzalu od luku, i nie jest latwa w obsludze, obie te rzeczy sa prawda, i
nie maja nic wspolnego z byciem ogolnie lepsza bronia...
A co do zastosowania lucznikow/kusznikow - oczywiste jest, ze kuszy nie mozna poslac do walki bezposredniej z lukiem bo ma ona
mniejszy zasieg, i
dluzszy czas przeladowania.... Tak wiec kusza w bitwach byla uzywana do
przebijania ciezkich pancerzy, z ktorymi
nie zawsze radzily sobie luki... Ale luki maja wiekszy zasieg i szybciej sie laduja, wiec byly wykorzystywane do zwalczania slabiej opancerzonych celow, ale za to w wiekszej ilosci...
Posted: Tue May 30, 2006 9:19 am
by Matix
Dobra zwyzywali mnie od fantastów.
Rzeczywiście trochę źle zrozumiałem...
Co do pancerzy, to istnieje wiele możliwości przebicia żelaznego/stalowego pancerza przez strzałę z łuku. Przedewszystkim liczy się siła naciągu, po drugie rodzaj strzały. Powiem, że jest to jak najbardziej możliwe...
Jeśli chodzi o warunki pogodowe to jak najbardziej łuki są użyteczne. Wykorzystanie wiatru jest dość podstawową rzeczą w łucznictwie. Dalej podczas deszczu jak najbardziej można wykorzystywać łuki. Trzeba tylko uważać na cięciwę...
Posted: Tue May 30, 2006 9:32 am
by Gnom
Matix wrote:Co do pancerzy, to istnieje wiele możliwości przebicia żelaznego/stalowego pancerza przez strzałę z łuku. Przedewszystkim liczy się siła naciągu, po drugie rodzaj strzały. Powiem, że jest to jak najbardziej możliwe...
Tak, jets to możliwe. Ale tylko możliwe, przy kuszy jest to pewne.
Matix wrote:Jeśli chodzi o warunki pogodowe to jak najbardziej łuki są użyteczne. Wykorzystanie wiatru jest dość podstawową rzeczą w łucznictwie. Dalej podczas deszczu jak najbardziej można wykorzystywać łuki. Trzeba tylko uważać na cięciwę...
Matix, podstawową rzeczą jest nie wykorzystanie wiatru, tylko strzelanie tak, żeby wiatr nie rpzeszkadzał.
A podczas deszczu trzeba tylko uważać na cięciwe. Faktycznie, TYLKO. CO w warunkach bitewnych zmniejszało szybkostrzelność 2, 3 razy. To nie jest tylko.
Posted: Tue May 30, 2006 9:37 am
by Matix
gnom wrote:Matix, podstawową rzeczą jest nie wykorzystanie wiatru, tylko strzelanie tak, żeby wiatr nie przeszkadzał.
Niekoniecznie. Sam kilka razy miałem do czynienia z tą bronią osobiście i poznałem kilku fajnych ludzi, którzy mi trochę poopowiadali.
Czysta fizyka. Wiatr zakrzywia lot strzały. Można to wykarzystać...
Pozatym wystarczy podać za przytkład tureckich łuczników z ich specyficznymi strzałami. To nie jest wykorzystanie wiatru?
Posted: Tue May 30, 2006 10:57 am
by Gnom
A czy ja mówię, że nie można w ogóle wykrzystać? Ja mówię, że waitr dla PRZECIĘTNEGO łucznika EUROPEJSKIEGO był przeszkodą, a nie pomocą. A poz atym, w ogniu bitwy nie było potrzeby zakrzywiać lotu strzały.[/url]
Posted: Tue May 30, 2006 12:06 pm
by Elm0
Ja dodam tylko, że prawie wszyscy łucznicy cierpieli na schorzenia kręgosłupa z powodu postawy przybieranej przy strzale

Posted: Tue May 30, 2006 12:40 pm
by Gulczak
Łał, chyba tak jeszcze nie było... nowy topic od razu 3 strony

To mi sie podoba! Sami przyznaliście, że łuczników szkoliło sie krócej, i łuk wymagał większego wysiłku. Także z dumną posturą moge powiedzieć, że wieśniakowi udałoby sie załatwić na cacy rycerza!
Czy ktoś już wprowadził do Cantr możliwość chowania różnych rzeczy? To byłoby nieporęczne, więc od razu mówie "Paszła won z takimi pomysłami" ale przynajmniej byłby pomysł na kmiecia-kusznika-anty-łucznika-lepszego-niż-rycerza-zabójce
