Page 7 of 8
Posted: Thu Mar 09, 2006 3:34 pm
by Lucja
Puk, puk *drzwi się otwierają i widzisz jak wchodzi dwudziestoletnia kobieta*
Przepraszam. Szukam wujka. Taki niewysoki. Właśnie zniknął ze stołówki na dole zanim przyniosłam obiad. Ktoś widział go na schodach. Nie zaglądał tutaj?
Posted: Thu Mar 09, 2006 3:42 pm
by KVZ
Taki bardzo chudy i przygarbiony? Wyglądał jakby rok nic nie jadł?
Posted: Thu Mar 09, 2006 3:53 pm
by Lucja
Tak wygląda. Nie mam pojęcia jak się odżywiał ostatnio. Przyleciał dzisiaj rano. To widział go pan? Gdzie poszedł? *pyta przejęta*
Posted: Thu Mar 09, 2006 4:09 pm
by KVZ
Zszedł do piwnicy szukać jakichś klamotów. Tylko, że tam nie ma światła. Wziął taką strarą lampe naftową ze sobą. Jeszcze jakiś pożar zrobi bo to niebezpieczne są takie lampy.
Posted: Thu Mar 09, 2006 4:32 pm
by Snake
*wpada przez okno wraz z kawałkami szkła* Maryśka !!! *wrzeszczy przeraźliwie* Nakarmiłaś orły !!!!????!!!!
Posted: Thu Mar 09, 2006 4:35 pm
by ushol
*słyszysz kliknięcie i pojawia się mężczyzna ubrany w bliżej nieokrślony stórj*
Witajcie jestem Erogotorandon, przybyłem z przyszł... o kurcze...
*widzisz jak człowiek znika z głośnym hukiem, jedyne co pozostaje po nim to zwęglona wykładzina w miejscu w którym stał*
Posted: Thu Mar 09, 2006 5:07 pm
by Lucja
*na jej twarzy zaskoczenie przechodzi w złość* Oszalałeś?!!! Od rana nie mogę nakarmić nawet wujka!!! O rany wujek! *nagle blednie jak ściana* Lampa. Pożar!!! On jest łatwopalny! *wypada jak burza i pędzi po schodach do piwnicy*
Posted: Thu Mar 09, 2006 5:11 pm
by KVZ
Dziwne... czuję unoszący się dym... *idzie w kierunku gaśnicy*
Posted: Thu Mar 09, 2006 5:18 pm
by Snake
Wujek... ciagle tylko ten wujek *marudzi* A mnie bielik zlapal za kolnierz i zwiedzalem okolice... z lotu ptaka!!! Przeciez moglem zginac do jasnej cholerci *krzywi sie przerazliwie* A ty *pokazuje palcem* Odsun sie od tej gasnicy, moze jeszcze da sie Erogotorandona odzyskac, potrzeba tylko szufelki i zmiotki *rozglada sie z blyskiem w oku*
Posted: Thu Mar 09, 2006 5:21 pm
by KilDar
*przygląda się wypalonej dziurze... mamrocze coś pod nosem, po czym zwija wykładzinę, zarzuca na plecy i wychodzi*
Posted: Thu Mar 09, 2006 5:46 pm
by ushol
*słyszysz głośny huk gdzieś w piwnicy i od razu potem cichy klik, znowu pojawia się Erogotorandon*
Oj... Coś się popsuło... Przeniosło mnie do jakiegoś dziwnego miejsca, gdzie pewien bardzo chudy i przygarbiony człowiek, wyglądający jakby od roku nic nie jadł walczył z pożarem... Prawie wylądowałem w tym ogniu...
Może przedstawię się jeszcze raz... Jestem Erogotorandon i przybyłem z przyszłości...
Co to za zapach? *niucha w powietrzu* jakby dym...
Posted: Thu Mar 09, 2006 6:33 pm
by ushol
Pozatym zimno tu u was *patrzy na roztrzaskane okno* i co to kurdupel leży w kącie?
Posted: Thu Mar 09, 2006 7:15 pm
by KVZ
*zaciąga się odpalonym papierosem* Spokojnie, to tylko mój papieros. *odkłada papierosa na popielniczke i pozwala mu się swobodnie palić* A ten wujek to chyba też ma jakąś gaśnice kieszonkową. Dałem mu na wszelki wypadek. Swoją drogą pracowałem kiedyś na straży pożarnej więc spokojna głowa.
Posted: Thu Mar 09, 2006 8:26 pm
by Snake
*patrzy zdziwiony na wychodzącą wykładzinę* Kruca fiksa, alez macie tu burdello bum bum *siada na podlodze*
Posted: Fri Mar 10, 2006 8:16 am
by KilDar
*przyglada sie chwile wychodzonej wykładzinie (...) mamrocze coś pod nosem, po czym zwija ją, zarzuca na ramię... i wychodzi*