Page 6 of 8

Posted: Mon Feb 13, 2006 10:04 pm
by Bandito
Przestańcie wreszcie rykoświstąkać i stańcie smutcholijnie

Posted: Mon Feb 13, 2006 10:07 pm
by Chatette
"Bylo smaszno a jaszmije smukwijne
Świdrokrętnie na zegwniku wężały"

Posted: Mon Feb 13, 2006 10:10 pm
by Bandito
"Peliczaple stały smutcholijnie
i zbłąkinie rykoświstąkały"

Posted: Mon Feb 13, 2006 10:19 pm
by Czorek
"-To co teraz, ha?
Byłem ja, to znaczy Alex, i trzech moich kumpli, to znaczy Pete, Georgie i Jołop, a Jołop to znaczy po nastojaszczy jołop, i siedzieliśmy w Barze Krowa zastanawiając się, co zrobić z tak pięknie rozpoczętym, a wieczór był chujnia mrok ziąb zima sukin kot choć suchy."

Cudne, nieprawdaż?

Posted: Mon Feb 13, 2006 10:21 pm
by Bandito
Przeczytaj to:
Było smaszno, a jaszmije smukwijne
Świdrokrętnie na zegwniku wężały,
Peliczaple stały smutcholijne
I zbłąkinie rykoświstąkały.

Ach, Dżabbersmoka strzeż się, strzeż!
Szponów jak kły i tnących szczęk!
Drżyj, gdy nadpełga Banderzwierz
Lub Dżubdżub ptakojęk!

W dłoń ujął migbłystalny miecz,
Za swym pogromnym wrogiem mknie…
Stłumiwszy gniew, wśród Tumtum drzew
W zadumie ukrył się.

Gdy w czarsmutśleniu cichym stał,
Płomiennooki Dżabbersmok
Zagrzmudnił pośród srożnych skał,
Sapgulcząc poprzez mrok!

Raz-dwa! Raz-dwa! I ciach! I ciach!
Miecz migbłystalny świstotnie!
Łeb uciął mu, wziął i co tchu
Galumfująco mknie.

Cudobry mój; uściśnij mnie,
Gdy Dżabbersmoka ściął twój cios!
O wielny dniu! Kalej! Kalu!
Śmieselił się rad w głos.

Było smaszno, a jaszmije smukwijne
Świdrokrętnie na zegwniku wężały,
Peliczaple stały smutcholijne
I zbłąkinie rykoświstąkały.

Posted: Mon Feb 13, 2006 10:29 pm
by Czorek
Jamam całą książkę taką a Ty mi tu jeden poemacik 8) szczym do ludzi? :D

Posted: Mon Feb 13, 2006 10:45 pm
by Yossarian
Hi, hi, hi there... może jeszcze fragmencik?

'The Korova Milk Bar sold milkplus, milk plus vellocet or synthemesc or drencrom which is what we were drinking. This would sharpen you up and make you ready for a bit of the old ultra-violence. Our pockets were full of money so there was no need on that score, but, as they say, money isn't everything.'

To powinno byc w sugestiach... :D

Posted: Mon Feb 13, 2006 10:50 pm
by Czorek
Masz "Mechaniczną..." po angolsku?? Guru mój :D

Posted: Mon Feb 13, 2006 11:03 pm
by Yossarian
Co mi byłoby po niej, jak niewiele zrozumiałbym z tego wszystkiego... widziałem u kolegi. Taki sląk, że kaszanka przy tym wysiada. Ze słownikiem w dłoni... ale! może kiedyś spróbuję. :D

To tylko scritp [ for a Jester's tear ;) ] dostępny w sieci, czyli wersja Kubrickowa, nie Burgessowa.

Posted: Tue Feb 14, 2006 9:11 pm
by Chatette
To smutny fakt...troche slangu albo jakiejs nowomowy w literaturze/filmie etc obcej...

...i czlowiek sie gubi

Posted: Tue Feb 14, 2006 11:20 pm
by Yossarian
Och, nie...

Posted: Fri Feb 17, 2006 7:34 am
by marol
Image

Posted: Fri Feb 17, 2006 7:50 am
by WojD
Jaki OFF - jak najbardziej ON ;)

Dyskusje niezwiązane z Cantr

Posted: Fri Feb 17, 2006 7:56 am
by marol
"Dyskusje niezwiązane z Cantr" to forum. Topic to "Chuck Norris". Tak więc ostatnie posty jeśli już, to są on-forum, ale nadal off-topic ;)

Posted: Fri Feb 17, 2006 8:09 am
by WojD
Chuck zagrał główną rolę w Mechanicznej Pomarańczy, ale z wrodzonej skromności nie ujawnił się na liście płac a poza tym tylko On potrafi nacisnąć Ctrl-Alt-Del jednym palcem. ;)