Page 9 of 11
Posted: Fri Apr 20, 2007 6:31 pm
by Arucard
Jestem mile zaskoczony Krzaczasty że jedenastolatek jest normalny

Ja mam 16 lat i w liceum można spotkać wielu debili którzy od podstawówki się nic nie zmienili a mam nieszczęście z nimi na jednym osiedlu mieszkać.
Posted: Fri Apr 20, 2007 6:45 pm
by Quijo
Krzaczasty wrote:Oni przez 8 godzin NIC, ale to absolutnie NIC nie robią, leżąc na krześle, a na polecenie nauczycielki każącej im zacząć pracować odpowiadają "nie chce mi się".
Co masz do nic nieróbstwa?
Ja tez nic nie robie, a jakoś mi sie żyje i jestem "chyba" normalny
Posted: Fri Apr 20, 2007 6:49 pm
by Arucard
Ja też nic staram się nie robić ale chyba wiem o co mu chodzi.O typków którzy nic absolutnie nie robią ani na lekcji ani wogóle nie wspominając o myśleniu.
Posted: Fri Apr 20, 2007 6:55 pm
by Krzaczasty
Quijo wrote:Krzaczasty wrote:Oni przez 8 godzin NIC, ale to absolutnie NIC nie robią, leżąc na krześle, a na polecenie nauczycielki każącej im zacząć pracować odpowiadają "nie chce mi się".
Co masz do nic nieróbstwa?
Ja tez nic nie robie, a jakoś mi sie żyje i jestem "chyba" normalny
Nie zrozumiałeś mnie (i to moja wina bo piszę tak pokrętnie ze nie sposób mnie zrozumieć)
Chodziło mi o to, ze są kompletnymi chamami, a jak ich nauczyciel poprosi o to by się , powiedzmy przesiadł na inne miejsce bo komuś przeszkadza, to odpowiada: "Nie chce mi sie, no co mi pan zrobi jak się nie przesiądę, no co?" i pokazują język albo co. Jeden nawet zdjął spodnie i pokazał nauczycielowi swój goły tyłek! Więcej niż 3/4 klasy tak sie zachowuje. I o to mi chodziło.
Posted: Fri Apr 20, 2007 6:57 pm
by Arucard
No to mnie w LO to się klasa o wieeelllee lepsza niż w podstawówce trafiła,normalni ludzie a nie chamy.
Edit:Nic nie robienie nie jest złe ale takie zachowanie

Ale ja już nie takie rzeczy widziałem,zależy to także od nauczyciela że daje sobie gnojkom na głowe włazić
Posted: Sat Apr 21, 2007 8:57 am
by matt_
no nie mogę! pokazał jej pupę!!
i co z tego?
Krzaczasty wrote:Nie zrozumiałeś mnie (i to moja wina bo piszę tak pokrętnie ze nie sposób mnie zrozumieć)
fakt.twe przesłanie jest ukryte przed przeciętnymi ludźmi...
i czepianie się nic nie robienia...a co w tym złego? kazdy sam wybiera sobie sciezkę którą będzie podązał.kazdy sam decyduje o sobie.fakt, mozesz powiedzieć,ze w pewnym wieku nie mozna jeszcze decydowac o sobie...ale od czego sa rodzice? nie wychowali ich, nie wskazali drogi prawdziwego zycia...a moze sami sa tak beznadziejni? tak samo jesli chodzi o wychowanie...mozna wszystko zwalic wszystko na otoczenie (tak jak moj znajomy, ćpa bo mieszka w takiej dzielnicy :/),ale w gruncie rzeczy chodzi o to jak sie sam widzisz...
Posted: Sat Apr 21, 2007 10:22 am
by Artur
11 lat to taki wiek ze ma sie wszystko w dupie

niektorym, jak na przyklad mi zostaje to na dluzej... no ale to co sie dzieje w szkolach to zaczyna byc przesada, chociaz za moich czasow bywalo podobnie... jak na moj gust to zle podejscie nauczycieli, prowadzac nudne lekcje raczej prowokuja dzieci do takich zachowan... no ale gorzej jest w gimnazjum, tam to sa dopiero jazdy

Posted: Sat Apr 21, 2007 10:37 am
by Arucard
No w gimnazjum to są jazdy na całego

Ale ja miałem nieszczęście chodzić z takim gościem do klasy który sobie w trakcie lekcji dogadzał pod ławką

(ręki mu nigdy nie podawałem)
Posted: Sat Apr 21, 2007 11:35 am
by ActionMutante
Wczoraj przestalem byc nastolatkiem

A co do nierobstwa, to jakos mi z nim wygodnie. Ale kretynizm polaczony z chamstwem to juz przesada.
Posted: Sat Apr 21, 2007 11:38 am
by Artur
Arucard wrote:No w gimnazjum to są jazdy na całego

Ale ja miałem nieszczęście chodzić z takim gościem do klasy który sobie w trakcie lekcji dogadzał pod ławką

(ręki mu nigdy nie podawałem)
to musial byc bezbledny typ
ja mialem w klasie w gimnazjum taka panienke co sie robila na gangstera, plula, bila i osmieszala wszystkich... byla ostra, do czasu az kumpel sie wqrwil i skopal ja po ryju

gimnazjum bylo ostre i zajebiste, no i te pierwsze imprezy... ehh, nie to co teraz, taka nuda...
Posted: Sat Apr 21, 2007 4:10 pm
by in vitro...
Arucard wrote:No w gimnazjum to są jazdy na całego

Ale ja miałem nieszczęście chodzić z takim gościem do klasy który sobie w trakcie lekcji dogadzał pod ławką

(ręki mu nigdy nie podawałem)
też takiego mialem. ale robił to tylko na religii
Posted: Sat Apr 21, 2007 7:48 pm
by Krzaczasty
ActionMutante wrote:Ale kretynizm połączony z chamstwem to juz przesada.
Właśnie o chamstwo i kretynizm mi chodziło. O nic wiecej, bo do nieróbstwa nic nie mam, mimo że sam nieróbem nie jestem

Posted: Sat Apr 21, 2007 8:12 pm
by Arucard
in vitro... wrote:Arucard wrote:No w gimnazjum to są jazdy na całego

Ale ja miałem nieszczęście chodzić z takim gościem do klasy który sobie w trakcie lekcji dogadzał pod ławką

(ręki mu nigdy nie podawałem)
też takiego mialem. ale robił to tylko na religii
Ten to musiał być dopiero porąbany

Lepszej lekcji nie mógł wybrać

Posted: Sat May 12, 2007 6:52 pm
by Sayuri
Jak tak sobie czytam te wasze posty pt. "koham szkołe" to mi się wszystko w środku przewraca. Za moich czasów to jak się w klasie znalazło 2-3 spadachroniarzy z papierami na komisariacie to było dużo. Do tego jeżeli którykolwiek z nich zaczął głupczyć na zajęciach to leciał do dyrektora (a na szczęście bali się go wszyscy) lub po prostu nikt nie zwracał na ich wyczyny uwagi i sami jakoś się uspokajali. Najczęściej wcale nie chodzili do szkoły i wtedy był święty spokój.
Nie rozumiem zupełnie zachwytu nad człowiekiem zaspokajającym się pod ławką? Może już za stara jestem..

Mam inne wartości..

No nie wiem..
A, żeby nie było.. studentem być..

Posted: Sat May 12, 2007 6:59 pm
by in vitro...
Sayuri wrote:Nie rozumiem zupełnie zachwytu nad człowiekiem zaspokajającym się pod ławką? Może już za stara jestem..

Mam inne wartości..

No nie wiem..
Ja bym tego nie nazwał zachwytem, ale ubolewaniem nad głupotą