Re: 10 04
Posted: Tue Apr 13, 2010 7:43 am
Drodzy Kevezie i Chimie, z całym szacunkiem, jaki do Was żywię i z całym lubieniem, jakie do Was, Panowie, czuję...
Znalazłam się tu niejako przypadkiem, zacytowana... Ale po wypowiedzi K. muszę się odezwać, co by nie było, iż się chowam. Otóż nie czuję się bliska PRL-owi, wychowałam się w tych czasach bo nie miałam innego wyjścia, wtedy mnie wyprodukowano i już. Nie korzystam z bezpłatnej nauki, nie korzystam z publicznej służby zdrowia, nie dostanę emerytury (moja mama dostaje - całe 700 zł z czymś, nie mam zamiaru mieć jak ona), mieszkania nikt mi nie dał - wynajmuję od prywatnej osoby, płacę podatki - bowiem jestem lojalistką z zasady. Czyli znacznie więcej daję, niż biorę... podkreślam to na wypadek, gdyby ktoś sugerował mi wyjazd z tego raju patriotów. Jeśli zechcę - wyjadę, dokądkolwiek mi się zamarzy i to za własne pieniądze, ale wtedy, gdy sama tak postanowię, nie wcześniej.
Zgadzam się z AVX-em (dzięki za link do KonteStacji, nie znałam tego, dobre), zgadzam się z Saszą, nie cierpię obłudy, uważam iż kraj będzie lepszy - zależy mi na tym, aby taki był, bo póki co, ciągle tu jeszcze mieszkam.
Znam z autopsji sporo wydarzeń historycznych (tak, K. - bo urodziłam się wcześniej, niż większość z Państwa tu obecnych), pamiętam zrywy i zbiorowe histerie, bowiem naród polski ma do nich upodobanie. Szkoda, że ich atmosfera jest zawsze taka słomiano-ogniowa i po tygodniu - góra tygodniu - nic z niej nie zostaje pozytywnego
Taka specyfika widocznie... Dlatego nie porywają mnie te emocje, wybaczcie.
Znalazłam się tu niejako przypadkiem, zacytowana... Ale po wypowiedzi K. muszę się odezwać, co by nie było, iż się chowam. Otóż nie czuję się bliska PRL-owi, wychowałam się w tych czasach bo nie miałam innego wyjścia, wtedy mnie wyprodukowano i już. Nie korzystam z bezpłatnej nauki, nie korzystam z publicznej służby zdrowia, nie dostanę emerytury (moja mama dostaje - całe 700 zł z czymś, nie mam zamiaru mieć jak ona), mieszkania nikt mi nie dał - wynajmuję od prywatnej osoby, płacę podatki - bowiem jestem lojalistką z zasady. Czyli znacznie więcej daję, niż biorę... podkreślam to na wypadek, gdyby ktoś sugerował mi wyjazd z tego raju patriotów. Jeśli zechcę - wyjadę, dokądkolwiek mi się zamarzy i to za własne pieniądze, ale wtedy, gdy sama tak postanowię, nie wcześniej.
Zgadzam się z AVX-em (dzięki za link do KonteStacji, nie znałam tego, dobre), zgadzam się z Saszą, nie cierpię obłudy, uważam iż kraj będzie lepszy - zależy mi na tym, aby taki był, bo póki co, ciągle tu jeszcze mieszkam.
Znam z autopsji sporo wydarzeń historycznych (tak, K. - bo urodziłam się wcześniej, niż większość z Państwa tu obecnych), pamiętam zrywy i zbiorowe histerie, bowiem naród polski ma do nich upodobanie. Szkoda, że ich atmosfera jest zawsze taka słomiano-ogniowa i po tygodniu - góra tygodniu - nic z niej nie zostaje pozytywnego