Page 2 of 3

Posted: Mon May 11, 2009 2:55 pm
by Sopel_1
Marcia wrote:
Zamia wrote:

PS. Marcia czy ta gra to może Ikariam?



a i owszem:)


W to też grałem :) W dużo gier grałem ... nie tylko takich ...

Posted: Mon May 11, 2009 10:15 pm
by Jinchuuriki
Sopel_1 wrote:
Marcia wrote:
Zamia wrote:

PS. Marcia czy ta gra to może Ikariam?



a i owszem:)


W to też grałem :) W dużo gier grałem ... nie tylko takich ...


Ja też grałem. I gram dalej :P

Posted: Tue May 12, 2009 12:02 pm
by Sierak
Luke wrote:Wystarczy porozmawiać z topowymi graczami Ogame, żeby wiedzieć, jacy to niesamowici ludzie. Podtrzymuję, co powiedziałem.


Chyba tylko udają takich w Internecie :lol:

Posted: Tue May 12, 2009 8:20 pm
by Marcia
Sierak wrote:
Luke wrote:Wystarczy porozmawiać z topowymi graczami Ogame, żeby wiedzieć, jacy to niesamowici ludzie. Podtrzymuję, co powiedziałem.


Chyba tylko udają takich w Internecie :lol:



ale my tu nie mowimy o pojedynczych jednostkach a o zdecydowanej wiekszosci, ktora buduje obraz calej grupy

Posted: Thu May 14, 2009 7:59 am
by Luke
Marcia wrote:
Sierak wrote:
Luke wrote:Wystarczy porozmawiać z topowymi graczami Ogame, żeby wiedzieć, jacy to niesamowici ludzie. Podtrzymuję, co powiedziałem.
Chyba tylko udają takich w Internecie :lol:
ale my tu nie mowimy o pojedynczych jednostkach a o zdecydowanej wiekszosci, ktora buduje obraz calej grupy
Nie, Marcia, ani nie mówimy o pojedynczych jednostkach, ani nie powinno się uogólniać i tworzyć obrazu "grupy".

Mnie do Ogame zachęciło właśnie to, że zaczęli w tę grę grać moi znajomi - realni - dorośli ludzie, których znam wiele lat, cenię, szanuję, uważam za bardzo wartościowych. Mówienie o nich, że chyba tylko udają takich w Internecie (vide Sierak), jest tyleż chybione, co najzwyczajniej bezpodstawne.
Ale grając dwa lata, poznałem też w trakcie gry kolejnych, najczęściej "topowych" graczy ze swojego Uni. Z wieloma prowadziłem rozmowy (i wspólne akcje) tylko przez Internet i forum. Ale z niektórymi zaczęliśmy spotykać się na małych zlotach, gdzie bynajmniej Ogame to nie był ani jedyny, ani główny temat.

I wybaczcie, ale z Ogame było podobnie jak jest z Cantrem. Tu też są ludzie, którzy potrafią zachowywać się wspaniale, rozmawiać błyskotliwie i z dużą wrażliwością, a oprócz nich jest cała spora grupa wybitnych inaczej.

To prawda, że Cantr wymaga od graczy wysokiego poziomu elokwencji, wymaga swoistej finezji językowej, mile widziane jest zacięcie, nazwijmy to bardzo, bardzo umownie: "literackie". Ale nie oszukujmy się. Ilu graczy, ile postaci te wymagania spełnia?

A pomimo tego, że poziom gry wcale nie jest szczególnie porywający, wyczuwam czasem wśród graczy, na forum, coś na kształt poczucia wyższości czy "lepszości", co moim zdaniem jest zupełnie nieuzasadnione. I twierdzę całkiem otwarcie, że nie ma wielkiej różnicy pomiędzy graczami Ogame, a graczami Cantra.

Owszem, w Cantrze jest za to całkiem sporo hipokryzji. Ale to już, moim zdaniem, wpisane jest w definicję tej gry. Gry w udawanie kogoś, kim się nie jest. W udawanie niewiedzy i udawanie bezstronności.

Posted: Thu May 14, 2009 9:30 am
by cald dashew
Tylko co tu gadać o grze, nie jest ani ambitna ani ciekawa tylko wciaga. Wciąga tym że można byc lepszym od innych i mieć wiecej wieceji byc lepszy pierwszy drugi trzeci. Wiecie co? Jestem setny w rankingu WOW! jak wekszosc gier polega na tym żeby byc lepszy. Cantr jest grą wyzszą bezspornie bo nie o to w nim chodzi.

Co więcej Ogejm zamienia ludzi w maniaków, jak mój brat w to grał dosłownie spał przed kompem i sobie budzik nastawiał na czas kiedy w ogejmie miało sie coś stać. Po pewnym czasie rozstroił się tak że nie mógł spać więcej niż 2 godziny i prawie nie miał podziału dzień/noc jeżeli chodzi o sen. Jak internetu nie było to latał po sąsiadach jak wariat. Wreszcie przestał grać w tą bezsensowną grę..

Posted: Thu May 14, 2009 9:46 am
by Mars
Wszędzie znajda sie "rodzynki". Im wiecej rodzynek danego rodzaju, tym wiekszy ich wplyw na obraz calosci. Wystarczy, ze w policji jest 20% idiotów, a w parlamencie 99% osłów :) jaka opinie te rodzynki buduja o swoim srodowisku, wie kazdy. Na pewno znalezc mozna chociaz pare procent ludzi naprawde "na poziomie" w kazdej grze - stawiam piwo nawet na to, ze i w oslawionej Tibii znajdzie sie kilku "bardziej inteligentnych". Chociaz, pewnie, zagladneli tam z ciekawosci i tymczasowo :wink:

Posted: Thu May 14, 2009 10:59 am
by Sasza
W Travianie jest więcej gadania i intryg, a samo tylko wojsko jest dla tych "drugich". Średnia wieku graczy to 35 lat (raczej osoby z różnych firm szukający sobie zajęcia), plus mnóstwo oczywiście tych małych nie liczących się dzieci, którzy są na samym dole statystyki. Na grę niestety trzeba przeznaczyć mnóstwo czasu.

Posted: Thu May 14, 2009 1:34 pm
by Luke
cald dashew wrote:Tylko co tu gadać o grze, nie jest ani ambitna ani ciekawa tylko wciaga.
(...)
Cantr jest grą wyzszą bezspornie bo nie o to w nim chodzi.
(...)
Co więcej Ogejm zamienia ludzi w maniaków, jak mój brat w to grał...
Cald, to wszystko są Twoje osobiste opinie. :D
Cantr ani nie jest grą "wyższą", ani nie jest tym bardziej "wyższą bezspornie". Lista wad (i to nie tylko technicznych, ale także ideowych) gry w Cantr sięgałaby stąd aż na wyspę Fu i z powrotem, gdyby je wymieniać. Zwłaszcza do niedawna. Teraz się poprawiło. A to, że Ty lub ja widzimy w niej więcej tego, co my akurat cenimy i lubimy, jeszcze nie jest "bezsporne".

Tak samo jak przypadek Twojego brata nie dowodzi że Ogame zmienia w maniaków "ludzi", a tylko tego, że zmienił akurat jego jednego. :D

Nie mówię tego, żeby bronić gry, tylko żeby bronić rozsądku i dystansu. Nie zachowujmy się jak kibice klubu Cantr. To, że lubimy Cantra to nie dowód, że my jesteśmy świetni, a ci, co lubią Ogame czy Traviana to półmózgi. :D

Ogame jest ciekawa. Dla innych graczy, niż Ty. Na przykład dla mnie była ciekawa przez dwa lata. I nie stałem się maniakiem ani przygłupem. Znudziło mi się, kiedy wykruszyli się z Ogame moi najlepsi poznani tam znajomi, a zdobyłem już wszystko, co było do zdobycia w samej grze.

Ale w Cantrze też już dawno "zdobyłem" wszystko, co chciałem, postacie są bogate, a władza nad osadami mnie nie kręci. Gram ze względu na ludzi i relacje moich postaci z nimi. Lubię. Pytanie, jak długo jeszcze. Wiele bliskich mi postaci odeszło i nie mam nawet pojęcia, kto nimi grał. Anonimowość Cantra też nie jest dla mnie żadną zaletą. Ale to już inny temat.

Posted: Thu May 14, 2009 4:43 pm
by Jinchuuriki
Porównywanie Cantr i Ogame nie ma sensu. Te dwie gry mają różne cele i są z trochę innych gatunków...

Posted: Fri May 15, 2009 1:48 am
by cald dashew
Luke wrote:Cald, to wszystko są Twoje osobiste opinie. :D
Cantr ani nie jest grą "wyższą", ani nie jest tym bardziej "wyższą bezspornie"(...) Tak samo jak przypadek Twojego brata nie dowodzi że Ogame zmienia w maniaków "ludzi", a tylko tego, że zmienił akurat jego jednego. :D (..)

Nie zachowujmy się jak kibice klubu Cantr. To, że lubimy Cantra to nie dowód, że my jesteśmy świetni, a ci, co lubią Ogame czy Traviana to półmózgi. :D


eee tam Cantr jest i tak "wyższy bezspornie". Nie rpzekonałeś mnie :twisted: A ludzi którzy mieli problemy z ogejjm jak mój brat znam sporo.
Ponadto jak nazwiesz fakt że gier jak ogejm bez dobrego pomysłu jest setki na internecie a takich jak cantr wiele mniej?

I wcale nei mówiłem że ludzie którzy grają w Ogame lub Travian to półmózgi bo bym siebie obraził . Nawiasem mówiąc sam grałem w travian przez pół roku i to mnie mama mojej dziewczyny pokazała tą grę i wyjaśniła zasady. Jak zostawiłem konto jeszcze nim grała:D. Chodzi mi o to że te gry są po prostu słabe, zwykłe zabijacze czasu bez żadnego celu. Grałem więc mogę powiedzieć, nie? I tak jest to tylko moja opinia, myślę że ze mną się ktoś tam zgodzi. Mogą sobie w nią grać ludzie dorośli i inteligentni co z czasem nie mają co pożytecznego zrobić.

Grałem kiedyś też w dwie tekstówki gangsterskie, w jedną porządnie. Mafia przez chwile ale bardzo słaba imo. A dłużej niż w cantra jakieś 4 lata grałem w www.urban-rpg.com świetnie zrobiona i ciekawa amerykańska gra tekstowa. Na drugim serwerze byłem nawet number one ranked player ale jakaś banda frajerów wsadziła mnie do jail na miesiąc znajdując sopbie byle jaki powód. Bo byłem za dobry, więc skasowałem konto.

:)

Posted: Fri May 15, 2009 8:46 am
by Tetro
Nie będe się wypowiadał w tym temacie, osobiscie uwazam ze ludzie grajacy w Tibie sa poldebilami :twisted: . Ale chciałem powiedziec ze Cantr jest gra niespotykana i napewno (trzeba podkreslic) ma wyzszosc na Tibia i innymi grami via www.

Posted: Fri May 15, 2009 11:00 am
by w.w.g.d.w
Otóż to.
Gdyby był taki prywatny serwer Tibii ze wszystkimi przypadłościami Cantra i odpowiednimi mapami to grałbym w Tibie. :D

Posted: Fri May 15, 2009 1:39 pm
by Tetro
odbiegajac od tematu :)

Kiedys tworzylem shard Ultimy na podstawie tolkiena (shard działa nadal) i powiem ze jest to niemozliwe stworzyc gre Cantr w realiach innego silnika. Wchodza w to all silniki graficzne. Oczywiscie mozna stworzyc grafike ale nie animacje. No bo kto by chial ogladac 24 h naszego ludka jak struga noz kamienny?

Posted: Fri May 15, 2009 3:08 pm
by w.w.g.d.w
Przecież nie ma potrzeby doglądać 24 godziny ludka aż sobie nóż wystruga. 8)
Problemem byłoby utrzymanie takiego ludka w grze nawet po wyłączeniu klienta.