Page 5 of 5
Posted: Sat Jul 19, 2008 11:38 pm
by Jinchuuriki
Raporty dostaniesz, ale w nowej pracy do przeczytania. pół miliona kartek czyli milion stron zapisanych czcionką wielkości 2. Wzrok Ci się zepsuje, pójdziesz do okulisty dostaniesz szkła o grubości 30 cm. Wejdziesz do windy w biurowcu zahaczysz o ścianę szkła się potłuką malutkie drobiny będą powbijane w twoją twarz. Przejdziesz długą operacje plastyczną. Po 2 tygodniach okaże się że masz zakażone oczy. Stracisz wzrok, potem prace, dom, rodzinę, psa, samochód. Wylądujesz pod mostem będziesz jadł cegłówki i papierki po cukierkach wyrzucone przez rozpieszczone dzieciaki mieszkające na ulicy sezamkowej. Pewnego dnia będzie przejeżdżać po moście ciężarówka pełna złota. Most się zawali ty pod nim zginiesz. Nikt nie przyjdzie na twój pogrzeb. Nawet nie będziesz go miał. Nikt Cię nie poznał po tej operacji więc zostawili Twoje Ciało pod resztkami mostu.
Mam fabrykę żelków miśków haribo i kolorowych żelko-żab
Posted: Thu Jul 24, 2008 10:24 pm
by Echo
Jinchuuriki wrote:Mam fabrykę żelków miśków haribo i kolorowych żelko-żab
Cóż z tego, skoro cała żelatyna, którą wykorzystałeś do produkcji była tą skażoną BSE. Wszystko, co wyprodukowałeś jest do zakopania głęboko w ziemi, a pracownicy krzyczą o pensję, urząd skarbowy domaga się podatku, a zus opłat na ubezpieczenie (tego urzedu nienawidze bardziej niż us) I jeszcze masz kredyt inwestycyjny do splacenia
Ja chcę tylko uczciwości wszędzie!
Posted: Sat Jul 26, 2008 2:13 pm
by marshall
Uczciwie wstajesz rano o 4 żeby uczciwie zarobić na życie. Uczciwie wsiadasz do autobusu, w tym momencie wypada ci portfel. Autobus rusza, chcąc uczciwie skasować bilet orientujesz się, że nie możesz bo zgubiłeś portfel. Współpasażerowie uczciwie donoszą o tym kierowcy, który uczciwie wyrzuca cię z autobusu na zbity pysk. Uczciwie zapylasz piechotą ~30 km do pracy, gdy wreszcie docierasz uczciwi współpracownicy donoszą uczciwie szefowi, że się spóźniasz. Szef nie ma innego wyjścia i cię uczciwie zwalnia. Uczciwie pokonujesz tę samą trasę z powrotem. Uczciwie się przy tym spociłeś i będziesz musiał się uczciwie wychorować bo się przeziębiłeś. Ze względu na twój nie najświeższy wygląd oraz zaczerwieniony nos zatrzymuje cię patrol policji i uczciwie prosi o dokumenty. Jako, że ich nie masz przy sobie policjanci uczciwie odstawiają cię na komisariat. Uczciwie tłumaczysz się kilka godzin. Gdy sytuacja staje się jasna policjanci mogą cię uczciwie puścić wolno. Jest już ciemno. Uczciwie wreszcie docierasz do domu gdzie żona uczciwie oznajmia ci, żeś *%!^%#@&%#&^%#@&, spuszcza ci uczciwy wpie***l i uczciwie wyrzuca z domu. Nic nie pomogły twoje uczciwe tłumaczenia, żona nie daje im wiary twierdząc że zdradzasz ją z inną. Od teraz będziesz prowadził uczciwe życie pustelnika pod jakimś mostem
A ja to bym tak chciał żeby się ten no... tegesy nie tentegowały

Posted: Sat Jul 26, 2008 3:32 pm
by mocny92
Tegesy tak zatentegowały widząc zgromadzone wyżej słowo "uczciwie" że ja piertenteges. I one też.
By nigdy więcej nie budziło mnie 40 stopni w pokoju.
Posted: Sun Jul 27, 2008 6:29 pm
by Jinchuuriki
Obudzi Cię 40 stopni. W twoim pokoju. Tak. Z gorąca zaczyna Ci się kręcić w głowie i wywracasz się na nowo zakupioną plazmę. Idziesz zrozpaczony do roboty. Nagle wyskakuje grupa indian z Afryki. Tak z Afryki. Dobrze przeczytałeś. Jeden z nich pierdolnął Cię całkiem nową kościaną pałką. Straciłeś przytomność. Obudziło Cię 40 stopni na środku pustyni.
Nie musze wieczorem wychodzić po kota...
Posted: Sun Jul 27, 2008 7:25 pm
by matt_
Wychodzisz wieczorem po kota, tygrys Cię zjada.
żebym więcej nie musiał szukać pracy.
Posted: Sun Jul 27, 2008 8:47 pm
by Echo
Marshall
Twoja odpowiedź w tym wątku była świetna.

jest tylko jeden problem. Echo, czyli ja, nie jest płci męskiej
Mała dygresja, a teraz kontynuujcie szukanie pracy dla matta

Posted: Sun Jul 27, 2008 9:12 pm
by witia1
Porywa cię sekta i wszczepia ci do głowy bombę. Jeśli się im sprzeciwisz, to zapewnią ci rozrywkę do końca życia, choć wtedy nie będzie ci to już robić różnicy

By przetrwać musisz dla nich pracować do końca swych dni. Więc nie musisz już szukać pracy, sama cię znalazła.
Przydała by się poprawa wzroku

Posted: Sun Jul 27, 2008 11:42 pm
by marshall
Ups

przepraszam nie wiedziałem
Nie śledzę forum aż tak uważnie i tak jakoś wyszło

przepraszam
Posted: Mon Jul 28, 2008 1:06 am
by mocny92
Jinchuuriki wrote:wywracasz się na nowo zakupioną plazmę
By mi nie popsuło prawdziwego marzenia i by tak się nie stało. Bo chcę kupić

Posted: Tue Jul 29, 2008 12:28 am
by Jinchuuriki
Nie koniecznie musi być to aż tak realistyczne...
witia1 wrote:Przydała by się poprawa wzroku

Umówiłeś się u okulisty na laserowy zabieg poprawy wzroku. Założyłeś kurtką i z zamiarem wyjścia udajesz się do przedpokoju. Przypadkowo pomyliłeś drzwi z oknem i wypadłeś ze swojego "Domku" (:wink:) prosto do morza.
Nie muszę pisać prac z polskiego, bo zamiast niego jest matematyka...
Re: Psujemy marzenia
Posted: Sat Oct 09, 2010 2:34 pm
by koksu
Fajnie! Wszyscy są zadowoleni. Po pewnym czasie zamienili też inne przedmioty na matematykę i dodali jej kilka godzin. Znudzony zaczynasz przysypiać na lekcjach. Wyrzucili cię ze szkoły. Rodzice umierają. Nie chcą cię przyjąć do żadnej pracy. Żyjesz z rozdawania ulotek. Przejeżdża cię samochód
Chcę okulary, dzięki którym nie psują się oczy przy kompie
Re: Psujemy marzenia
Posted: Sat Oct 09, 2010 3:06 pm
by Tetro
Pamiętajcie zawsze może być gorzej....