Page 3 of 3

Posted: Sat Feb 09, 2008 12:58 pm
by matt_
i w sufitach jeśli podłoga jest stropem

Posted: Sat Feb 09, 2008 11:27 pm
by cald dashew
... ale wracajac do Stefana...

Posted: Sun Feb 10, 2008 9:46 am
by gawi
...który ciągle chlał...

Posted: Sun Feb 10, 2008 9:48 am
by cald dashew
...ale nie chomiczą krew..

Posted: Mon Feb 11, 2008 12:55 pm
by matt_
chyba, ze z domieszka...

Posted: Mon Feb 11, 2008 1:31 pm
by Miaua
matt_ wrote:chyba, ze z domieszka...


... wywaru z trzykwiatu pięciolistnicy...

Posted: Mon Feb 11, 2008 5:22 pm
by matt_
albo zwyklego fiolka

Posted: Mon Feb 11, 2008 5:44 pm
by cald dashew
oblanego pyszną marmoladą

Posted: Mon Feb 11, 2008 5:45 pm
by Arucard
Porabana jak ten temat :D

Posted: Mon Feb 11, 2008 5:51 pm
by cald dashew
..ale Stefan o...

Posted: Mon Feb 11, 2008 5:51 pm
by cald dashew
...tym nie wiedział... :twisted:

Posted: Mon Feb 11, 2008 10:41 pm
by matt_
bo liczyl na poprawki

Posted: Mon Feb 11, 2008 10:54 pm
by matt_
podsumowanie:

wszyscy wrote:Był sobie Stefan, ktory byl grabarzem pracującym dla hellsing-a. Kochał swoją robotę, tak jak Lemingi kochają puszkowane makrele, albo Quija jak wszyscy, którzy są lekko, lub trochę bardziej pogryzieni przez wsciekle wiewiory i chomiki roborowskiego, które mają wielkie gały. Ostatnio kupił nową, martwą tasakiem pogrzebal w norze kreta. Swinka noskiem gmerala, szukając w nim czegoś do jedzenia bo była bardzo mała i słaba i w ogóle, miała kompletnie przesrane bo atakowali ją inkwizytorzy a inkwizytorzy byli tak naprawde kosmitami, łaknącymi chomiczej krwi, której nie jest wiele, ale jest smaczna jak truskawkowy jogurcik zmieszany z czymś co też jest dobre, ale wypalające dziury w podłodze i w sufitach jeśli podłoga jest stropem. Ale wracajac do Stefana, który ciągle chlał, ale nie chomiczą krew, chyba, ze z domieszka wywaru z trzykwiatu pięciolistnicy albo zwyklego fiolka, olanego pyszną marmoladą porabana jak ten temat, ale Stefan o tym nie wiedział, bo liczyl na poprawki...