Page 7 of 153
Posted: Wed Mar 28, 2007 6:23 pm
by matt_
łapówki...
Posted: Wed Mar 28, 2007 8:57 pm
by in vitro...
przecież sam masz chyba ruską postać. jeden gracz jest ruskiem, ale te 33 postaci należą też do innych graczy.
Posted: Thu Mar 29, 2007 12:23 pm
by KVZ
Dokładnie tak, in vitro...
Posted: Thu Mar 29, 2007 2:14 pm
by Sztywna
Ale nie chce mi się iść do szkoły jutro...

Posted: Thu Mar 29, 2007 3:46 pm
by 2rf
Sztywna wrote:Ale nie chce mi się iść do szkoły jutro...

co Ty już myślisz o jutrzejszych zajęciach tak wcześnie?
Ja sobie mówię: "Nie chce mi się iść na ćwiczenia" dopiero jak muszę na nie rano (10:00) wstać z łóżka...

Posted: Thu Mar 29, 2007 4:15 pm
by Quijo
Ja już od 1 września myślę dziennie o wakacjach, a co do chodzenia do szkoły to już wiem teraz, że za dwa lata w czwartek nie będzie mi sie chciało do niej iść

Posted: Thu Mar 29, 2007 4:53 pm
by 2rf
jasnowidz, czy co

?
Posted: Thu Mar 29, 2007 5:17 pm
by Leming
Trzeba zapamiętać i podchwytliwie wypytać za te dwa lata. Jak się okaże, że rzeczywiście jasnowidz, to chłopak ma byt zapewniony i może szkołę rzucać.

Posted: Thu Mar 29, 2007 5:19 pm
by Quijo
Nie żaden jasnowidz, tylko po prostu mi sie nigdy nie chce wstawać i iść do szkoły i razej przez najbliższe dwa lata nic się nie zmieni

Posted: Thu Mar 29, 2007 6:04 pm
by 2rf
A mnie się w ogóle nic nie chce... nic. Tylko jeść i spać. Jestem leniem do kwadratu razy cztery.
O nauce nie ma mowy.
Właśnie poprawiam swoje wypracowanie i dochodzę do wniosku, że tego roku nie zaliczę, chyba że cudem jakimś...

Posted: Thu Mar 29, 2007 7:33 pm
by Smith
2rf wrote:A mnie się w ogóle nic nie chce... nic. Tylko jeść i spać. Jestem leniem do kwadratu razy cztery.
O nauce nie ma mowy.
Jakbym czytał na swój temat
2rf wrote:Właśnie poprawiam swoje wypracowanie i dochodzę do wniosku, że tego roku nie zaliczę, chyba że cudem jakimś...
Też tak co roku myślałem i przekonałem się że cuda zdarzają się częściej niż można przypuszczać

Posted: Thu Mar 29, 2007 7:44 pm
by 2rf
Za dużo już tych cudów w moim życiu. Jak nic jestem na wylocie z uczelni.

Posted: Thu Mar 29, 2007 7:49 pm
by Eresan
To nie takie łatwe wcale. Ja po trzech i sześciu latach po zbyt szybkim rozstaniu z UW dostawałem korespondencję z pośbą o zjawienie się i wytłumaczenie sytuacji a po jakiś 7-8 latach przysłali mi pismo że z żalem muszą mnie wykreślić z listy studentów

Może mnie aż tak polubili przez te niecałe trzy lata ?
Pozdrawiam.
Posted: Thu Mar 29, 2007 7:54 pm
by 2rf

może byłeś takim dobrym studentem?
U mnie też nie jest to takie drastyczne, zawsze można powtarzać przedmiot w następnym roku ale za taką łaskę liczą sobie okrąglutkie 1000 zł, a jako że uczelnia biedna jest, stosują tą metodę dofinansowania dość często
...a ja jestem biedną studentką jadącą na kredycie...

Posted: Thu Mar 29, 2007 7:58 pm
by Sztywna
Matko, jak dobrze być w gimnazjum
