Page 2 of 5

Posted: Sat Feb 10, 2007 9:42 am
by Artur
<zygi>

:twisted:

Posted: Sat Feb 10, 2007 9:59 am
by Matix
Tego badziewia jest pełno na publicznych hubach. Obejrzałem jeden i mi się nie podoba...

Posted: Sat Feb 10, 2007 10:34 am
by Gulczak
Artur wrote:<zygi>

:twisted:

Powtarzasz się! :P

Posted: Sat Feb 10, 2007 12:44 pm
by matt_
w ogóle...ile można kręcić film o rozbitkach? no ja wiem...rozbili się...ale....to jest nie logiczne...taki Robinson...zaraz wyjdzie,że on był krócej na wyspie...

Posted: Sat Feb 10, 2007 2:01 pm
by lukaasz
no ja wiem ze Moda Na Sukces rulez!!!
ale czasami tzreba sie oderwac od szarej rzeczywistości i obejrzeć cos innego :)

Posted: Sat Feb 10, 2007 2:37 pm
by Sztywna
Artur wrote:<zygi>

:twisted:


To się przez "rz" pisze. :P

Posted: Sat Feb 10, 2007 3:03 pm
by matt_
tylko...to jest żałosne :D serial...w ogóle...jeszcze taki temat...i tasiemiec nowy się robi

Posted: Sat Feb 10, 2007 3:40 pm
by Elm0
Z pewnych źródeł wiem, że ostatnia seria będzie się częściowo rozgrywać w bazie Korei Północnej na Marsie. Tak więc nuda oglądającym nie grozi. :lol:

Posted: Sat Feb 10, 2007 4:10 pm
by Artur
Sztywna wrote:
Artur wrote:<zygi>

:twisted:


To się przez "rz" pisze. :P


u mnie w gg dziala i przez z wiec pisze przez z :twisted:

<zygi>

jak wy mozecie ogladac to gowno? i jeszcze uscili w telewizji prison breaka...

<zygi>

telewizja to gowno... kompletne gowno... no moze poza Ale Kino, tam to chociaz Wszystko o Lily Chou-Chou puscili... i nie ma gownianych seriali...

Posted: Tue Feb 13, 2007 10:33 am
by rem
A tak w ogole to LOST powinien sie zaczynac inaczej nie rozbity samolot a....

....glowny bohater nagle przebudza sie w nieznanym sobie miejscu, widzi nieznanego dwudziestoletniego mezczyzne, ktory spi... *rozglada sie....* a ze jest glodny to zaczyna kopac marchewki ktore akurat rosna w tym miejscu... Kopal przez caly dzien i okazuje sie ze wystarczy mu to do jedzenia prawie na tydzien... rozglada sie uwazniej... znajduje pare malutkich kosci *pewnie jakies zwierze zdechlo - mysli* dlubie przy nich nastepny dzien, zrobil nieduzy noz... *ale jestem dumny z siebie* w tym momencie widzi ze pewna dwudziestoletnia kobieta przybywa sciezka z nieznane miejsce..... CZY JEST JEDNA Z "NICH"......

;)

Posted: Tue Feb 13, 2007 11:38 am
by Szopen
Dwudziestoletnioletnia kobieta mowi: 'Czesc, jestem Kate.'
Ma na sobie futrzane bikini i po przybyciu zaczyna golymi rekoma zbierac wapien. Zdezorientowany dwudziestoletni mezczyna zapamietuje jej imie i mowi: 'Jestem Jack. Co tu robisz?'
Kate zaczyna umiejetnie polowac na wszystkie zwierzeta w okolicy, a jest ich sporo. Wraca z zabitym krolikiem i lemingiem. Mowi: 'Jestem z pobliskiej osady, potrzebny nam wapien. Moze chcesz do nas dolaczyc? Najpierw moglbys upiec to, co upolowalam.'
CZY TO JAKIS PODSTEP?!
:twisted:

Posted: Tue Feb 13, 2007 3:44 pm
by ActionMutante
Luuuuudzie! Losci sa denni z conajmniej dwoch powodow.
1) Fabula- co za kretynizm! Hehehee... Slyszalem, ze scenarzysci nie wiedza jeszcze jak to sie skonczy, wiec mozemy podejzewac, ze albo zajebiscie kretynsko, albo wogule. Goscie nie maja planu i wymyslaja scenariusz na bierzaco( dodac nalezy, ze sa chujowi w improwizacji). Pomysl przesadzony maksymalnie, pojawiaja sie watki i gina nierozstrzygniete- ot tak jakby powstaly zeby wzmozyc "atmosfere tajemniczosci" ktora jest gorsza niz w karate kidzie!
2) Dialogi i zachowania postaci- maly przykladzik: Banda idzie na zwiad i przywodca zwiadu mowi do typiary"Nie idz za nami". Oczywiscie ona musi isc... Zwiad wpada w zasadzke ale chce walczyc. Nagle wrog wywleka z krzakow juz pojmana babke i kaze rzucic zwiadowcom bron. Ci tak robia za co moga odejsc w spokoju- stracili wiekszosc ganow jakie posiadali. W drodze powrotnej dowodca jest wkurwiony. Babka na to: "Przepraszam, glupio zrobilam.... No powiedz cos?!?!? Czemu tak milczysz???"
Na to kazdy normalny czlowiek odpowiedzialby : "Ty glupia kurwo, przez Ciebie stracilismy wiekszosc broni na rzecz tych chujow!!!"- a nastepnie ja pierdolna w twarz. Ale Dzejson mowi : "Przepraszam, ze sie zdenerwowalem, nic sie nie stalo" :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: No bez jaj...

3)Gra aktorska- Hahaha... Gdybyscie widzieli wyzej opisana scenke... :roll:
MAKABRA

Posted: Tue Feb 13, 2007 8:36 pm
by Elm0
Ja widziałem i jakoś nie wywołała u mnie ataku padaczki ani histerii.

Zresztą doktorek jest 'podobno' w niej zakochany. Chociaż do końca nie wiadomo... wyjasni się w 27 serii :wink:

Posted: Wed Feb 14, 2007 12:11 am
by ActionMutante
Elm0 wrote:Ja widziałem i jakoś nie wywołała u mnie ataku padaczki ani histerii.

To dziwna sprawa, zaprawde...

Posted: Wed Feb 14, 2007 4:48 am
by Avx
ActionMutante wrote:"Przepraszam, ze sie zdenerwowalem, nic sie nie stalo"


Ekhm... Zareagowałbym prawdopodobnie tak samo :] Nic się nie stało. Tym bardziej, gdybym dziewczynę lubiał :)