Luuuuudzie! Losci sa denni z conajmniej dwoch powodow.
1) Fabula- co za kretynizm! Hehehee... Slyszalem, ze scenarzysci nie wiedza jeszcze jak to sie skonczy, wiec mozemy podejzewac, ze albo zajebiscie kretynsko, albo wogule. Goscie nie maja planu i wymyslaja scenariusz na bierzaco( dodac nalezy, ze sa chujowi w improwizacji). Pomysl przesadzony maksymalnie, pojawiaja sie watki i gina nierozstrzygniete- ot tak jakby powstaly zeby wzmozyc "atmosfere tajemniczosci" ktora jest gorsza niz w karate kidzie!
2) Dialogi i zachowania postaci- maly przykladzik: Banda idzie na zwiad i przywodca zwiadu mowi do typiary"Nie idz za nami". Oczywiscie ona musi isc... Zwiad wpada w zasadzke ale chce walczyc. Nagle wrog wywleka z krzakow juz pojmana babke i kaze rzucic zwiadowcom bron. Ci tak robia za co moga odejsc w spokoju- stracili wiekszosc ganow jakie posiadali. W drodze powrotnej dowodca jest wkurwiony. Babka na to: "Przepraszam, glupio zrobilam.... No powiedz cos?!?!? Czemu tak milczysz???"
Na to kazdy normalny czlowiek odpowiedzialby : "Ty glupia kurwo, przez Ciebie stracilismy wiekszosc broni na rzecz tych chujow!!!"- a nastepnie ja pierdolna w twarz. Ale Dzejson mowi : "Przepraszam, ze sie zdenerwowalem, nic sie nie stalo"

No bez jaj...
3)Gra aktorska- Hahaha... Gdybyscie widzieli wyzej opisana scenke...
MAKABRA