To szalenstwo w Łapalicach chyba nie pójdzie do rozbiorki z powodu kosztów. Ciagle trwaja dyskusje czy nie lepiej/taniej jednak wykonczyc calosc. Problem w tym ze gmina ktora miala by to przejac poprostu nie potrzebuje czegos takiego
A jesli chodzi o koszty zamku. Na gdanskiej Osowej znajomi wzniesli prymitywna forteczke - fosa, wal ziemny, palisada, nieduza wiezyczka bramna z kladka. Podobne konstrukcje budowalismy kiedys na podzamczu w Gniewie choc znacznie mniej solidne bo jednorazowego uzytku, do spalenia byly przeznaczone. W obu przypadkach naklady pracy i koszty byly zadziwiajaco duze jak na osiagniete efekty
Jesli powaznie myslisz o takim przedsiewzieciu to proponuje zebys skontaktowal sie z Jarkiem Struczyńskim z Muzeum Archeologicznego w Gdansku, dlugoletnim Kasztelanem Gniewskim i Wielkim Mistrzem Zakon Szpitala Najświętszej Marii Panny Domu Niemieckiego w Jerozolimie (no przynajmniej raz do roku sprawuje ta zaszczytna funkcje - za kazdym razem do smierci

)
Jak znam nasz kraj to kosztem wiekszym niz sam budulec i dzialka beda wszelakie pozwolenia i projekty. Zeby zaspokoic taki kaprys indywidualnie bedziesz musial byc cholernie bogaty. Lepiej stworzyc jakis projekt zwiazany z promocja dorobku kulturowego, turystyka itp.
Prywatna fanaberia spotka sie z licznymi przeszkodami ze strony wladz lokalnych, niechecia przynajmniej czesci tubylcow itp. Jesli zrobisz z tego przedsiewziecie turystyczno - kuluralne to mozesz sie starac o finansowanie z europejskich funduszy pomocowych zwiazanych z najrozniejszymi zagadnieniami, chocby rozbudowa infrastruktury turystyczne, wymiana mlodzierzy, jakies festiwale czy inne wydarzenia kulturalne. Jesli przedsiewziecie dostarczy w gminie miejsc pracy (stalych i sezonowych) to tez bedziesz mial latwiej. Ciec w walonkach i waciaku i straznik bramy w stroju historycznym to niby to samo ale jednak jest roznica
Jednym slowem zbuduj jakas ladna historie do tego zamku i zepchnij jak najwiecej na innych ludzi
Powodzenia