Page 2 of 3
Posted: Thu Nov 30, 2006 4:00 pm
by in vitro...
trochę się za bardzo rozmachałeś
edit: znowu klątwa
Posted: Thu Nov 30, 2006 4:04 pm
by Rydygier
Sztywna wrote:No faktycznie, rozmach jakiś to ma. Ja bym proponowała zbudować zamek na fundamencie spod pewnej beczki...

Nic by go nie ruszyło.
Edit: Why klątwa?
Nie mów mi o tej beczce... NIGDY.
Posted: Thu Nov 30, 2006 4:05 pm
by ushol
jako przyszły mgr inż. budownictwa pomogę ci trochę...
koszt6 budowy zamka = 200g żelaza i dwa dni pracy... narzędzia potrzebne: śrubokręt...
Posted: Thu Nov 30, 2006 4:14 pm
by Sztywna
Rydygier wrote:
Nie mów mi o tej beczce... NIGDY.
Czemu mam o niej nie mówić? Będę o niej mówić. ZAWSZE.
Edit:
W naszym ogródku w niewiadomych celach stała kiedyś ogromna beczka na takim śmiesznym postumenciku... No, ale na szczęście Tatuś kiedyś postanowił ją zlikwidować. Posostał po niej postumencik, jak się potem okazało, mało śmieszny. Trzeba go było wykopać. A jak Tatuś coś już buduje, to nawet tornado tego nie ruszy... No i kto wykopywał? Moi bracia, ofkors. Prawie całe wakacje się męczyli. Historia stała się w rodzinie kultowa. Takie "Syzyfowe Prace II"
Posted: Thu Nov 30, 2006 4:48 pm
by ushol
Jakieś szczegóły?? Czyżby jakiś zamek z beczki w dziciństwie??

Posted: Thu Nov 30, 2006 5:45 pm
by ActionMutante
Ja tez mialem traumatyczne przezycie z beczka. Wpadlem do niej... A ona byla pelna gnojowki... Tkie nurkowanie glowa w dol...

Re: Koszt budowy zamku
Posted: Thu Nov 30, 2006 6:04 pm
by Elm0
Artur wrote:na moje oko gora picset zlotych

i ze 2 winiacze za robocizne

Może tak nie na temat, ale nad jeziorem Onega w Rosji pewien Polak kupił sobie willę za dwie skrzynie wódki (autentyk)

Posted: Thu Nov 30, 2006 6:22 pm
by ActionMutante
Historia zna lepsze przypadki, zdaje sie, ze w Afryce gosc kupil panstewko za kilka cygar i skrzynke whisky.
Re: Koszt budowy zamku
Posted: Thu Nov 30, 2006 7:03 pm
by in vitro...
Elm0 wrote:Artur wrote:na moje oko gora picset zlotych

i ze 2 winiacze za robocizne

Może tak nie na temat, ale nad jeziorem Onega w Rosji pewien Polak kupił sobie willę za dwie skrzynie wódki (autentyk)

ActionMutante wrote:Historia zna lepsze przypadki, zdaje sie, ze w Afryce gosc kupil panstewko za kilka cygar i skrzynke whisky.
no shit! nie wierzę
Posted: Fri Dec 01, 2006 12:04 am
by ActionMutante
Dokladnie moze sie jakis historyk wypowiedziec, ale z tego co pamietam, to to nawet jakis polski szlachcic byl i w 20leciu miedzywojennym kupil male afrykanskie panstewko od tamtejszego krola za tak niewielka cene...

Po niedlugim czasie zostal z tamtad przegoniony

Posted: Fri Dec 01, 2006 8:53 am
by Rydygier
Sztywna wrote:Rydygier wrote:
Nie mów mi o tej beczce... NIGDY.
Czemu mam o niej nie mówić? Będę o niej mówić. ZAWSZE.
Edit:
W naszym ogródku w niewiadomych celach stała kiedyś ogromna beczka na takim śmiesznym postumenciku... No, ale na szczęście Tatuś kiedyś postanowił ją zlikwidować. Posostał po niej postumencik, jak się potem okazało, mało śmieszny. Trzeba go było wykopać. A jak Tatuś coś już buduje, to nawet tornado tego nie ruszy... No i kto wykopywał? Moi bracia, ofkors. Prawie całe wakacje się męczyli. Historia stała się w rodzinie kultowa. Takie "Syzyfowe Prace II"
Cel beczki był poniekąd wiadomy. Miała w niej być woda. Jako, że beczka była pomalowana na czarno i stała od południa woda miałaby się na słoneczku ogrzewać. Jednak za cholerę nie kojarzę, PO CO. Dodam, że była to duża beczka, prawie cysterna. I skończmy już o beczce, bo jedyną korzyścią z istnienia tej konstrukcji było kilka socrealistycznych zdjęć i pewna strona internetowa...
Posted: Sat Dec 02, 2006 12:54 pm
by drmartin
no to jak jest strona to jest tez i link do niej wiec poprosimy o owy link...
Posted: Sat Dec 02, 2006 1:42 pm
by Sztywna
Posted: Sat Dec 02, 2006 3:31 pm
by drmartin
nie ma zdjec?

a chcialem sobie obejrzec to co rozbijaliscie...
Posted: Sat Dec 02, 2006 10:04 pm
by Sztywna
Przypomnij o zdjęciach Panu Rydygierowi. Ja też zła jestem, że ich nie ma. Ale może skończmy temat beczki i wróćmy do kosztów zamku?