Page 2 of 5
Posted: Sat Nov 25, 2006 10:54 pm
by Milo
Hmm... Widac Gnomie. Troszke
Wytrwaj

Posted: Sun Nov 26, 2006 10:49 am
by Gnom
Milo wrote:Wytrwaj

Staram się jak mogę Milo.

Zresztą zapewne niedługo faza na forum Cantr mi przejdzie, więc nie macie się co przejmować.
EDIT: tak swoją drogą fajny topic.

Posted: Sun Nov 26, 2006 11:42 am
by Cantryjczyk
Tu besztamy Gnoma? Jak milo. Zadedykuje wierszyk.
gnom zly i zlosliwy
swiat widzi ponuro
bo czarno ubrany
wzrost pozal sie Boze
on czytac nie musi
juz czuje to skora
co dzis zle sie toczy
potoczy sie gorzej...
Kaaaaaarzel!
Posted: Sun Nov 26, 2006 2:08 pm
by Snake
kurde, przez moment myslalem ze tu besztamy Raista

Posted: Sun Nov 26, 2006 7:44 pm
by Gnom
Cantryjczyk wrote:gnom zly i zlosliwy
swiat widzi ponuro
bo czarno ubrany
wzrost pozal sie Boze
on czytac nie musi
juz czuje to skora
co dzis zle sie toczy
potoczy sie gorzej...
Nie do rymu,
nie do taktu,
wsadź se d... pupę
do kontaktu.
Jak już jesteśmy przy bardzo ambitnej twórczości rymowanej.

Posted: Sun Nov 26, 2006 8:19 pm
by marol
Hmm... to poezja Kaczmarskiego, panie Gnom, wstydź się pan...
Jacek Kaczmarski
Karzeł
Tej księgi do końca już czytać nie muszę
Choć większa ode mnie i ledwo w połowie
Ogromne oburącz przewracam arkusze -
Ostatnią stronicę bez trudu dopowiem.
By przyszłość dokładnie przewidzieć, wystarczy
Znad kart podnieść wzrok i popatrzeć wam w twarze.
Nic dla was nie musi oznaczać mój starczy
Wzrok z twarzy od dziecka zmarszczonej - Jam karzeł.
Gnom zły i złośliwy, świat widzę ponuro,
Bom czarno ubrany, wzrost - pożal się Boże!
Ja czytać nie muszę - ja czuję to skórą,
Co dziś źle się toczy - potoczy się gorzej!
Nie mnie korzyść z waszych uczt, rzezi i bojów.
Najwyżej sos chlapnie lub krew po stronicy.
Mrowiska pól i bitew i dworskich pokojów
Za pokarm spokojnej posłużą źrenicy.
Tej księgi do końca już czytać nie muszę.
Zginiemy, a nasze pałace się zwalą.
Dojrzyjcie wśród cieni skarlałą mą duszę -
Jak mnie niepozornych nie żegna się z żalem.
Posted: Sun Nov 26, 2006 8:32 pm
by Sztywna
No i teraz marol zbeształ Gnoma jak się patrzy

Posted: Sun Nov 26, 2006 8:40 pm
by Gnom
Nie chce mi się w sumie szukać czy to też Kaczmarskiego o oryginale. Ale zwróciłbym uwagę, że inne rozłożenie wersów znacznie zmienia rytmikę utworu, nieprawdaż? A tego, delikatnie rzecz biorąc zabrakło w poście Cantryjczyka.
Ale co prawda to prawda. marol - Gnom, jeden do zera dla marola.

Posted: Sun Nov 26, 2006 9:17 pm
by Quijo
To jak Cie już besztamy to tez coś zarecytuje *odkaszluje*
Gnom Ty kupo, śmierdząca
Twój nie miły zapach unosi się wśród kwiatów na łące
Uschły już wszystkie krzaki i usychają drzewa
Nie pomoże nawet największa ulewa
Uciekły z dworu wszystkie dzieci
Wolą wąchać w domu śmieci
Autor: Quijo
wszystkie prawa autorskie do nagrań zastrzeżone.
Powielanie, wynajmowanie i wykorzystywanie ich do publicznych wykonań surowo wzbronione
Posted: Sun Nov 26, 2006 9:19 pm
by Gnom
Kurczę, sam muszę coś na siebie wymyślić bo trochę nie na miejscu tu jestem.

Posted: Mon Nov 27, 2006 3:05 am
by ushol
besztu besztu Gnomie...
ps.. jakby ktos cos do mnie kiedys i gdziec... to to jest zbesztanie gnoma
Posted: Mon Nov 27, 2006 1:11 pm
by Gulczak
Ja sam konto posiadam,
lecz nie jest to coś zwykłego,
tylko o Bitefighcie nikomu nie opowiadam,
Bo byłoby to coś strasznego!
Umieściłem warunek,
umieściłem nakazy,
umieściłem dobry sprawunek,
umieściłem słodkie zrazy.
I teraz patrze na licznik,
Jak szybko wzrasta,
Ze mnie żaden ulicznik,
Po prostu idol Raista!
Jedno drugim nie będzie,
Gnom marolem się nie stanie,
Nie będzie spokoju wszędzie,
Póki Raist Moderatorem się nie stanie!
Ta radosna nowina,
Świat cały przemieża,
że Raist jak bylina,
Nie zamienia się w jeża.
Tym lizustwem okrutnym,
Kończe swój poemat,
będący kapciem butnym,
i skarpetą wcale nie na temat.
Autor:Gulczak
Wszelkie prawa zastrzeżone

Posted: Mon Nov 27, 2006 2:44 pm
by ActionMutante
To ja cos z innej beczki (co by Gnomowi smutno nie bylo):
Piekna jest laka,
Piekne sa drzewa,
Ale mnie to i tak gowno obchodzi,
Gdy Ciebie Gnomie tam nie ma.
Autor: Action Mutante
Wszelkie prawa mam w d*pie.
Posted: Mon Nov 27, 2006 4:24 pm
by Sztywna
Odszedł Gnom od nas, odszedł w siną dal
Aż nam tu wszystkim zrobiło się żal
Tak jakoś wyszło, dziwnie niesłychanie
Że urządzono tu Gnoma besztanie
Więc teraz wszyscy przysiedliśmy tłumnie
I owego Gnoma besztamy na forumnie
Z cichą nadzieją, że się on poprawi
Do Cantra powróci i długo w nim zabawi
Autor: ja
Prawa autorskie: a co to?
Posted: Mon Nov 27, 2006 4:29 pm
by Gulczak
Podczas gdy ty olewasz,
prawa, łąke, las,
na Gnoma się nie gniewasz,
tylko wesołek jesteś cały czas.
A tu nie o żarty biega,
Tylko o wsparcie,
bo co to za kolega,
co wysmiewa się uparcie?
Więc apelujemy wszyscy razem,
I chórem wykrzyczmy swe racje,
Że Gnom nie jest wrzodem, urazem,
Ale że razem możemy zjeść kolacje!
Pocieszajmy kolege w koło,
W końcu się uśmieje,
I będzie wesoło,
Jak kogut ma piać-to pieje,
(a Gnom nadal się nie śmieje....)
Gulczak